
Brutalny konflikt między dwoma mężczyznami trafił na wokandę sądu. Sprawa dotyczy bójki, w której jeden z uczestników stracił fragment ucha. Poszkodowany fryzjer domaga się teraz wysokiego zadośćuczynienia. Sąd ma rozstrzygnąć, czy i w jakiej wysokości należy się mu rekompensata. Oto wszystko, co wiadomo w tej sprawie.

Mężczyzna odgryzł fryzjerowi część ucha
Do zdarzenia doszło we wrześniu 2022 roku w centrum Monachium. Późnym wieczorem młody fryzjer siedział w barze z jedzeniem przy Lautensackstraße. Według jego relacji doszło tam do słownej sprzeczki z innym mężczyzną, który miał go bez powodu obrażać. Początkowo konflikt ograniczył się do wymiany zdań, a obaj mężczyźni opuścili lokal.
Sytuacja zaogniła się przy przystanku tramwajowym. Tam doszło do rękoczynów. Fryzjer uderzył swojego przeciwnika, łamiąc mu nos. W odpowiedzi zaatakowany mężczyzna ugryzł go w lewe ucho, odrywając fragment małżowiny. Następnie uciekł z miejsca zdarzenia. Policja, wezwana przez świadka, znalazła oderwany kawałek ucha na chodniku.
Przeczytaj także: Monachium musi przywrócić ograniczenie do 30 km/h. Sąd zablokował decyzję miasta
7500 euro zadośćuczynienia za odgryzione ucho
Ranny mężczyzna trafił do szpitala z poważnie krwawiącą raną. Oderwany fragment ucha został dostarczony na oddział ratunkowy, jednak lekarzom nie udało się go przyszyć. Według pełnomocnika poszkodowanego oznacza to trwałe oszpecenie.
Dlatego fryzjer wystąpił do Sądu Krajowego w Monachium z pozwem o 7500 euro zadośćuczynienia za ból i cierpienie. BILD podaje, że poszkodowany domaga się także pokrycia kosztów ewentualnych operacji rekonstrukcyjnych w przyszłości. Wcześniej prokuratura nie zakwalifikowała ugryzienia jako ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i umorzyła postępowanie karne wobec obu mężczyzn, zalecając mediację. Do porozumienia jednak nie doszło.
Spór o odpowiedzialność i wysokość odszkodowania
Obrona pozwanego argumentuje, że to fryzjer był inicjatorem przemocy fizycznej, a ugryzienie było reakcją obronną. Prawnik drugiej strony podkreśla jednak, że skala obrażeń jest nieporównywalna i skutki ataku będą odczuwalne do końca życia.
Przeczytaj także: Alarm pod Berlinem: Znaleziono kilka niewybuchów. Wprowadzono zamknięcia dróg i strefę bezpieczeństwa
Pełnomocnik pozwanego deklaruje gotowość do zapłaty 5000 euro, co jego zdaniem odpowiada realiom sprawy i zostało wstępnie uznane przez sąd za rozsądną kwotę. Ostateczna decyzja w sprawie zadośćuczynienia za odgryzione ucho zapadnie w toku procesu cywilnego, który wzbudza duże zainteresowanie lokalnych mediów.
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu. Śledź nasz portal PolskiObserwator.de na Google News, aby na bieżąco otrzymywać najnowsze wiadomości z Niemiec i ze świata, a także praktyczne informacje dotyczące życia w Niemczech. Dołącz także do naszej społeczności na Facebooku!
