
Spokojna miejscowość Grasdorf w Dolnej Saksonii stała się miejscem poważnej akcji służb. Jeden z mieszkańców zauważył coś niepokojącego przy zaparkowanym samochodzie i natychmiast powiadomił policję. Funkcjonariusze odkryli, że do auta przymocowano podejrzany ładunek. Specjaliści potwierdzili, że była to bomba, która mogła eksplodować.

Bomba przy samochodzie. Mieszkaniec zauważył podejrzane przewody
Do niepokojącego odkrycia doszło w niedzielę późnym popołudniem w Grasdorf, niewielkiej miejscowości liczącej około 800 mieszkańców, położonej w powiecie Hildesheim w Dolnej Saksonii. Jeden z mieszkańców zauważył, że z układu wydechowego zaparkowanego samochodu wystawało kilka przewodów.
Pojazd znajdował się w pobliżu zabytkowego domu z muru pruskiego, w którym działa firma zajmująca się ogrodnictwem i kształtowaniem terenów zielonych. Według informacji niemieckich mediów samochód miał należeć do tego przedsiębiorstwa.
Na miejsce natychmiast skierowano policję. Funkcjonariusze potraktowali znalezisko jako potencjalnie niebezpieczne i zabezpieczyli teren. Okolicę zamknięto, a mieszkańcy musieli liczyć się z utrudnieniami aż do późnych godzin nocnych.
Policja określiła znalezisko jako niekonwencjonalne urządzenie wybuchowe. Na miejsce wezwano specjalistę od materiałów wybuchowych z Bundespolizei. Ekspert potwierdził najgorszy scenariusz. Ładunek był aktywny, czyli rzeczywiście mógł doprowadzić do eksplozji.
Przeczytaj także: Niemcy: Alarm na lotnisku. Znaleziono kolejnego drona z potężnym materiałem wybuchowym
Ładunek został zdetonowany na polu. Policja bada próbę zabójstwa
Służby zdecydowały się na kontrolowane zdetonowanie bomby. Ładunek przewieziono na pobliskie pole w rejonie Grasdorf, gdzie został wysadzony przez specjalistów. Siła eksplozji miała być znaczna. Lokalny komendant straży pożarnej Patrick Würfel potwierdził, że wybuch był bardzo głośny. Po detonacji funkcjonariusze dokładnie przeszukali teren wokół miejsca, w którym znaleziono urządzenie. Wykorzystano również psa wyszkolonego do wykrywania materiałów wybuchowych. Nie znaleziono kolejnych podejrzanych przedmiotów.
Sama bomba nie jest jednak jedynym elementem sprawy, który budzi niepokój. Według informacji przekazywanych przez lokalnych mieszkańców właściciel samochodu jest dobrze znany w miejscowości i cieszy się dobrą opinią. Ma angażować się w życie lokalnej społeczności i być postrzegany jako osoba przyjazna.
Na razie nie wiadomo, kto podłożył bombę pod samochodem ani dlaczego właśnie ten pojazd stał się celem. Śledczy próbują ustalić, czy ładunek miał zostać wykorzystany przeciwko właścicielowi auta, podaje BILD.
Policja prowadzi postępowanie w kierunku usiłowania zabójstwa oraz podejrzenia usiłowania spowodowania eksplozji materiału wybuchowego. Samochód został zabezpieczony przez śledczych i będzie stanowił jeden z kluczowych dowodów w sprawie.
Na tym etapie motyw sprawcy pozostaje nieznany. Śledczy będą musieli ustalić między innymi, kiedy bomba została przymocowana do samochodu, kto miał dostęp do pojazdu oraz czy właściciel auta był bezpośrednim celem ataku. Przeczytaj także: Atak na budynek Bundeswehry w Monachium. Sprawców było kilku, wrzucili tajemniczą ciecz
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu. Śledź nasz portal PolskiObserwator.de na Google News, aby na bieżąco otrzymywać najnowsze wiadomości z Niemiec i ze świata, a także praktyczne informacje dotyczące życia w Niemczech. Dołącz także do naszej społeczności na Facebooku!
