
Samochód wjechał w ludzi w Niemczech – Do tragicznego zdarzenia doszło w nocy z poniedziałku na wtorek. Kilka osób zostało rannych. Na miejscu rozegrały się sceny przypominające policyjny pościg. Funkcjonariusze otworzyli ogień do pojazdu, próbując powstrzymać kierowcę. Mimo zdecydowanej interwencji policji podejrzanym udało się uciec, a w regionie rozpoczęto szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczą.

Samochód wjechał w ludzi w Niemczech. Kilka osób zostało rannych
Do dramatycznego zdarzenia doszło w poniedziałek 26 października, około godziny 23:30, w miejscowości Neustadt am Rübenberge w Dolnej Saksonii, niedaleko Hanoweru. Według wstępnych ustaleń policji ciemnoniebieskie BMW skierowało się w stronę niewielkiej grupy ludzi, a następnie w nią wjechało. Jak poinformowała rzeczniczka policji, rannych zostało od czterech do pięciu osób. Niektórzy poszkodowani odnieśli poważne obrażenia. Wszystkich przewieziono do szpitali. Według informacji przekazanych we wtorek rano żadna z rannych osób nie znajdowała się w stanie bezpośredniego zagrożenia życia. Śledczy podejrzewają, że kierowca celowo skierował samochód na grupę ludzi.
Policjanci otworzyli ogień do samochodu
Do zdarzenia doszło w pobliżu miejsca, w którym funkcjonariusze prowadzili rutynową kontrolę drogową. Policjanci zauważyli niebezpieczną sytuację i natychmiast zareagowali. Oddali strzały w kierunku samochodu, próbując zatrzymać pojazd i uniemożliwić dalszą jazdę. Mimo interwencji podejrzanym udało się uciec. Porzucili uszkodzony samochód i oddaliły się pieszo, podają niemieckie media.
Na miejscu pozostały pojazdy z widocznymi uszkodzeniami. Reporter niemieckiej agencji dpa opisywał między innymi przebite opony, rozbitą tylną szybę oraz ślady po pociskach.
Wielka akcja policji. Do poszukiwań skierowano śmigłowiec
Po zdarzeniu rozpoczęto szeroko zakrojoną operację policyjną. Na miejscu pojawili się liczni funkcjonariusze, w tym policjanci wyposażeni w broń długą. Do działań zaangażowano również straż pożarną i ratowników medycznych. W poszukiwaniach uczestniczył śmigłowiec policyjny. Według niemieckich mediów wykorzystywano także psa służbowego.
Teren zdarzenia został odgrodzony, aby umożliwić śledczym zabezpieczenie śladów i przeprowadzenie oględzin uszkodzonych samochodów. Według najnowszych informacji, poszukiwania nie doprowadziły jeszcze do zatrzymania podejrzanych. Nie jest nadal jasne, ile osób brało udział w zdarzeniu.
Policja bada motyw. Pojawiły się pierwsze ustalenia
Śledczy próbują ustalić dokładny przebieg wydarzeń oraz motyw działania kierowcy. Według wstępnych informacji przekazanych przez policję istnieją przesłanki wskazujące, że osoby uczestniczące w zdarzeniu mogły się wcześniej znać. Funkcjonariusze podejrzewają również, że grupa ludzi nie została wybrana przypadkowo.
Nie podano również potwierdzonych informacji o tożsamości ani narodowości poszkodowanych i podejrzanych.
Śledztwo trwa, policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia
Sprawą zajmują się służby w regionie Hanoweru. Śledczy muszą ustalić między innymi, kto prowadził BMW, ile osób znajdowało się w samochodzie oraz dlaczego pojazd został skierowany na grupę ludzi. Wyjaśnienia wymaga także dokładny przebieg policyjnej interwencji.
Przeczytaj także: Niemcy: Nie chciała stać w korku na A3. Zawróciła i pojechała pod prąd. Doszło do tragedii
Na obecnym etapie nie ma podstaw, by określać zdarzenie jako zamach terrorystyczny. Policja bada przede wszystkim okoliczności podejrzewanego celowego najechania na ludzi.
