Przejdź do treści

Niemcy toną w kryzysie – największa gospodarka Europy potrzebuje miliardów na ratunek

Tagi:
26/09/2025 09:25 - AKTUALIZACJA 22/05/2026 13:39
Niemcy toną w kryzysie – największa gospodarka Europy potrzebuje miliardów na ratunek

Niemcy znalazły się w poważnych tarapatach. Największa gospodarka Europy zmaga się z recesją i gwałtownym wzrostem kosztów, przez co potrzebuje miliardowych pożyczek, by ratować kluczowe sektory. Eksperci ostrzegają, że kryzys może wstrząsnąć całą Unią Europejską. Szczegóły poniżej

Niemcy toną w kryzysie – największa gospodarka Europy potrzebuje miliardów na ratunek

Niemcy toną w kryzysie

Berlin sięga po rekordowe pożyczki. W ostatnim kwartale tego roku Niemcy zwiększą swoje zadłużenie aż o 20% w porównaniu z planami sprzed roku. Nowe miliardy mają sfinansować rosnące wydatki na infrastrukturę, obronność i ratować gospodarkę osłabioną przez drożejącą energię oraz spadającą produkcję przemysłową.
Rząd planuje zebrać z międzynarodowych rynków finansowych 90,5 mld euro – o 15 mld więcej, niż przewidywano wcześniej. W pakiecie znalazło się 10,5 mld euro dodatkowych obligacji skarbowych, w tym 3 mld euro w obligacjach 7-letnich, których emisja ma nastąpić pod koniec października.W czwartym kwartale Niemcy zwiększą swoje zadłużenie o 20% w porównaniu z planem opublikowanym w ubiegłym roku. Nowe pożyczki są konieczne, aby sfinansować rosnące wydatki na infrastrukturę, obronność oraz sprostać trudnościom gospodarczym, które dotykają niemiecką gospodarkę spowolnioną przez wysokie koszty energii i spadek produkcji przemysłowej.
Przeczytaj także: Masowe zwolnienia w fabryce Boscha. 13 tysięcy osób straci pracę

Zadłużenie rośnie z kwartału na kwartał

To nie pierwszy taki ruch, zauważa włoski portal Money.it. Już w trzecim kwartale Berlin zwiększył skalę pożyczek o 19 mld euro. Paradoksalnie, mimo rosnącego długu, popyt na niemieckie obligacje nie słabnie – w dużej mierze z powodu kryzysu budżetowego we Francji. Inwestorzy wciąż traktują niemieckie papiery wartościowe jako bezpieczną przystań.

Zainteresowanie długoterminowymi obligacjami skarbowymi jest wyjątkowo wysokie” – potwierdza Tammo Diemer, szef Federalnej Agencji Finansowej, odpowiedzialny za obsługę długu państwa.

Zmienia się finansowa mapa Europy

Jeszcze kilka lat temu to kraje południa Europy, takie jak Włochy czy Hiszpania, były oskarżane o nadmierne wydatki i deficytowe budżety, a Niemcy uchodziły za wzór dyscypliny i symbol stabilności. Dziś role się odwracają – największa gospodarka UE coraz częściej żyje ponad stan, co podkreśla także Federalny Trybunał Obrachunkowy.

Problem nie leży w samych 520 mld euro zaplanowanych wydatków, lecz w sposobie ich finansowania – poprzez kolejne pożyczki, co oznacza zerwanie z wieloletnią polityką równowagi budżetowej.

Berlin pod presją polityczną

To poważna zmiana dla kraju, który przez dekady uczynił z budżetowego rygoru swój znak rozpoznawczy. Sytuacji nie ułatwia niestabilność polityczna – nowy kanclerz Friedrich Merz, urzędujący zaledwie od kilku miesięcy, już zmaga się z rosnącymi problemami.

Choć niemieckie obligacje nadal cieszą się wysoką rentownością i przyciągają inwestorów, wizerunek Niemiec jako bezpiecznej przystani słabnie. Przeczytaj także: „Niemcy zmierzają ku swojemu upadkowi”. Miliarder alarmuje w sprawie swojego kraju

Czy euro wytrzyma kolejny wstrząs?

Ekonomiści ostrzegają, że jeśli po Francji także Niemcy stracą swoją aurę stabilności monetarnej, euro może znaleźć się w poważnych tarapatach. Ryzyko efektu domina mogłoby dotknąć inne państwa strefy euro i wprowadzić nową falę niepewności na europejskie rynki finansowe.