Przejdź do treści

Niemcy z wysokim wskaźnikiem przedwczesnych zgonów. W tych regionach jest najgorzej

Tagi:
13/04/2026 15:31 - AKTUALIZACJA 29/04/2026 19:20

Przedwczesne zgony w Niemczech. Choć Niemcy uchodzą za jeden z najlepiej rozwiniętych krajów Europy, najnowsze badania pokazują mniej optymistyczny obraz w obszarze zdrowia publicznego. Okazuje się, że w porównaniu z wieloma sąsiednimi państwami zachodniej Europy kraj ten wciąż ma poważne problemy z ograniczaniem tzw. śmiertelności możliwej do uniknięcia. Różnice pomiędzy regionami są przy tym bardzo wyraźne – podczas gdy niektóre obszary wypadają relatywnie dobrze, inne od lat pozostają w niechlubnej czołówce. Co stoi za tym zjawiskiem i gdzie sytuacja jest najgorsza?

Czym jest śmiertelność możliwa do uniknięcia?

To wskaźnik używany przez naukowców do oceny tego, jak skutecznie działa system ochrony zdrowia i profilaktyka. Obejmuje zgony osób do 75. roku życia, którym w wielu przypadkach można było zapobiec – dzięki wcześniejszej diagnozie, lepszemu leczeniu albo zdrowszemu stylowi życia. W tej kategorii mieszczą się m.in. choroby serca, część nowotworów czy schorzenia związane z uzależnieniami. Badanie objęło aż 581 regionów Europy i analizowało dane z lat 2002–2019. Okres pandemii COVID-19 nie został uwzględniony, aby nie zaburzyć wyników.

Przedwczesne zgony w Niemczech. Północno-wschodnia część kraju na czele niechlubnego rankingu

Najwyższe wskaźniki przedwczesnych zgonów odnotowano w północno-wschodniej części kraju. Regiony te zostały określone jako „stabilne hotspoty”, czyli miejsca, gdzie przez wiele lat utrzymuje się wysoki poziom takich zgonów. Do najbardziej dotkniętych należą:

  • północna część Turyngii
  • wschodnia Dolna Saksonia
  • duże obszary Saksonii-Anhalt
  • Meklemburgia-Pomorze Przednie
  • Brandenburgia

Problem nie jest chwilowy – wskaźniki w tych regionach pozostają wysokie przez długi czas, co wskazuje na głębsze przyczyny.

Jedyny jaśniejszy punkt

Na tle całych Niemiec tylko jeden obszar wyróżnił się pozytywnie. Chodzi o region między Tybingą a Ulm w Badenii-Wirtembergii, który został uznany za tzw. „coldspot”, czyli miejsce o niższej liczbie możliwych do uniknięcia zgonów. Był to jednak jedynie krótkotrwały trend.

Niemcy na tle Europy

Porównanie z innymi krajami Europy Zachodniej nie wypada dla Niemiec korzystnie. W państwach takich jak Szwajcaria, Francja, Hiszpania czy Włochy liczba przedwczesnych zgonów możliwych do uniknięcia jest niższa i bardziej stabilna. Oznacza to, że systemy profilaktyki i opieki zdrowotnej działają tam skuteczniej. Przeczytaj także: Co cztery dni robocze w Niemczech ginie pracownik. Nowe dane przerażają

Skąd biorą się różnice?

Eksperci wskazują, że przyczyny są złożone. Z jednej strony chodzi o różnice w jakości i dostępności leczenia oraz diagnostyki, z drugiej – o styl życia mieszkańców. Duże znaczenie mają codzienne nawyki, takie jak palenie papierosów, spożywanie alkoholu, sposób odżywiania czy poziom aktywności fizycznej.

Jednym z kluczowych wniosków jest to, że Niemcy wciąż pozostają w tyle pod względem działań profilaktycznych. Jak podaje t-online, w porównaniu z innymi krajami europejskimi mniej zdecydowanie ogranicza się czynniki ryzyka, np. poprzez regulacje dotyczące używek czy politykę zdrowotną. Pojawiają się propozycje zmian, takie jak wyższe podatki na alkohol i tytoń czy wprowadzenie podatku cukrowego. Eksperci podkreślają jednak, że poprawa nie nastąpi szybko – efekty takich działań są widoczne dopiero po latach.