
Niemiecka firma kosmetyczna na skraju bankructwa. Firma jest właścicielem kilku marek i stoi za popularnymi produktami, które wielu klientów kupuje w drogeriach i perfumeriach. Jak informują niemieckie media potwierdzono wszczęcie postępowania upadłościowego. Sprawa dotyczy marek dobrze znanych także w Polsce.

Niemiecka firma kosmetyczna na skraju bankructwa
Chodzi o spółkę BCG Baden-Baden Cosmetics Group, która wystąpiła do sądu w Baden-Baden o wszczęcie postępowania upadłościowego w trybie własnego zarządu. Tymczasowe postępowanie zostało uruchomione 26 marca 2026 roku.
Portfolio firmy obejmuje kilka rozpoznawalnych marek kosmetycznych, które od lat są obecne na rynku. Wśród nich znajdują się m.in. Sans Soucis, Biodroga oraz Dr. Scheller.
Produkty tych marek można znaleźć w popularnych sieciach, takich jak dm-drogerie markt czy Douglas. To właśnie dlatego informacja o problemach firmy wzbudza tak duże zainteresowanie.
Problemy finansowe i 160 pracowników
Jak podaje spółka, przyczyną problemów są przede wszystkim wcześniejsze obciążenia strukturalne. W zakładzie w Baden-Baden pracuje około 160 osób. Ich wynagrodzenia są obecnie zabezpieczone dzięki tzw. świadczeniu upadłościowemu, które obowiązuje przez maksymalnie trzy miesiące.
Firma została założona w 2015 roku i prowadzi działalność na szeroką skalę – od produkcji po sprzedaż kosmetyków w ponad 70 krajach.
Przeczytaj także: Nowy zakaz w UE. Od 1 maja zmiany dla branży kosmetycznej i klientów
Czy kosmetyki znikną z rynku?
Choć sytuacja finansowa spółki jest trudna, działalność nie została wstrzymana – informuje portal Ruhr24.de. Produkcja i sprzedaż kosmetyków odbywają się bez zmian, a celem postępowania jest restrukturyzacja i ustabilizowanie sytuacji przedsiębiorstwa.
Nowym zarządzającym został ekspert z kancelarii SZA Schilling, Zutt & Anschütz, który odpowiada za przeprowadzenie procesu naprawczego. Według przedstawicieli firmy, bieżąca działalność operacyjna funkcjonuje stabilnie.
Warto przypomnieć, że według najnowszego badania liczba upadłości osiągnęła nowe rekordy, a eksperci nie mają dobrych prognoz na przyszłość. W pierwszych miesiącach roku liczba bankructw osiągnęła najwyższy poziom od ponad 20 lat.
Przeczytaj także: Wstrząs w Niemczech: Znany producent soków ogłosił upadłość
Eksperci ostrzegają, że to dopiero początek i fala upadłości może jeszcze przyspieszyć. Zagrożone są dziesiątki tysięcy miejsc pracy, a skutki mogą odczuć także inne kraje Europy.
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu. Śledź nasz portal PolskiObserwator.de na Google News, aby na bieżąco otrzymywać najnowsze wiadomości z Niemiec i ze świata. Dołącz także do naszej społeczności na Facebooku!
