
Niemieckie przedsiębiorstwo z branży optycznej ogłosiło upadłość. W południowych Niemczech doszło do jednej z głośniejszych upadłości ostatnich miesięcy. Tradycyjna spółka, działająca na rynku od wielu dziesięcioleci i zatrudniająca przed kryzysem wielu pracowników, nie poradziła sobie z gwałtownym spadkiem zamówień i przychodów. Sytuacja stała się na tyle poważna, że firma ogłosiła niewypłacalność, a jej lokalne zakłady zostały zamknięte. Wielu byłych pracowników obawiało się, że po latach pracy stracą wszystko — ale pojawiły się dobre wieści dotyczące wypłaty odszkodowań.

Niemieckie przedsiębiorstwo z branży optycznej ogłosiło upadłość
W kwietniu 2025 roku niemieckie przedsiębiorstwo z branży optycznej, działające na rynku od końca XIX wieku, ogłosiło upadłość. Zauważalny spadek zleceń oraz coraz trudniejsze warunki na rynku sprawiły, że firma znalazła się w poważnych tarapatach finansowych i ogłosiła niewypłacalność. Już po kilku tygodniach potwierdzono, że nie ma możliwości uratowania działalności — główna siedziba została zamknięta, a wszyscy pracownicy stracili zatrudnienie.
Chodzi o Ferdinand Menrad GmbH + Co. KG, producenta okularów ze Schwäbisch Gmünd w Badenii‑Wirtembergii, który działał od 1896 roku i przez wiele dziesięcioleci był jednym z rozpoznawalnych graczy w branży. Firma zatrudniała około 250 osób na świecie, w tym ponad 100 pracowników w swojej niemieckiej siedzibie, a także posiadała przedstawicielstwa i partnerstwa z licznymi markami, takimi jak Joop, Ted Baker czy Scotch & Soda.
Po ogłoszeniu upadłości zarządca rozwiązał działalność operacyjną i rozpoczął sprzedaż pozostałych aktywów. Najcenniejsze znaki towarowe i pozostałości towarowe przedsiębiorstwa zostały sprzedane zagranicznej grupie z branży optycznej, co częściowo pomogło w uzyskaniu środków na pokrycie zobowiązań wobec pracowników. Przeczytaj także: Pracownik Lidla zwolniony po 17 latach. Teraz sieć musi wypłacić mu fortunę
Niemal milion euro odszkodowania dla pracowników
W komunikacie z 26 marca 2026 roku poinformowano, że niemiecki zarządca upadłości wypłacił byłym pracownikom prawie 1 milion euro tytułem odszkodowań i wypłat z tytułu układu socjalnego. Jak informuje Merkur, to maksymalna dopuszczalna suma wynikająca z przepisów upadłościowych — odpowiada 2,5‑krotności miesięcznych wynagrodzeń wszystkich uprawnionych pracowników oraz górnej granicy, jaką można przeznaczyć na świadczenia socjalne w takim przypadku.
Dla około 100 osób pracujących wcześniej w głównej siedzibie w Schwäbisch Gmünd to oznacza realne wsparcie finansowe po utracie pracy, które choć nie zastąpi zatrudnienia, daje ważną poduszkę bezpieczeństwa w okresie przejściowym. Warto zauważyć, że zgodnie z niemieckimi przepisami tzw. Sozialplan (plan socjalny) nie może przekroczyć jednej trzeciej całkowitej masy upadłościowej — a dzięki sprzedaży aktywów udało się osiągnąć właśnie maksymalną możliwą wypłatę.
