Przejdź do treści

Niemiecki generał podaje datę możliwego ataku Rosji na NATO. „Musimy być przygotowani”

Tagi:
12/06/2026 15:32 - AKTUALIZACJA 07/07/2026 19:41
Dowódca armii niemieckiej, generał porucznik Christian Freuding (fot. Wikipedia)

Niemiecki generał podaje datę możliwego ataku Rosji na NATO. Rosja może stanowić bezpośrednie zagrożenie dla państw NATO już w ciągu najbliższych kilku lat – uważa jeden z najwyższych rangą dowódców niemieckiej armii. Słowa generała wywołały szeroką dyskusję w Europie, ponieważ padła nie tylko ocena obecnej sytuacji bezpieczeństwa, ale także konkretna data, która według wojskowych planistów ma kluczowe znaczenie dla przyszłości Sojuszu. W obliczu trwającej wojny w Ukrainie i rosnących wydatków na zbrojenia europejskie armie coraz częściej mówią o konieczności przyspieszenia przygotowań. Niemiecki generał nie ukrywa, że czasu może być mniej, niż wielu zakłada.

Niemiecki generał podaje datę możliwego ataku Rosji na NATO

Generał porucznik Christian Freuding, jeden z najważniejszych dowódców niemieckiej armii, podczas targów lotniczo-kosmicznych ILA Berlin stwierdził, że państwa NATO wspólnie oceniają rok 2029 jako moment, w którym Rosja może posiadać zdolność do zaatakowania jednego z członków Sojuszu. – Musimy być przygotowani. Musimy być gotowi do walki – podkreślił niemiecki wojskowy.

Według Freudinga nie jest to wyłącznie niemiecka analiza, lecz wspólna ocena wszystkich 32 państw należących do NATO. Generał zaznaczył jednak, że Rosja może podjąć działania wcześniej, jeśli uzna, że nadarzyła się sprzyjająca okazja.

Rosja słabnie czy staje się coraz silniejsza?

Od początku wojny w Ukrainie dominowało przekonanie, że ogromne straty ludzkie i sprzętowe znacząco osłabiają rosyjską armię. Kijów informuje o setkach tysięcy zabitych i rannych żołnierzy oraz zniszczeniu tysięcy czołgów i pojazdów bojowych.

Jednak wojskowi planiści NATO zwracają uwagę na inny aspekt. Rosja przestawiła gospodarkę na tory wojenne, zwiększyła produkcję uzbrojenia i zdobywa bezcenne doświadczenie bojowe podczas konfliktu w Ukrainie. W ich ocenie każdy kolejny miesiąc wojny nie tylko generuje straty, ale także pozwala Moskwie rozwijać zdolności do prowadzenia nowoczesnych działań zbrojnych.

Europejskie armie przyspieszają zbrojenia

Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę wiele państw europejskich gwałtownie zwiększyło wydatki na obronność. Dotyczy to przede wszystkim Niemiec, Polski, Francji oraz krajów bałtyckich.

Równocześnie europejski przemysł zbrojeniowy przeżywa prawdziwy boom. Firmy produkujące sprzęt wojskowy zwiększają moce produkcyjne, a rządy przeznaczają miliardy euro na nowe systemy uzbrojenia. Zdaniem ekspertów wynika to zarówno z realnych obaw o bezpieczeństwo, jak i z konieczności szybkiego uzupełnienia wieloletnich zaniedbań w zakresie obronności.
Przeczytaj także: Niemiecki rząd chce chronić paluszki rybne przed sankcjami UE

Niemcy chcą działać szybciej

Christian Freuding przyznał, że Niemcy zrobiły już wiele, aby przyspieszyć modernizację Bundeswehry. Jednocześnie ostrzegł, że tradycyjne programy zbrojeniowe realizowane przez wiele lat nie wystarczą. – Szybkość jest dziś kluczowa – podkreślił generał.

Jego zdaniem armia potrzebuje rozwiązań dostępnych niemal natychmiast, które pozwolą wypełnić lukę pomiędzy obecnymi możliwościami a potrzebami wynikającymi z potencjalnego zagrożenia militarnego.

Czy rok 2029 rzeczywiście jest przełomowy?

W ostatnich latach NATO kilkukrotnie wskazywało różne terminy związane z potencjalnym wzrostem zagrożenia ze strony Rosji. Choć daty ulegały zmianom, jedno pozostaje niezmienne – przekonanie, że Europa musi przygotować się na długotrwałą rywalizację z Moskwą.

Eksperci podkreślają, że nie oznacza to nieuchronności wojny – podaje Politico.de. Oznacza natomiast, że państwa NATO chcą posiadać odpowiednie zdolności odstraszania, aby ewentualny atak nigdy nie stał się dla Rosji opłacalnym scenariuszem. Przeczytaj także: Europejscy dowódcy wojskowi wydają pilne ostrzeżenie: „Przygotujcie się na możliwy atak Rosji”

Europa wchodzi w nową erę bezpieczeństwa

Słowa niemieckiego generała pokazują, jak bardzo zmieniło się myślenie o bezpieczeństwie na kontynencie. Jeszcze kilka lat temu większość europejskich armii koncentrowała się na misjach pokojowych i operacjach ekspedycyjnych. Dziś priorytetem staje się przygotowanie do obrony własnego terytorium i odstraszanie potencjalnego przeciwnika.

Niezależnie od tego, czy prognozy dotyczące roku 2029 okażą się trafne, europejskie stolice już teraz traktują zagrożenie ze strony Rosji jako jeden z najważniejszych problemów bezpieczeństwa XXI wieku.