Przejdź do treści

Niemcy mają problem z gazem. Magazyny tylko w połowie pełne, zimą ceny mogą mocno wzrosnąć

Tagi:
23/08/2026 06:00
Niemieckie magazyny gazu

Niemieckie magazyny gazu są obecnie wypełnione tylko w około 50 procentach, a do początku listopada trzeba będzie zgromadzić jeszcze dziesiątki terawatogodzin surowca. Tempo zatłaczania musiałoby być niemal trzykrotnie wyższe niż średnia z ostatnich lat. Jednocześnie rosną ceny gazu w Europie, a sytuację dodatkowo komplikuje kryzys na Bliskim Wschodzie. Eksperci ostrzegają, że nadchodząca zima może przynieść wyższe ceny gazu w Niemczech.

Niemieckie magazyny gazu

Niemieckie magazyny gazu tylko w połowie pełne. Ceny mogą wzrosnąć

Sytuacja niemieckich magazynów gazu jest obecnie szczególnie napięta. Według danych przytoczonych przez Argus Media, niemieckie magazyny gazu są wypełnione w około 50 procentach. To znacznie mniej niż poziom, który powinien zostać osiągnięty przed rozpoczęciem sezonu grzewczego.

Do początku listopada jako cel przyjęto poziom około 70 procent. Oznacza to konieczność zgromadzenia jeszcze około 49 terawatogodzin gazu. Aby osiągnąć ten poziom w ciągu nieco ponad dwóch miesięcy, każdego dnia trzeba byłoby wtłaczać do magazynów średnio około 670 gigawatogodzin.

To bardzo ambitne tempo. W ostatnich trzech latach średnia dla porównywalnego okresu była niemal trzykrotnie niższa. W sierpniu tego roku dzienne zatłaczanie wynosiło około 425 gigawatogodzin.

Ekspertka Natasha Fielding z Argus Media zwraca uwagę, że niski poziom zapasów nie oznacza automatycznie, że Niemcom zabraknie gazu zimą. Problem polega na tym, że przy mniejszych rezerwach kraj będzie bardziej zależny od bieżących dostaw z zagranicy. W przypadku nagłego wzrostu popytu może to oznaczać znacznie większą presję na ceny.
Przeczytaj także: Niemcy podnoszą płacę minimalną dla pracowników tymczasowych. Tyle będzie wynosić od września

Warto również pamiętać, że nie wszystkie niemieckie magazyny podlegają takim samym wymogom. Dla większości z nich minimalny poziom napełnienia na 1 listopada wynosi 80 procent. W przypadku kilku obiektów, między innymi w Rehden, obowiązuje niższy wymóg wynoszący 45 procent.

Ceny gazu w Niemczech mogą zimą mocno wzrosnąć

Największym zagrożeniem dla rynku jest obecnie połączenie niskich zapasów i problemów z dostawami LNG. Europejski rynek musi konkurować o skroplony gaz ziemny z odbiorcami w Azji. Szczególne znaczenie ma sytuacja na Bliskim Wschodzie oraz ograniczenia transportu przez Cieśninę Ormuz.

Europejski benchmark TTF osiągnął ostatnio poziom około 63,77 euro za megawatogodzinę. To najwyższa wartość od stycznia 2023 roku. Jeżeli problemy z transportem LNG utrzymają się przez kolejne miesiące, ceny mogą jeszcze wzrosnąć.

Mechanizm jest prosty. Jeżeli Europa i Azja będą jednocześnie potrzebowały dużych ilości LNG, dostawcy będą mogli kierować ładunki tam, gdzie otrzymają wyższą cenę. Europejscy importerzy będą więc musieli płacić więcej, aby przyciągnąć dodatkowe dostawy.

Dla Niemiec sytuacja może być jeszcze trudniejsza. Kraj ma rozbudowaną infrastrukturę LNG, która pozwala ograniczyć zależność od pojedynczych kierunków dostaw, jednak korzystanie z niemieckich terminali jest stosunkowo kosztowne. Według Natasha Fielding niemieckie terminale LNG należą do najdroższych w Europie, co może utrudniać konkurowanie o część dostaw.

Niemcy już teraz płacą na rynku hurtowym dodatkową premię. Kontrakt na gaz zimowy 2026/27 był wyceniany wyżej niż odpowiedni kontrakt na rynku holenderskim TTF. Różnica wynosiła 1,45 euro za megawatogodzinę, a w porównaniu z rynkiem francuskim nawet 2,72 euro.

Dla gospodarstw domowych nie oznacza to jednak, że rachunki natychmiast wzrosną o taką samą wartość. Ceny gazu dla gospodarstw domowych zależą między innymi od rodzaju umowy oraz tego, z jak dużym wyprzedzeniem dostawca zabezpieczył swoje zakupy. Osoby korzystające z taryf zmiennych mogą odczuć wzrosty szybciej. Przy umowach opartych na długoterminowych zakupach podwyżki mogą pojawić się z opóźnieniem.

Im dłużej jednak hurtowe ceny gazu pozostaną wysokie, tym większe będzie prawdopodobieństwo, że przełożą się na nowe taryfy i ceny oferowane klientom.

Czy Niemcom grozi powtórka kryzysu gazowego z 2022 roku?

Obecna sytuacja jest poważna, ale nie oznacza automatycznie powtórki z kryzysu energetycznego 2022 roku. Europa ma dziś większe możliwości importu LNG, niż miała kilka lat temu. Wzrosły również możliwości eksportowe między innymi Stanów Zjednoczonych. Jednocześnie zużycie gazu w Europie pozostaje niższe niż przed kryzysem.

Największym wyzwaniem nie jest więc już wyłącznie brak infrastruktury. Problemem może stać się cena potrzebna do pozyskania wystarczającej ilości LNG w sytuacji, gdy o te same ładunki będą walczyć europejscy i azjatyccy odbiorcy.

Eksperci nie przewidują obecnie powrotu do skrajnych poziomów cen obserwowanych w 2022 roku. Ryzyko gwałtownego wzrostu jednak istnieje, zwłaszcza jeżeli jednocześnie wystąpi kilka niekorzystnych czynników.

Najgorszy scenariusz zakłada długotrwałe ograniczenia transportu przez Cieśninę Ormuz, utrzymującą się silną konkurencję o LNG oraz wyjątkowo zimną końcówkę sezonu grzewczego. Wtedy zapotrzebowanie na gaz mogłoby gwałtownie wzrosnąć zarówno w Europie, jak i w Azji, podaje Merkur.de.

Dla Niemiec oznaczałoby to szczególnie trudną sytuację. Gaz najprawdopodobniej nadal byłby dostępny, ale jego cena mogłaby być znacznie wyższa. To z kolei oznaczałoby presję nie tylko na gospodarstwa domowe, lecz także na niemiecki przemysł.

Wysokie ceny mogą bowiem skłonić firmy do ograniczenia zużycia gazu. Z jednej strony pomogłoby to zrównoważyć rynek. Z drugiej strony dla energochłonnych przedsiębiorstw oznaczałoby wzrost kosztów produkcji i kolejne problemy dla niemieckiej gospodarki.

Ostatecznie wiele zależeć będzie od tego, jak szybko Niemcy zdołają uzupełnić zapasy przed zimą oraz jak rozwinie się sytuacja na światowym rynku LNG. Niskie poziomy magazynów nie oznaczają jeszcze braku gazu. Mogą jednak sprawić, że za gaz w najtrudniejszym momencie trzeba będzie zapłacić znacznie więcej.