Przejdź do treści

Nietypowy przemyt na lotnisku w Niemczech. Matka ukryła towar w bagażu 7-latka

27/10/2026 16:00 - AKTUALIZACJA 27/10/2026 16:00
Główny Urząd Celny w Kolonii

Nietypowy przemyt na lotnisku w Niemczech. Na lotniskach służby celne każdego dnia kontrolują tysiące podróżnych, ale niektóre przypadki potrafią zaskoczyć nawet doświadczonych funkcjonariuszy. Tym razem na lotnisku Kolonia/Bonn w Niemczech uwagę celników zwróciła kobieta wracająca z siedmioletnim synem z Turcji. Podróż, która miała zakończyć się zwykłym przejściem przez terminal, szybko przybrała nieoczekiwany obrót. Kontrola bagażu ujawniła coś, co wprawiło funkcjonariuszy w zdumienie. Co więcej, nie był to pierwszy podobny przypadek w tej rodzinie.

Podejrzany bagaż zwrócił uwagę celników

Jak informuje niemiecki dziennik „Bild”, 28-letnia obywatelka Belgii wracała wraz z synem z podróży do Stambułu. Kobieta skierowała się do zielonego wyjścia na lotnisku, przeznaczonego dla osób przewożących towary, które nie wymagają zgłoszenia celnego.

Podczas kontroli rentgenowskiej funkcjonariusze nabrali jednak podejrzeń. Obraz prześwietlanego bagażu wskazywał, że jego zawartość może odbiegać od tego, co podróżni zwykle zabierają ze sobą na wyjazd. Celnicy postanowili dokładniej sprawdzić przewożone rzeczy. Wkrótce okazało się, że ich podejrzenia były uzasadnione.

Aż 12 sztuk bagażu. Zawartość zaskoczyła funkcjonariuszy

Kobieta podróżowała z imponującą liczbą bagaży. Łącznie miała przy sobie 12 sztuk: cztery duże walizki oraz osiem dodatkowych toreb i innych pakunków. Zamiast typowych rzeczy osobistych, ubrań czy kosmetyków funkcjonariusze znaleźli w nich niemal wyłącznie papierosy różnych marek. Łączna liczba zabezpieczonych wyrobów tytoniowych wyniosła prawie 57 tys. sztuk. Według rzecznika Głównego Urzędu Celnego w Kolonii, Jensa Ahlanda, tak duży transport stanowił nowy rekord na tym lotnisku.

Przedstawiciel służb podkreślił, że podróżni wracający z Turcji z nadmierną ilością papierosów nie są niczym niezwykłym. Jednak cztery duże walizki i osiem dodatkowych sztuk bagażu wypełnionych niemal samymi papierosami to przypadek wyjątkowy.

Nietypowy przemyt na lotnisku w Niemczech. Papierosy znaleziono nawet w plecaku dziecka

Szczególnie niepokojącym elementem sprawy jest udział siedmioletniego syna kobiety w tej podróży. Jak wynika z relacji „Bilda”, papierosy znajdowały się również w jego plecaku. Nie oznacza to jednak, że na podstawie samego znaleziska można przesądzać o odpowiedzialności dziecka. Sprawa dotyczy przede wszystkim działań dorosłej podróżnej, wobec której wszczęto postępowanie.

Po wykryciu niezgłoszonych wyrobów tytoniowych celnicy zabezpieczyli cały towar. Na lotnisku rozpoczęto również postępowanie w sprawie przestępstwa skarbowego. Po jego zakończeniu papierosy mają zostać zniszczone.

To nie pierwszy taki przypadek w tej rodzinie

Na tym jednak historia się nie kończy. Jak ustaliły niemieckie służby, podobna sytuacja miała miejsce już pod koniec sierpnia. Wówczas na lotnisku Kolonia/Bonn kontrolę przechodziła matka 28-letniej kobiety, która również wracała z podróży ze Stambułu. W jej bagażu funkcjonariusze znaleźli około 15 tys. papierosów.

Zbieżność obu przypadków zwraca uwagę, zwłaszcza że w obu sytuacjach podróżni przylecieli z Turcji, a znaczne ilości wyrobów tytoniowych znajdowały się w przewożonych bagażach. Jak wyjaśnił rzecznik urzędu celnego, charakterystyczny układ papierosów widoczny na obrazach rentgenowskich pomaga funkcjonariuszom rozpoznawać tego rodzaju transporty. Przeczytaj także: Gigantyczny przemyt na niemieckim lotnisku. Tyle papierosów celnicy nie przejęli od siedmiu lat

Ile papierosów można legalnie przywieźć spoza Unii Europejskiej?

Przepisy dotyczące przewozu wyrobów tytoniowych są istotne dla osób wracających do Niemiec z krajów spoza Unii Europejskiej, w tym z Turcji. Zgodnie z zasadami przywozu w bagażu osobistym, przy spełnieniu odpowiednich warunków, można wwieźć bez cła i podatków do 200 papierosów na osobę. Alternatywnie limit może obejmować 250 gramów tytoniu do palenia.

Są to limity zwolnienia z należności przywozowych, a nie ogólne zezwolenie na przewożenie dowolnej ilości wyrobów tytoniowych. Znaczenie mają również m.in. wiek podróżnego, cel przywozu oraz warunki konkretnego zwolnienia. W przypadku 28-letniej Belgijki skala znaleziska była nieporównywalnie większa niż ilość objęta standardowym limitem dla podróżnego wracającego spoza UE.