
Nowa opłata w wakacyjnym kraju uderzy w turystów. Jeden z ulubionych kierunków wakacyjnych Europejczyków, ponownie zmienia zasady gry dla branży turystycznej. Wprowadzone właśnie decyzje rządu dotyczące dodatkowych opłat dla właścicieli prywatnych kwater wywołały falę emocji i ostrej krytyki. Choć oficjalnie zmiany mają być częścią działań antyinflacyjnych i porządkujących system podatkowy, w praktyce mogą one przełożyć się na wyższe ceny noclegów dla turystów. W tle pojawia się rosnące napięcie między rządem a tysiącami małych właścicieli apartamentów, którzy twierdzą, że zostali postawieni pod ścianą i coraz trudniej im utrzymać rentowność działalności.

Chorwacki rząd podjął decyzję. Właściciele noclegów oburzeni
Chorwacki rząd zdecydował o podniesieniu tzw. ryczałtowej opłaty podatkowej dla właścicieli kwater prywatnych. W zależności od regionu i jego atrakcyjności turystycznej, roczna stawka wzrośnie z 70 do 100 euro lub z 100 do 150 euro. System opiera się na tzw. indeksie rozwoju turystyki, który dzieli regiony na różne grupy.
Według danych branżowych w kraju działa niemal 110 tysięcy drobnych wynajmujących. Dla wielu z nich nawet kilkudziesięcioeurowe podwyżki oznaczają realne obciążenie, szczególnie w kontekście już wcześniejszych zmian podatkowych.
Reakcje branży są bardzo ostre. Przedstawiciele organizacji zrzeszających właścicieli kwater nie kryją oburzenia, twierdząc, że rząd konsekwentnie przerzuca koszty polityki gospodarczej na najmniejszych uczestników rynku. Jedna z liderek środowiska określiła decyzję jako „arogancką i niesprawiedliwą”, podkreślając, że to kolejna podwyżka w krótkim czasie. Wcześniej podatki dla wynajmujących miały wzrosnąć nawet kilkukrotnie, co – jak twierdzą – już wtedy mocno uderzyło w ich działalność.
Nowa opłata w wakacyjnym kraju uderzy w turystów
Choć formalnie zmiana dotyczy właścicieli apartamentów, w praktyce jej skutki mogą odczuć również turyści. Wielu wynajmujących nie wyklucza, że przerzuci dodatkowe koszty na ceny noclegów, szczególnie w popularnych regionach nad Adriatykiem.
To oznacza, że wakacje w Chorwacji mogą stać się jeszcze droższe niż w poprzednich sezonach, co budzi obawy zwłaszcza wśród osób planujących urlop w szczycie sezonu letniego. Przeczytaj także: Europejski kraj wakacyjny zmienia walutę. Wielu turystów zauważy to dopiero na miejscu
Konflikt o przyszłość turystyki
Rząd argumentuje, że zmiany mają charakter antyinflacyjny i służą „bardziej sprawiedliwemu rozłożeniu obciążeń” – podaje Merkur. Z kolei właściciele kwater twierdzą, że zamiast obciążać małe podmioty, państwo powinno bardziej kontrolować duże platformy rezerwacyjne, które czerpią ogromne zyski z turystyki.
Spór coraz bardziej się zaostrza, a branża ostrzega przed możliwymi protestami. Jedno jest pewne – chorwacki rynek turystyczny wchodzi w kolejny etap napięć, które mogą wpłynąć nie tylko na lokalnych przedsiębiorców, ale i na miliony odwiedzających. Przeczytaj też: Niedoceniany wakacyjny raj w Europie. Plaże jak na Malediwach i niskie koszty
