
Nowe przepisy UE uderzą w podróżnych – Miliony Europejczyków każdego roku wsiadają do samolotu, ruszając na wakacje. Dla wielu podróż zaczyna się od jednej rutynowej czynności na lotnisku, która daje poczucie bezpieczeństwa i kontroli nad walizką. Teraz Unia Europejska chce to zmienić — cicho, etapami, ale z realnymi konsekwencjami dla pasażerów. To, co dziś jest normą, wkrótce może całkowicie zniknąć z terminali.

Nowe przepisy UE uderzą w podróżnych
Około połowa podróżnych wybiera wyłącznie bagaż podręczny, chcąc uniknąć stresu i długich kolejek. Pozostali oddają swoje walizki do odprawy — i tym samym przekazują je w ręce obsługi lotniska. Bagaż rejestrowany nie ma łatwego życia. Walizki spadają z wysokości na taśmy transportowe, są przesuwane przez wąskie tunele, obijane, rysowane i narażone na uszkodzenia. Pękają, tracą kółka i uchwyty. Do tego dochodzi obawa przed kradzieżą — dobrze znana tym, którzy odebrali walizkę uszkodzoną lub otwartą.
Dlatego w ostatnich latach coraz więcej pasażerów decydowało się na owijanie bagażu folią. Specjalne stanowiska na lotniskach szczelnie owijają walizki w przezroczystą folię, mającą chronić je przed uszkodzeniami, wilgocią i dostępem osób niepowołanych. To, co kiedyś uchodziło za przesadę, dla wielu stało się ostatnią formą zabezpieczenia przed podróżą — choć za tę usługę trzeba zapłacić od 10 do 20 euro.
Zmiany na wszystkich lotniskach
Wątpliwa ochrona, realne problemy — tak coraz częściej ocenia się foliowanie bagażu. Folia to jednorazowe tworzywo sztuczne, które po jednym użyciu trafia do kosza, generując ogromne ilości plastikowych odpadów. Na lotniskach brakuje odpowiednich pojemników do segregacji, więc w praktyce folia jest spalana — ze wszystkimi konsekwencjami dla środowiska. Co więcej, może się wkręcać w mechanizm taśmy bagażowej, powodując awarie.
Foliowanie walizek ma też inne poważne wady praktyczne: może blokować taśmy bagażowe, utrudniać prześwietlanie bagażu, a w sytuacji awaryjnej uniemożliwić służbom szybkie otwarcie walizki.
Sam sens usługi jest coraz częściej kwestionowany. Choć folia ma chronić przed zarysowaniami, ślady użytkowania na walizkach są czymś zupełnie naturalnym. Przed kradzieżą, zalaniem czy naciskiem w luku bagażowym folia w praktyce nie chroni. Dla wielu pasażerów foliowanie to raczej droga forma psychicznego komfortu niż realne zabezpieczenie.
Z tych powodów część lotnisk już samodzielnie zakazała foliowania walizek — lotnisko w Hanowerze wycofało tę usługę już w 2019 roku. Teraz do działań przystępuje cała Unia Europejska.
Przeczytaj także: Koniec z przepłacaniem za bagaż w samolocie. Polacy znaleźli sposób, który zmieni wakacyjne podróże
Kiedy wejdzie zakaz?
W ramach nowego rozporządzenia Packaging and Packaging Waste Regulation (PPWR), które obowiązuje od 2024 roku i zastępuje dotychczasową dyrektywę, UE dąży do znaczącego ograniczenia odpadów opakowaniowych. Jednorazowe opakowania z tworzyw sztucznych, w tym folia do owijania walizek, mają zostać zakazane na lotniskach w całej Unii.
Przeczytaj także: UE wprowadza ważne zmiany w sklepach. Wejdą w życie od września 2026
Jak informuje „Bild” zakaz nie wejdzie w życie z dnia na dzień. Plan zakłada stopniowe wdrażanie zmian, a pełny zakaz foliowania bagażu ma obowiązywać od 1 stycznia 2030 roku. Pasażerowie, którzy chcą chronić swoje walizki, będą musieli sięgnąć po inne rozwiązania — m.in. wytrzymałe pasy bagażowe, wielorazowe pokrowce ochronne lub zamki akceptowane przez służby celne.
