
Nowy podatek w Niemczech uderzy w producentów i konsumentów – Codzienne zakupy mogą wkrótce stać się jeszcze droższe. Niemiecki rząd przygotowuje opłatę, która wpłynie na ceny wielu popularnych napojów. Zmiany mają wejść w życie już w przyszłym roku, a ich konsekwencje odczują miliony konsumentów. Im więcej cukru będzie zawierał dany produkt, tym większa może być jego podwyżka.

Nowy podatek w Niemczech uderzy w producentów i konsumentów napojów
Partie tworzące niemiecki rząd porozumiały się w sprawie wprowadzenia podatku od napojów zawierających cukier. Jak informuje WDR, nowe przepisy miałyby zacząć obowiązywać w 2027 roku.
Nowe obciążenie nie ograniczy się do klasycznych, słodzonych napojów gazowanych. Według informacji Focus.de plan obejmuje również soki, mrożone herbaty, napoje mleczne oraz roślinne zamienniki mleka. Na liście znalazły się produkty na bazie owsa, migdałów, ryżu, orzechów laskowych, kokosa, grochu i nasion.
Szczegółowe zasady wciąż są jednak przedmiotem rozmów pomiędzy poszczególnymi ministerstwami.
Oznacza to, że podatek nie został jeszcze ostatecznie uchwalony. Nadal nie wiadomo, jakie dokładnie stawki będą obowiązywać ani które produkty znajdą się na końcowej liście. Z dotychczasowych zapowiedzi wynika jednak, że wysokość opłaty ma zależeć od ilości cukru w napoju. Produkty o największej zawartości cukru zostałyby obciążone najwyższym podatkiem.
Pomysł nabrał kształtu w czasie, gdy niemieckim resortem zdrowia kierowała Nina Warken. Pod koniec lipca 2026 roku objęła ona stanowisko szefowej Urzędu Kanclerskiego. Nowym ministrem zdrowia został Carsten Linnemann, ale prace nad przygotowaniem podatku są kontynuowane.
Ceny napojów mogą wzrosnąć od 2027 roku
Wcześniejsze propozycje przewidywały wprowadzenie kilku stawek uzależnionych od zawartości cukru. Obecnie nie ma jednak potwierdzenia, że rząd przyjmie właśnie ten model i zaproponowane wcześniej kwoty. Z tego powodu nie można jeszcze dokładnie obliczyć, o ile podrożeje butelka coli, lemoniady czy herbaty mrożonej.
Producenci staną jednak przed wyborem: zapłacić podatek i przerzucić przynajmniej część kosztów na klientów albo zmienić receptury swoich produktów. Głównym celem nowych przepisów ma być bowiem nie tylko uzyskanie dodatkowych wpływów do budżetu, lecz przede wszystkim ograniczenie ilości cukru spożywanego przez mieszkańców Niemiec.
Przeczytaj także: Taki jest typowy Niemiec: Zarabia dobrze, mieszka na wynajmie i ma problem, który dotyczy już ponad połowy społeczeństwa
Podobne rozwiązanie obowiązuje już w Wielkiej Brytanii
Podobne rozwiązanie obowiązuje już między innymi w Wielkiej Brytanii. Tam podatek skłonił wielu producentów do zmniejszenia zawartości cukru, aby uniknąć najwyższych opłat. Zwolennicy niemieckiego projektu liczą na podobny efekt. Ich zdaniem reforma może pomóc w walce z otyłością, cukrzycą oraz innymi chorobami związanymi z nadmiernym spożyciem cukru.
Przeciwnicy podatku ostrzegają natomiast przed kolejnymi podwyżkami w okresie, gdy mieszkańcy Niemiec już zmagają się z wysokimi cenami żywności, energii i paliw. Zwracają również uwagę, że dodatkowe obciążenia mogą najmocniej uderzyć w osoby o niższych dochodach.
Ostateczny kształt przepisów nie jest jeszcze znany. Pewne jest jednak, że rząd chce rozpocząć pobieranie nowej opłaty już w 2027 roku. Dopiero po przedstawieniu projektu ustawy będzie wiadomo, które napoje podrożeją i jak duże mogą być podwyżki.
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu. Dodaj nasz portal PolskiObserwator.de do ulubionych źródeł w Google, aby na bieżąco śledzić najnowsze wiadomości z Niemiec i ze świata. Dołącz także do naszej społeczności na Facebooku.
