
Nowy zakaz na wszystkich lotach. Przepisy weszły w życie – Nowe przepisy już obowiązują – i mogą zaskoczyć wielu podróżnych. Zmiana dotyczy jednego z najczęściej zabieranych przedmiotów do samolotu, który dla wielu jest absolutnym must-have w podróży. Od teraz obowiązuje jedna zasada na całym świecie.

Nowy zakaz na wszystkich lotach. Przepisy weszły w życie
Kto lata, ten wie — powerbank to jeden z najważniejszych towarzyszów podróży. Tyle że teraz zasady jego przewozu wyglądają zupełnie inaczej. Międzynarodowa Organizacja Lotnictwa Cywilnego (ICAO) wprowadziła jednolite przepisy. Od kilku dni obowiązują na wszystkich lotach na świecie. Koniec z chaosem, w którym każda linia lotnicza miała własne reguły. Teraz standard jest jeden — i warto go znać przed pakowaniem torby.
Od 27 marca 2026 roku każdy pasażer może zabrać na pokład maksymalnie dwa powerbanki. Urządzenia muszą znajdować się w bagażu podręcznym — w bagażu rejestrowanym nadal są zakazane. Ograniczenie dotyczy wszystkich lotów i wszystkich linii, niezależnie od pojemności baterii.
Nadal obowiązują wcześniejsze przepisy dotyczące mocy urządzeń:
- do 100 Wh (ok. 27 000 mAh) — dozwolone bez zgody przewoźnika
- od 100 do 160 Wh — wymagają zgody linii lotniczej
- powyżej 160 Wh — całkowicie zakazane na pokładzie
Przeczytaj także: Paszport lub dowód osobisty już nie wystarczą. Od 8 kwietnia 2026 nowe koszty
Zakaz ładowania powerbanków podczas lotu
Nowością jest zakaz ładowania powerbanków w trakcie lotu — nie wolno podłączać ich do gniazdek przy siedzeniach. Można natomiast nadal korzystać z nich w tradycyjny sposób, czyli ładować z powerbanku telefon, słuchawki czy tablet. Wyjątek dotyczy załogi, która może używać powerbanków zgodnie z wymogami operacyjnymi samolotu.
W praktyce zmiana sprowadza się do jednego: powerbank ma leżeć w torbie i dawać prąd urządzeniom, ale sam nie może być w tym czasie ładowany.
Przeczytaj także: UE uszczelnia granice. Nowy system kontroli granicznych od 10 kwietnia
Dlaczego zaostrzono przepisy?
Powodem decyzji są kwestie bezpieczeństwa. Amerykańska Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) od lat prowadzi rejestr incydentów związanych z bateriami litowymi i w 2025 roku otwarcie mówiła o wzroście liczby zdarzeń na pokładach samolotów pasażerskich i towarowych. Wadliwe, uszkodzone lub przegrzane baterie litowo-jonowe mogą generować dym, ekstremalne ciepło, a w skrajnych przypadkach — ogień.
W styczniu 2025 roku zapłon baterii doprowadził do pożaru samolotu jeszcze na lotnisku — pasażerowie ewakuowali się przez zjeżdżalnie awaryjne. Pół roku wcześniej samolot Air China musiał awaryjnie lądować w Szanghaju po pożarze wywołanym przez powerbank w bagażu podręcznym.
Przeczytaj także: Niemcy: W maju aż 4 dni świąt i długie ferie. Radość za Odrą
Koniec regulacyjnego chaosu
Do tej pory brakowało jednolitych zasad dotyczących liczby powerbanków na pasażera. Poszczególne linie lotnicze — jak np. Lufthansa Group czy Malaysia Airlines — wprowadzały własne limity i zakazy. Teraz przepisy są takie same dla wszystkich, na całym świecie.
ICAO to nie linia lotnicza ani urząd krajowy — to wyspecjalizowana agencja ONZ zrzeszająca 193 państwa, która ustala standardy techniczne międzynarodowego lotnictwa cywilnego. Jej decyzje mają moc obowiązującą globalnie.
Dla podróżnych zmiana oznacza jedno: przed wylotem warto sprawdzić, ile powerbanków leży w torbie. Margines błędu właśnie się skończył.
