
Od teraz banki sprawdzą każdy nasz przelew – Weszło w życie nowe rozporządzenie o zgłoszeniach prania pieniędzy (GwGMeldV). To oznacza, że banki mogą – i muszą – znacznie częściej kontrolować transakcje dokonywane na kontach. Zwracają uwagę zwłaszcza na kilka rodzajów transakcji. Chodzi nie tylko o przelewy, ale także wypłaty gotówki i płatności kartą.

Od teraz banki sprawdzą każdy nasz przelew
Nowe rozporządzenie wprowadza jednolite ogólnokrajowe zasady zgłaszania podejrzanych transakcji zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy (Geldwäschegesetz – GwG). Jak informuje Izba Przemysłowo-Handlowa (IHK), regulacja obejmuje między innymi techniczną formę zgłoszeń (format XML, ustrukturyzowane pola), dane obowiązkowe – takie jak sygnatura sprawy, przyczyny zgłoszenia, dane osób zaangażowanych, beneficjentów rzeczywistych i szczegóły transakcji. Osobne wytyczne dotyczą transakcji z udziałem kryptowalut, nieruchomości oraz tych realizowanych w systemie SWIFT.
Według informacji holdingu Schufa, banki, instytucje finansowe i podmioty handlowe mają odtąd obowiązek zgłaszania podejrzanych przypadków drogą elektroniczną i w ustandaryzowanym formacie do Centralnej Jednostki Analityki Finansowej (Financial Intelligence Unit – FIU).
Czym jest ustawa o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy?
Jak wyjaśnia Izba Przemysłowo-Handlowa, pranie pieniędzy to wprowadzanie nielegalnie uzyskanych środków – na przykład z oszustw podatkowych, korupcji czy handlu narkotykami – do legalnego obiegu finansowego w celu ukrycia ich prawdziwego pochodzenia. Procesy te są często trudne do wykrycia i realizowane ponad granicami państw. Dlatego władze potrzebują aktywnego udziału firm i obywateli w ich zwalczaniu.
Niemiecka ustawa o praniu pieniędzy (GwG) ma dwa główne cele: walkę z przestępczością zorganizowaną oraz zapobieganie finansowaniu terroryzmu. Realizuje je między innymi poprzez zobowiązanie przedsiębiorstw – zwłaszcza z sektora finansowego – do weryfikacji swoich klientów.
Przeczytaj także: Przelew zagraniczny powyżej 50 tys.? Oto co grozi za brak zgłoszenia
Co dokładnie sprawdzają banki na mocy nowego rozporządzenia?
Ważna wiadomość dla klientów: samo rozporządzenie nie nakłada na nich żadnych nowych obowiązków. Trzeba się jednak liczyć z tym, że bank może częściej prosić o wyjaśnienia. Zgodnie z nowymi przepisami instytucje finansowe mają prawo intensywniej niż dotychczas przyglądać się określonym operacjom. Jak podaje portal chip.de, pod lupę mogą trafić przede wszystkim:
- większe wpływy na konto,
- nietypowe przelewy,
- częste wpłaty gotówkowe,
- transakcje międzynarodowe,
- przelewy z niejasnym tytułem przelewu.
Jeśli bank zgłosi podejrzaną transakcję do Centralnej Jednostki Analityki Finansowej, klient nie zostanie o tym poinformowany.
Centralna Jednostka Analityki Finansowej – FIU
Skrót FIU pochodzi od angielskiej nazwy „Financial Intelligence Unit” i oznacza instytucje odpowiedzialne za wykrywanie prania pieniędzy i finansowania terroryzmu na całym świecie. Jak informuje Federalna Pełnomocniczka ds. Ochrony Danych i Wolności Informacji (BfDI), niemiecka FIU jest niezależna merytorycznie, a jej uprawnienia wynikają wyłącznie z ustawy o praniu pieniędzy (GwG). Głównym zadaniem jednostki jest przyjmowanie i analiza zgłoszeń dotyczących podejrzenia prania pieniędzy.
Sam mechanizm nie jest zupełnie nowy. Jak zaznacza IHK w Dreźnie, rozporządzenie w istocie nadaje ramy prawne procedurze, która od lat funkcjonuje za pośrednictwem portalu goAML – elektronicznego systemu zgłoszeń, z którego korzystają zobowiązane podmioty.
Portal goAML Web
System goAML Web, dostępny pod adresem goaml.fiu.bund.de, służy do elektronicznej transmisji zgłoszeń wymaganych ustawą o praniu pieniędzy. Korzystanie z portalu wymaga wcześniejszej rejestracji, która następnie podlega weryfikacji przez FIU. System zabezpieczony jest m.in. dwuskładnikowym uwierzytelnianiem i podlega regularnej konserwacji.
Przeczytaj także: Klienci znanego banku muszą podjąć decyzję. Inaczej stracą swoje konta
Na co powinni zwrócić uwagę klienci banków?
Eksperci portalu chip.de radzą, by klienci banków mieli na uwadze kilka kwestii:
- Większe lub nietypowe wpływy warto móc w każdej chwili wytłumaczyć. Pomocne będą umowy, faktury czy potwierdzenia sprzedaży.
- Gdy bank pyta o cel lub pochodzenie środków, najlepsza jest szybka i rzeczowa odpowiedź. Zwłoka może prowadzić do opóźnienia transakcji, a nawet do zablokowania konta.
- Przelewy zagraniczne mogą być szczególnie wnikliwie analizowane. Należy podawać jasny tytuł przelewu – żartobliwe opisy to zdecydowanie zły pomysł.
- Częste lub wysokie wpłaty gotówkowe również budzą czujność systemu. Jeśli to możliwe, lepiej ich unikać lub dokładnie dokumentować.
- W przypadku zablokowania konta warto jak najszybciej skonsultować się z prawnikiem specjalizującym się w prawie bankowym lub karnym.
Weryfikacja IBAN – obowiązuje już od 2025 roku
Warto przypomnieć, że już w październiku 2025 roku weszła w życie nowa regulacja dotycząca weryfikacji IBAN, o której informowaliśmy w poprzednim artykule. System ten wprowadził zasadę sygnalizacji świetlnej – przy każdym przelewie automatycznie sprawdzana jest zgodność między nazwą odbiorcy a numerem IBAN. Zielone światło oznacza pełną zgodność, żółte sygnalizuje ryzyko pomyłki, a czerwone – poważną niezgodność danych. Celem regulacji jest szybsze wykrywanie i zapobieganie oszustwom.
Nowe rozporządzenie z marca 2026 roku to kolejny krok w kierunku uszczelniania systemu bezpieczeństwa finansowego w Niemczech. Choć klienci nie muszą podejmować dodatkowych działań, warto być przygotowanym na wzmożone kontrole dokonywanych transakcji.
