Przejdź do treści

Po włamaniu na setki milionów euro bank wypłaci tylko tyle. Klienci idą do sądu

Tagi:
09/07/2026 06:30
Odszkodowanie po włamaniu do banku

Spektakularne włamanie do skrytek bankowych w Gelsenkirchen wciąż ma swoje konsekwencje. Po kilku miesiącach od kradzieży, która mogła wyrządzić straty liczone nawet w setkach milionów euro, Sparkasse rozpoczęła wypłaty odszkodowań dla poszkodowanych klientów. Nie wszyscy są jednak zadowoleni z wysokości rekompensat.

Odszkodowanie po włamaniu do banku

Odszkodowanie po włamaniu do banku. Sparkasse wypłaci maksymalnie 10 300 euro

Około pół roku po głośnym włamaniu do oddziału Sparkasse w Gelsenkirchen bank rozpoczął wypłaty odszkodowań dla osób posiadających skrytki bankowe. Zgodnie z zapisami umów najmu każda skrytka objęta jest maksymalną rekompensatą w wysokości 10 300 euro.

Jednocześnie trwa zwrot przedmiotów pozostawionych przez sprawców w zniszczonym skarbcu. Wśród nich znajdują się kosztowności, gotówka, ważne dokumenty oraz pamiątki o wartości sentymentalnej. Proces odzyskiwania i identyfikacji rzeczy rozpoczął się na początku maja i nadal trwa.

Bank podkreśla, że wypłaty odszkodowań nie będą uzależnione od zakończenia zwrotu wszystkich odnalezionych przedmiotów. Jeśli jednak klient odzyska część gotówki lub kosztowności, wysokość należnego odszkodowania może zostać odpowiednio zmniejszona.
Przeczytaj także: Niemcy zdobyli historyczny kontrakt wart niemal 100 miliardów złotych. TKMS otrzymał zamówienie stulecia

Włamanie do Sparkasse w Gelsenkirchen. Straty mogą sięgać setek milionów euro

Do spektakularnego włamania doszło po świętach Bożego Narodzenia 2025 roku. Sprawcy dostali się do budynku przez parking podziemny, a następnie przedostali się do archiwum. Stamtąd, wykorzystując specjalistyczny wielkogabarytowy wiertnik, wykonali otwór prowadzący bezpośrednio do skarbca.

Przestępcy otworzyli niemal wszystkie z około 3100 skrytek bankowych, po czym uciekli z łupem. Według szacunków całkowite straty mogą osiągnąć nawet kwotę przekraczającą sto milionów euro, co czyni tę sprawę jedną z największych kradzieży tego typu w historii Niemiec.

Klienci pozywają Sparkasse. Twierdzą, że stracili znacznie więcej

Wielu poszkodowanych nie zgadza się z limitem odszkodowania wynoszącym 10 300 euro. Przed sądem w Essen toczy się już kilka postępowań cywilnych przeciwko Sparkasse. Klienci przekonują, że w ich skrytkach znajdowały się znacznie wyższe kwoty pieniędzy oraz cenne przedmioty.

Powodowie zarzucają bankowi niewystarczające zabezpieczenia skarbca. Sama Sparkasse stanowczo odrzuca te oskarżenia i podkreśla, że działa zgodnie z obowiązującymi umowami oraz przepisami.

Równolegle trwa identyfikacja odzyskanych przedmiotów. Bank poinformował, że przy tym zadaniu pracuje nawet 35 osób. CHIP informuje, że do tej pory odbyło się lub zostało zaplanowanych około 400 spotkań z klientami, podczas których przekazywane są odzyskane kosztowności i dokumenty. Przedstawiciele banku przyznają, że wiele z tych spotkań ma bardzo emocjonalny przebieg, ponieważ część osób odzyskuje rzeczy uznawane wcześniej za bezpowrotnie utracone.