
Porwanie w biały dzień w Niemczech: W samym środku dnia, na jednej z ulic Stuttgartu, doszło do brutalnego porwania. 25-letni mężczyzna został siłą wepchnięty do samochodu i przetransportowany aż do Polski. Porywacze zażądali ogromnego okupu, grożąc śmiercią lub poważnym pobiciem ofiary. Niemieckie i polskie służby zadziałały błyskawicznie – dzięki ich współpracy mężczyzna został uwolniony, a sprawcy zatrzymani. Choć ofiara znała porywaczy, motywy porwania wciąż pozostają niejasne.

Porwanie w biały dzień w Niemczech. Ofiara została uprowadzona do Polski, żądano okupu
25-letni mężczyzna został porwany w niedzielę, 6 lipca – poinformowała w poniedziałek policja w Stuttgarcie. Około godziny 12:45 jedna z przechodzących obok kobiet zadzwoniła na numer alarmowy. Podczas rozmowy zeznała, że zauważyła, jak kilku mężczyzn siłą wciąga ofiarę do samochodu i odjeżdża. Niedługo później znajomy zgłosił zaginięcie mężczyzny. Jak podaje policja, porywacze zażądali okupu w wysokości kilkuset tysięcy euro, grożąc, że jeśli pieniądze nie zostaną przekazane, ofiara zostanie zabita lub poważnie zraniona.
Przeczytaj także: Dziesiątki rannych na „Rave The Planet” w Berlinie. Odnotowano blisko 50 przestępstw, funkcjonariusze w szpitalu
Trop śledczych doprowadził do Polski. W środę, 9 lipca, „Łowcy Cieni” CBŚP rozpoczęli intensywne działania, mające na celu weryfikację i ustalenie miejsca pobytu podejrzewanych. Efektem tych czynności było ustalenie, że sprawcy wraz z osobą uprowadzoną przebywają w siedzibie jednej z firm w warszawskiej dzielnicy Włochy. Porwany 25-latek ze Stuttgartu został uwolniony, to obywatel Syrii, a w 39-latek i 24-latek aresztowani. Wkrótce potem, w Katowicach, zatrzymano trzeciego podejrzanego – 28-letniego mężczyznę. Wszyscy trzej domniemani sprawcy trafili do aresztu śledczego, a prokuratura w Warszawie postawiła im zarzuty, podaje Policja.pl. Czytaj dalej poniżej
W trakcie przeszukania pomieszczeń oraz pojazdów należących do zatrzymanych funkcjonariusze zabezpieczyli m.in. telefony komórkowe, odzież, a także opaski zaciskowe i taśmy, które mogły być użyte podczas uprowadzenia.
„Śledztwo znajduje się na wczesnym etapie” – przekazała rzeczniczka policji w Stuttgarcie. Według wstępnych ustaleń, ofiara i domniemani sprawcy znali się wcześniej. – „Przemoc związana z tak poważnym przestępstwem jak porwanie jest dla ofiary nie do zniesienia i podważa poczucie bezpieczeństwa w naszym społeczeństwie” – podkreślił Carsten Höfler, zastępca komendanta policji w Stuttgarcie i szef operacji cytowany przez T-Online.
Dzięki sprawnej i skoordynowanej współpracy polskich i niemieckich służb mundurowych możliwe było szybkie uwolnienie porwanego oraz doprowadzenie sprawców przed wymiar sprawiedliwości.
Jak powiedziała rzeczniczka policji, sprawa przez wiele dni utrzymywana była w tajemnicy, aby chronić ofiarę.
