
Tragiczny wypadek w Tajlandii wstrząsnął turystami i mieszkańcami kraju. W popularnym regionie wakacyjnym doszło do dramatycznej katastrofy – podczas prac budowlanych dźwig runął na jadący pociąg. Według lokalnych służb zginęło co najmniej 32 osoby, a bilans ofiar może jeszcze wzrosnąć.
Al menos 32 personas murieron y decenas resultaron heridas tras la caída de una grúa sobre un tren de pasajeros en Nakhon Ratchasima, Tailandia. El accidente ocurrió durante trabajos de un proyecto ferroviario y es investigado por las autoridades. pic.twitter.com/gIzBzyNd5z
— Hispania Informa (@HispaniaInfo) January 14, 2026
Tragiczny wypadek w Tajlandii. Dźwig runął na pociąg, co najmniej 32 osoby nie żyją
Jak poinformowała Niemiecka Agencja Prasowa (dpa), powołując się na ratowników i lokalne władze, liczba zabitych wzrosła w środę po południu. Jednocześnie podkreślono, że dokładne okoliczności wypadku wciąż pozostają niejasne, nawet kilka godzin po tragedii.
Do katastrofy doszło w dystrykcie Sikhio, około 230 kilometrów na północny wschód od Bangkoku. Pociąg pasażerski, którym podróżowało niemal 200 osób, wykoleił się po tym, jak na wagony zawalił się dźwig wykorzystywany przy pracach budowlanych w pobliżu torów.
Początkowo informowano o 22 ofiarach śmiertelnych, jednak najnowsze dane mówią już o co najmniej 32 zabitych. Od 55 do 80 pasażerów zostało rannych, część z nich jest w stanie ciężkim. Według ratowników jeden z wagonów stanął w płomieniach tuż po uderzeniu.
Lokalne media początkowo podawały sprzeczne informacje dotyczące przebiegu zdarzeń. Według pierwszych doniesień dźwig miał zawalić się na tory zaledwie kilka sekund przed nadjeżdżającym pociągiem, który następnie uderzył w stalową konstrukcję z dużą prędkością. Później pojawiły się jednak relacje sugerujące, że dźwig spadł bezpośrednio na jadący skład, a na wagony runęły również inne ciężkie materiały budowlane.
Przeczytaj także: Ewakuacja pociągu S-Bahn. Podróż została przerwana z powodu zagrożenia
Państwowy przewoźnik kolejowy poinformował, że pociąg składał się z trzech wagonów i jechał z prędkością około 120 km/h. Na pokładzie znajdowało się co najmniej 195 osób, w tym pasażerowie oraz personel. Według lokalnego portalu informacyjnego większość podróżnych stanowili studenci i osoby dojeżdżające do pracy.
Sceny na miejscu tragedii są wstrząsające: Wielu pasażerów zostało uwięzionych we wraku, głównie w drugim wagonie
Jak relacjonują media, ewakuacja była wyjątkowo trudna. Klimatyzowany pociąg posiadał elektryczne drzwi i okna, których nie dało się otworzyć ręcznie. Służby ratunkowe musiały użyć specjalistycznego sprzętu hydraulicznego, aby dostać się do poszkodowanych. Wielu rannych walczy o życie w szpitalach.
