
Potworny wypadek Polaków na niemieckiej wyspie – Niedzielny wieczór na popularnej wśród turystów wyspie Uznam zakończył się dramatem. W samochodzie podróżowało troje Polaków. Chwilę wcześniej kierowca zakończył manewr wyprzedzania. Kilka sekund później doszło do tragedii. W wyniku makabrycznego wypadku jedna osoba zginęła. Dwie trafiły do szpitala w stanie krytycznym. Policja podała szczegóły na temat okoliczności zdarzenia.

Potworny wypadek Polaków na niemieckiej wyspie
Do wypadku doszło w niedzielę (07.06) około godziny 18.35 na drodze B111 pomiędzy miejscowościami Zempin i Koserow na wyspie Uznam w Meklemburgii-Pomorzu Przednim.
Jak poinformowała policja w Neubrandenburgu, renault, którym podróżowało troje obywateli Polski, jechało w kierunku Ückeritz. Według wstępnych ustaleń tuż po zakończeniu manewru wyprzedzania 40-letni kierowca stracił panowanie nad pojazdem.
Samochód zjechał z jezdni, kilkakrotnie koziołkował, a następnie zatrzymał się w rowie pomiędzy drogą B111 a linią kolejową. Przeczytaj także: Niemcy: Tragiczny wypadek Polaków na A2. Pasażer zginął na miejscu
22-letni pasażer zginął na miejscu
Najtragiczniejsze skutki wypadku poniósł 22-letni pasażer siedzący na tylnym siedzeniu. Mężczyzna odniósł tak poważne obrażenia, że zmarł jeszcze na miejscu tragedii – poinformowała policja w swoim komunikacie.
Ciężko ranni zostali również 40-letni kierowca oraz 22-letnia pasażerka. Oboje odnieśli obrażenia zagrażające życiu. Ratownicy udzielili im pierwszej pomocy na miejscu, a następnie przewieźli ich do szpitala uniwersyteckiego w Greifswaldzie.
Przeczytaj także: Niemcy: Polska ciężarówka utknęła na górskiej serpentynie. Akcja ratunkowa trwała godzinami
Droga i linia kolejowa zostały zamknięte
Na miejscu pracowały liczne służby ratunkowe. Do akcji skierowano trzy karetki pogotowia, lekarza pogotowia, śmigłowiec ratunkowy oraz 21 strażaków z ochotniczych straży pożarnych w Zempin i Koserow.
Przez około cztery godziny całkowicie zamknięte były zarówno droga B111, jak i linia kolejowa UBB przebiegająca w pobliżu miejsca wypadku.
Przeczytaj także: Koszmarny wypadek polskich busów w Niemczech. Są ranni
Na miejscu pojawili się także bliscy ofiar, którym wsparcia udzielał psycholog i duchowny.
Na polecenie prokuratury w Stralsundzie do wyjaśnienia przyczyn tragedii wezwano eksperta DEKRA. Policja wszczęła postępowanie w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci oraz nieumyślnego spowodowania obrażeń ciała.
