Przejdź do treści

Rośnie strach przed hantawirusem. Oto 4 objawy, których nie wolno ignorować

Tagi:
11/05/2026 11:34 - AKTUALIZACJA 11/05/2026 11:34
Objawy Hantawirusa

Objawy hantawirusa: Po ognisku hantawirusa wykrytym na statku wycieczkowym MV Hondius służby sanitarne w kilku krajach monitorują pasażerów i załogę. Wirus zwykle przenosi się z gryzoni na ludzi, a zakażenie może początkowo przypominać grypę lub infekcję żołądkową. Eksperci podkreślają jednak, że niektórych objawów nie wolno lekceważyć. Po tygodniach izolacji i kontroli sanitarnych wszyscy pasażerowie zostali ewakuowani z Teneryfy i odesłani do swoich krajów specjalnymi lotami, zorganizowanymi pod koordynacją władz europejskich.

Objawy Hantawirusa

W ostatnich godzinach amerykański Departament Zdrowia potwierdził dodatni wynik testu u jednego z pasażerów ze Stanów Zjednoczonych, którzy wrócili do kraju po rejsie. U drugiego podróżnego miały pojawić się łagodne objawy zgodne z zakażeniem wirusem Andes — szczepem hantawirusa uznawanym za jeden z najbardziej agresywnych.

Pogarsza się stan francuskiej turystki

Szczególny niepokój budzi stan obywatelki Francji, u której pierwsze objawy pojawiły się podczas podróży powrotnej. Jak przekazała francuska minister zdrowia Stéphanie Rist, u kobiety potwierdzono zakażenie hantawirusem, a w nocy jej stan miał się pogorszyć. Francuskie władze rozpoczęły już monitoring zdrowotny co najmniej 22 osób uznanych za bliskie lub pośrednie kontakty pasażerki. Wdrożono również procedury ostrożnościowe, w tym izolację oraz badania kliniczne, aby ograniczyć ryzyko ewentualnego dalszego rozprzestrzeniania się zakażenia.

Sytuacja we Włoszech. Cztery osoby pod nadzorem

Z Włoch napływają natomiast informacje uznawane za uspokajające. Cztery osoby objęte nadzorem sanitarnym po pobycie na pokładzie statku Hondius są obecnie całkowicie bezobjawowe. W tej grupie znajduje się także włoski marynarz, który leciał tym samym samolotem co holenderska turystka, która zmarła po zakażeniu wirusem Andes.

Mimo braku objawów włoskie służby sanitarne utrzymały kwarantannę ostrożnościową oraz stały monitoring kliniczny. Działania te są zgodne z międzynarodowymi protokołami stosowanymi w przypadku możliwej ekspozycji na groźny patogen.

Czym jest hantawirus?

Hantawirus to grupa wirusów przenoszonych głównie przez gryzonie — przede wszystkim poprzez kontakt z ich śliną, moczem oraz skażonymi odchodami.

Szczep Andes, wykryty w ognisku związanym ze statkiem Hondius, uznawany jest za szczególnie niebezpieczny. Należy do nielicznych hantawirusów, w przypadku których udokumentowano możliwość transmisji między ludźmi.
Przeczytaj także: Hantawirus w dokumencie Pfizera. Internet huczy po ujawnieniu jednego zapisu

Eksperci podkreślają jednak, że takie zakażenia są bardzo rzadkie i zwykle wymagają bliskiego, długotrwałego kontaktu, na przykład wspólnego przebywania w zamkniętym pomieszczeniu lub dłuższego pobytu w tej samej kabinie.

Największe ryzyko zakażenia nadal wiąże się z kontaktem ze środowiskiem skażonym przez zakażone gryzonie.

4 objawy hantawirusa, których nie wolno ignorować

Eksperci wyjaśniają, że początkowe objawy zakażenia hantawirusem można łatwo pomylić ze zwykłą grypą. Właśnie dlatego służby sanitarne apelują, by nie lekceważyć niepokojących sygnałów, zwłaszcza u osób, które podróżowały do obszarów podwyższonego ryzyka lub mogły mieć kontakt z czynnikiem zakaźnym.

Cztery główne objawy, na które należy zwrócić uwagę, to:

  • nagła i utrzymująca się gorączka,
  • silne bóle mięśni,
  • kaszel lub trudności w oddychaniu,
  • dolegliwości żołądkowo-jelitowe, takie jak nudności i wymioty.

W cięższych przypadkach stan chorego może szybko się pogorszyć. Zakażenie może prowadzić do śródmiąższowego zapalenia płuc, niewydolności oddechowej oraz zapaści krążeniowej.

Dlatego procedury sanitarne przewidują natychmiastowe kontrole, diagnostykę oraz izolację ostrożnościową w przypadku osób podejrzanych o zakażenie.

Kto mógł być pacjentem zero?

Zgodnie z międzynarodowymi ustaleniami sanitarnymi potencjalnym pacjentem zero ogniska, które wybuchło na pokładzie statku Hondius, miał być Leo Schilperoord, 70-letni holenderski ornitolog.

Przed wejściem na pokład mężczyzna miał uczestniczyć w wyprawie birdwatchingowej w Ameryce Południowej. Śledczy zakładają, że do pierwotnego zakażenia mogło dojść właśnie podczas aktywności prowadzonych na terenach, na których występują zakażone gryzonie — główny wektor wirusa.

Mimo dużego rozgłosu medialnego międzynarodowe służby sanitarne wykluczają obecnie scenariusz podobny do pandemii Covid-19. Światowa Organizacja Zdrowia oraz eksperci podkreślają, że wirus Andes ma znacznie bardziej ograniczoną zdolność rozprzestrzeniania się niż duże pandemiczne wirusy oddechowe.

Według specjalistów przypadki zakażeń pozostają bardzo rzadkie, a międzynarodowy system monitorowania uruchomiony w ostatnich tygodniach pozwolił szybko wytypować osoby z kontaktu.