
Linie lotnicze Ryanair stanowczo sprzeciwiają się wpuszczaniu psów do kabiny samolotu. Przewoźnik tłumaczy, że to zbyt skomplikowane i mogłoby powodować dodatkowe problemy. „Mamy już wystarczająco dużo problemów z ludźmi” – mówi prezes Eddie Wilson. Decyzja wywołała gorącą dyskusję wśród podróżnych.

Ryanair odmawia wpuszczania psów do kabiny
Linie lotnicze Ryanair ogłosiły, że na swoich lotach nie będą wpuszczać dużych psów do kabiny, tłumacząc decyzję tym, że byłoby to „zbyt skomplikowane”. Nadzieje rodzin podróżujących ze zwierzętami rozwiał bez ogródek Eddie Wilson, prezes tanich linii lotniczych. Po tym, jak w maju ENAC (Krajowy Urząd Lotnictwa Cywilnego we Włoszech) zatwierdził nowe wytyczne i we wrześniu odbył się już pierwszy lot z dużymi psami w kabinie, Wilson stwierdził, że wdrożenie przepisów w praktyce jest zbyt trudne. W efekcie możliwość podróży z większymi psami została odłożona na bliżej nieokreśloną przyszłość.
Eddie Wilson, w rozmowie z agencją Adnkronos jasno pokazał, że nie zamierza dostosowywać się do potrzeb właścicieli zwierząt. – „Wiem, że niektórzy bardzo kochają swoje psy i zrobiliby dla nich wszystko – powiedział Wilson – ale nie zabieramy psów na pokład. To zbyt skomplikowane”.
Problemy mają przede wszystkim charakter organizacyjny i biurokratyczny. Psy podróżujące razem z właścicielami, a nie w luku bagażowym, muszą mieć odpowiednie dokumenty ważne na różnych lotniskach tranzytowych oraz poruszać się trasami, które uwzględniają potrzeby osób z alergiami i innych pasażerów wrażliwych na obecność zwierząt. – „Musimy brać pod uwagę alergie i wiele różnych problemów. Mamy już wystarczająco dużo problemów z dokumentami dla ludzi, a co dopiero dla psów” – podkreślił Wilson cytowany przez włoski portal FanPage.it.
Przeczytaj także: Od Listopada Ryanair rezygnuje z papierowych kart pokładowych. Co to oznacza dla starszych pasażerów?
Decyzja ta wynika bezpośrednio z polityki linii Ryanair, która – podobnie jak wiele innych tanich przewoźników – nie dopuszcza psów ani do kabiny, ani do luku bagażowego, z wyjątkiem psów przewodników.
Wilson odniósł się również do działań ITA Airways, narodowego przewoźnika Włoch, który 23 września przeprowadził pierwszy lot testowy z dużymi psami w kabinie. Jego zdaniem, mimo tych inicjatyw „ITA i tak będzie się potykać po drodze”, sugerując, że projekt jest trudny do realizacji.
Co dalej z lotami z dużymi psami w kabinie?
12 maja 2025 roku ENAC (Krajowy Urząd Lotnictwa Cywilnego), podlegający włoskiemu Ministerstwu Transportu, zaktualizował wytyczne dotyczące podróżowania ze zwierzętami. Do tej pory tylko małe psy, ważące maksymalnie 7–10 kg, mogły przebywać w kabinie wraz z opiekunami. Pozostałe zwierzęta musiały być przewożone w luku bagażowym. Nowe przepisy otwierają możliwość podróży z psami każdej wielkości, które mają zajmować miejsce na siedzeniu obok właściciela, przypięte smyczą.
Zanim jednak opcja ta zostanie w pełni wdrożona, konieczne będzie uzgodnienie szczegółów dotyczących bezpieczeństwa i higieny z Ministerstwem Transportu, ENAC, zarządcami lotnisk oraz liniami lotniczymi, które mają ostateczne słowo w sprawie wpuszczania zwierząt na pokład.
