Przejdź do treści

Samolot stanął w płomieniach po starcie. 280 osób na pokładzie zawisło między życiem a śmiercią

22/06/2026 14:31 - AKTUALIZACJA 09/07/2026 11:50
Koszmar pasażerów lotu z Majorki

Dramat na pokładzie samolotu do Monachium – To miał być zwykły lot z USA do Niemiec. Zaledwie kilka chwil po starcie pasażerowie usłyszeli jednak serię głośnych wybuchów. Ci, którzy siedzieli przy oknach, zobaczyli, płomienie buchające z silnika i języki ognia tańczące niebezpiecznie wzdłuż skrzydła. Gwałtowne szarpnięcie kadłuba zmroziło krew setkom ludzi — zwyczajny start zamienił się w koszmar na wysokości, a czas jakby stanął w miejscu. Gdy do kabiny zaczął wdzierać się dym, narastającą panikę hamowała już tylko zimna krew załogi, która w kokpicie musiała okiełznać rannego stalowego giganta.

Samolot zapalił się po starcie

Do niebezpiecznego incydentu doszło w piątek, 19 czerwca. Jak podaje portal branżowy avherald.com, samolot linii United Airlines wykonujący lot UA102 z Houston do Monachium musiał zawrócić krótko po starcie.
Na pokładzie Boeinga 777-200 znajdowało się 267 pasażerów i 13 członków załogi. Według dostępnych informacji wkrótce po oderwaniu się od pasa startowego prawy silnik GE90 zapalił się. Pożarowi towarzyszyły wybuchy.

Załoga przerwała wznoszenie na wysokości około 3000 stóp i wyłączyła uszkodzony silnik. Pasażerowie wspominali później, że był to wyjątkowo przerażający moment – informuje Merkur.de. Niektórzy relacjonowali, że słyszeli nawet 15 głośnych wybuchów. Płomienie wydobywające się z silnika potwierdziła również załoga innego samolotu, która obserwowała start maszyny.
Przeczytaj także: „Spadł jak kamień”. Odnaleziono szczątki samolotu, prawdopodobnie wszyscy zginęli

Samolot bezpiecznie wrócił na lotnisko

Amerykańska Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) poinformowała, że załoga zgłosiła problem z silnikiem, a maszyna bezpiecznie wróciła na lotnisko George Bush Intercontinental Airport w Houston około godziny 19 czasu lokalnego.
Boeing wylądował około 50 minut po starcie, a nikt spośród znajdujących się na pokładzie nie odniósł obrażeń.

Dane serwisu FlightAware pokazują, że samolot po starcie wykonał pętlę nad okolicą Houston, po czym skierował się z powrotem na lotnisko.

Podróżni ostatecznie dotarli do Monachium inną maszyną. Linie United Airlines wysłały zastępczego Boeinga 777-200, którym pasażerowie odlecieli do Niemiec. Do Monachium dotarli z opóźnieniem wynoszącym około sześciu godzin – informuje Merkur.de.

Maszyna, w której doszło do awarii, pozostaje uziemiona w Houston. Przyczyny incydentu będą wyjaśniać specjaliści. Przeczytaj także: Nagły alarm na pokładzie, samolot awaryjnie lądował w Hamburgu. „Natychmiast podjęto decyzję”