
Odnaleziono szczątki Boeinga. Dramatyczne wydarzenia rozegrały się nad wodami Morza Arabskiego, gdzie transportowy Boeing 737 zniknął z radarów zaledwie kilka minut po zgłoszeniu problemów technicznych. Choć służbom udało się już odnaleźć pierwsze fragmenty wraku, wciąż nie ma żadnych informacji o losie załogi. Okoliczności katastrofy pozostają niewyjaśnione, a śledczy próbują ustalić, dlaczego samolot w krótkim czasie stracił wysokość i przestał odpowiadać na wezwania kontrolerów lotów.

Odnaleziono szczątki Boeinga. Poszukiwania załogi wciąż trwają
Pakistańskie służby poinformowały, że w Morzu Arabskim odnaleziono fragmenty wraku należącego do cargo Boeinga 737 linii K2 Airways. Szczątki zlokalizowano około 53 mil morskich na południe od miasta Ormara. Mimo że ratownicy nie przerywają poszukiwań, wszystko wskazuje na to, że pięcioosobowa załoga mogła nie przeżyć katastrofy. Oficjalnie jednak członkowie załogi nadal są uznawani za zaginionych. W akcji uczestniczą jednostki marynarki wojennej, lotnictwa oraz statki ratownicze.
Linia lotnicza zabrała głos
K2 Airways potwierdziły w mediach społecznościowych, że na pokładzie znajdowali się pilot, drugi pilot, pracownik odpowiedzialny za załadunek oraz dwóch inżynierów. Przewoźnik przekazał, że modli się o bezpieczny powrót swoich pracowników. Jednocześnie nie odniósł się do możliwych przyczyn katastrofy.
Kilka minut, które zakończyły lot
Maszyna wystartowała z Szardży w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i miała wylądować w Karaczi. Według pakistańskich władz lotniczych załoga zgłosiła problemy z systemem nawigacyjnym. Kontrolerzy przejęli prowadzenie samolotu, jednak zaledwie trzy minuty później kontakt radiowy został utracony.
Dane serwisu śledzącego loty pokazały, że samolot najpierw gwałtownie tracił wysokość, następnie na chwilę ponownie się wzniósł, by chwilę później spaść z około 10 tysięcy metrów do zaledwie około 335 metrów nad poziomem morza. Niedługo potem maszyna całkowicie zniknęła z radarów. Jeden z ekspertów lotniczych opisał przebieg zdarzeń słowami, że samolot „spadł jak kamień” po nagłym skręcie w prawo.
Trwa śledztwo
Pakistański premier Shehbaz Sharif polecił cywilnym władzom lotniczym, marynarce wojennej i siłom powietrznym zintensyfikowanie działań poszukiwawczych. Jak podaje Merkur, na razie nie wiadomo, co doprowadziło do katastrofy. Odpowiedzi mają przynieść prowadzone dochodzenie oraz analiza odnalezionych szczątków. Jednym z kluczowych elementów śledztwa będzie odnalezienie rejestratorów lotu, czyli tzw. czarnych skrzynek, które mogą wyjaśnić ostatnie minuty przed tragedią. Przeczytaj także: Samolot stanął w płomieniach po starcie. 280 osób na pokładzie zawisło między życiem a śmiercią
Historia maszyny
Boeing 737-400 trafił do floty pakistańskich linii K2 Airways w 2024 roku. Wcześniej przez wiele lat służył jako samolot pasażerski, latając między innymi dla Aerofłotu oraz Garuda Indonesia. Następnie został przebudowany na frachtowiec i wykorzystywany przez TNT Airways oraz ASL Airlines, zanim rozpoczął służbę u obecnego przewoźnika.
Śledczy podkreślają, że dopiero zakończenie dochodzenia pozwoli jednoznacznie ustalić przyczynę katastrofy. Obecnie priorytetem pozostaje odnalezienie wszystkich członków załogi oraz zabezpieczenie kolejnych elementów wraku.
