Przejdź do treści

Skradzionym w Niemczech autem spowodował śmiertelny wypadek. Polak skazany

05/05/2026 10:26 - AKTUALIZACJA 05/05/2026 10:26
Polak skazany za śmiertelny wypadek. Jechał skradzionym w Niemczech samochodem. Fot. KPP w Polkowicach

Polak skazany za śmiertelny wypadek. Sąd w Lubinie zakończył wieloletnie postępowanie w sprawie tragicznego wypadku drogowego, do którego doszło w 2022 roku na Dolnym Śląsku. W centrum sprawy znalazł się polski kierowca, który poruszał się samochodem skradzionym wcześniej na terenie Niemiec. To właśnie ten pojazd był bezpośrednio związany z dramatem, w którym zginął pracownik służb drogowych kierujący ruchem podczas prac na trasie między Chocianowem a Polkowicami. Zapadł nieprawomocny wyrok.

Fot. KPP w Polkowicach

Tragedia podczas prac drogowych

Do wypadku doszło w listopadzie 2022 roku na trasie między Chocianowem a Polkowicami. W rejonie prowadzonych robót drogowych ruch był kierowany przez pracownika służb drogowych, który zabezpieczał miejsce pracy maszyn czyszczących pobocze.

W pewnym momencie nadjeżdżający samochód osobowy, poruszający się z dużą prędkością, podjął próbę ominięcia sprzętu drogowego. W trakcie manewru doszło do potrącenia pracownika. Mężczyzna zginął na miejscu.

Samochód sprawcy został skradziony w Niemczech

Jak ustalono w śledztwie, pojazd uczestniczący w zdarzeniu został wcześniej skradziony na terenie Niemiec. Po potrąceniu sprawca nie zatrzymał się, nie udzielił pomocy i zbiegł z miejsca wypadku. Po kilku dniach intensywnych działań policji mężczyzna został zatrzymany we Wrocławiu.

Polak skazany za śmiertelny wypadek. Zapadł nieprawomocny wyrok

Prokuratura postawiła Łukaszowi K. kilka zarzutów, w tym przede wszystkim spowodowanie śmiertelnego wypadku drogowego. Dodatkowo sprawa obejmowała kwestie związane z używaniem skradzionego w Niemczech pojazdu oraz ucieczką z miejsca zdarzenia. Śledczy wskazywali również na udział innych osób, które miały pomagać w przestępstwie lub zacierać jego ślady.

Sąd Rejonowy w Lubinie uznał Łukasza K. za winnego i skazał go na 15 lat pozbawienia wolności. W ocenie sądu jego działania doprowadziły do tragicznych skutków, a zachowanie po wypadku dodatkowo obciążało oskarżonego. W uzasadnieniu podkreślano zarówno okoliczności samego zdarzenia, jak i fakt ucieczki oraz brak reakcji na udzielenie pomocy poszkodowanemu. Przeczytaj także: Polak skazany na dożywocie w Niemczech. Podpalił dom, zginęły dwie osoby

Kolejni oskarżeni i wyroki

W tej samej sprawie zapadły również inne wyroki wobec osób współuczestniczących w przestępstwie. Dominik B. został skazany na 6 lat więzienia za udział w kradzieży samochodu, który później trafił do sprawcy wypadku. Ewelina S. usłyszała wyrok roku pozbawienia wolności za poplecznictwo oraz składanie fałszywych zeznań w toku postępowania. Sąd orzekł wobec wszystkich skazanych także kary finansowe.

Choć wyrok zapadł, nie jest on prawomocny. Oznacza to, że strony postępowania mogą jeszcze wnieść apelację, a ostateczne rozstrzygnięcie może ulec zmianie.