
Pierwsze ofiary śmiertelne tzw. super grypy. Nowy wariant wirusa grypy szybko rozprzestrzenia się w Niemczech i coraz mocniej obciąża system ochrony zdrowia. Choć sezon infekcyjny trwa co roku, tym razem lekarze i epidemiolodzy zwracają uwagę na wyjątkowo dynamiczny przebieg fali zachorowań. Liczba infekcji rośnie mimo okresu świąteczno noworocznego, kiedy zwykle obserwuje się spadek zachorowań. Eksperci ostrzegają przed lutym, kiedy to szczyt fali może dopiero nadejść. Najbardziej zagrożone są osoby starsze i przewlekle chore. Sytuacji bacznie przyglądają się także instytucje międzynarodowe.

„Supergrypa” w Niemczech. Miliony chorych i gwałtowny wzrost zakażeń
Z danych Instytutu Roberta Kocha wynika, że już w pierwszym tygodniu roku około pięciu milionów osób tygodniowo zmagało się z ostrą chorobą dróg oddechowych. Choć ogólny poziom zachorowań przypomina ubiegły sezon, struktura infekcji wyraźnie się zmieniła. Ponad 40 procent wszystkich przypadków stanowi obecnie grypa, która w przeciwieństwie do przeziębień czy COVID 19 nie wyhamowała w okresie świątecznym. RKI od kilku tygodni raportuje wyraźny i stały wzrost liczby zakażeń wirusem grypy, co budzi rosnący niepokój wśród lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej oraz szpitali.
Nowy wariant grypy
Za obecną falę odpowiada głównie nowy wariant grypy typu H3N2, określany jako subklada K. Nie powoduje on statystycznie cięższych objawów niż wcześniejsze szczepy, jednak ma jedną kluczową cechę. Potrafi skuteczniej omijać przeciwciała wytworzone po wcześniejszych infekcjach. Analizy RKI pokazują, że dziewięć z jedenastu przebadanych próbek zawierało właśnie ten wariant. W skali europejskiej subklada K odpowiada już nawet za 90 procent potwierdzonych przypadków grypy. To tłumaczy, dlaczego wirus tak szybko się rozprzestrzenia, także wśród osób, które wcześniej chorowały.
Przeczytaj także: Apogeum mrozów dopiero nadejdzie. 100-letni kalendarz przewiduje ekstremalną zimę w Niemczech
Ofiary śmiertelne i presja na szpitale
Nowy rok przyniósł już pierwsze zgony z powodu grypy. W Saksonii potwierdzono sześć zgonów w samym 2026 roku, a od początku sezonu jesienią liczba ta wzrosła do 22. W Turyngii odnotowano kolejne przypadki śmiertelne. Wszystkie dotyczyły osób powyżej 67 roku życia. Jednocześnie lekarze zauważają, że zakażenia coraz częściej diagnozuje się także u dzieci w wieku szkolnym i przedszkolnym. W niektórych regionach Niemiec szpitale zgłaszają problemy z dostępnością łóżek, a część pacjentów wymaga leczenia stacjonarnego z powodu powikłań pogrypowych.
Szczepienia przeciw grypie nadal kluczowe. Eksperci ostrzegają przed lutym
HNA donosi, że sezon grypowy 2025 i 2026 rozpoczął się wyjątkowo wcześnie. To mogło sprawić, że część osób z grup ryzyka nie zdążyła się zaszczepić. Zdaniem lekarzy rodzinnych oraz epidemiologów najtrudniejszy okres może przypaść na styczeń i luty. Światowa Organizacja Zdrowia potwierdza, że Europa doświadcza intensywnego i wczesnego sezonu grypowego, choć nadal mieści się on w granicach norm sezonowych i nie ma cech pandemii. Mimo to szczepienie przeciw grypie pozostaje najważniejszym narzędziem ochrony. Szczególnie zalecane jest osobom po 60 roku życia, kobietom w ciąży, osobom przewlekle chorym oraz mieszkańcom domów opieki. Choć szczepionka nie zawsze zapobiega zakażeniu, znacząco zmniejsza ryzyko ciężkiego przebiegu choroby i zgonu.
