
Sytuacja pogodowa w Niemczech, 8 stycznia. Niemcy znalazły się w samym środku jednej z najgroźniejszych zimowych sytuacji pogodowych ostatnich lat. Potężny niż atmosferyczny „Elli” przyniósł intensywne opady śniegu, wichury, paraliż komunikacyjny i realne zagrożenie dla życia. Niemiecka służba meteorologiczna wydała czerwone alerty pogodowe dla pierwszych regionów, a władze zdecydowały się na zamknięcie szkół i apelują do mieszkańców o pozostanie w domach. W dramatycznych okolicznościach doszło także do wypadków, w tym do tragedii z udziałem dziecka. Sytuacja zmienia się dynamicznie, a służby działają na granicy możliwości. Najnowsze informacje z kraju.

Sytuacja pogodowa w Niemczech, 8 stycznia. Czerwone alerty pogodowe i zagrożenie dla życia
Niemiecka Służba Meteorologiczna (DWD) ogłosiła w północnej części kraju czerwone alerty pogodowe – trzeci, bardzo wysoki stopień ostrzeżenia. Najtrudniejsza sytuacja panuje w rejonach od Morza Północnego przez Hamburg aż po wschodnie landy. Synoptycy ostrzegają przed gwałtownymi opadami śniegu sięgającymi lokalnie nawet 20 centymetrów, silnym wiatrem powodującym zawieje oraz całkowitym paraliżem dróg. Władze podkreślają, że przebywanie na zewnątrz może stanowić bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia.
Chaos komunikacyjny i zamknięte szkoły
Ekstremalna pogoda doprowadziła do poważnych zakłóceń w funkcjonowaniu transportu publicznego. W Hamburgu wiele linii autobusowych i kolejowych zostało zawieszonych lub kursuje nieregularnie. Zamknięto także jedną z kluczowych arterii komunikacyjnych – most Köhlbrandbrücke.
W kilku landach, w tym w Hamburgu, Bremie oraz dużej części Dolnej Saksonii, władze zdecydowały się na zamknięcie szkół. W części regionów wprowadzono nauczanie zdalne, a tam, gdzie to możliwe, zapewniono opiekę dla dzieci. Podobne decyzje rozważane są także w innych częściach kraju.
Dziewczynka wpadła do zamarzniętego jeziora
Do dramatycznego zdarzenia doszło w mieście Mölln w północnych Niemczech. 12-letnia dziewczynka spacerowała z psem w rejonie jeziora Schulsee, gdy oboje weszli na zamarzniętą, ale zbyt cienką taflę lodu. Lód załamał się, a dziecko wpadło do lodowatej wody.
Na szczęście jej wołanie o pomoc usłyszała para spacerowiczów. Mężczyzna, ryzykując własne życie, z ogromnym wysiłkiem wyciągnął dziewczynkę z jeziora, podczas gdy jego partnerka wezwała służby ratunkowe. Dziecko trafiło do szpitala z ciężką hipotermią. Niestety psa nie udało się uratować.
Śmiertelny wypadek z pługiem śnieżnym
Tragiczne skutki zimowej aury odnotowano również w Badenii-Wirtembergii. W miejscowości Villingendorf 86-letni mężczyzna został śmiertelnie potrącony przez pług śnieżny podczas odśnieżania parkingu. Senior szedł chodnikiem, gdy pojazd skręcał na jezdnię. Mimo szybkiej akcji ratunkowej i przewiezienia do szpitala, mężczyzna zmarł kilka godzin później. Policja prowadzi dochodzenie w sprawie okoliczności wypadku. Przeczytaj także: Czarny czwartek w Niemczech. Służby ostrzegają: „Istnieje realne zagrożenie życia”
Ofiary śmiertelne na drogach i problemy na lotniskach
Z powodu śliskich nawierzchni i fatalnych warunków drogowych doszło do kolejnych tragicznych wypadków. Na autostradzie A2 w Nadrenii Północnej-Westfalii zginął 59-letni kierowca ciężarówki. W Dolnej Saksonii samochód osobowy wypadł z drogi i uderzył w drzewo – kierowca nie przeżył, a policja podejrzewa, że przyczyną było oblodzenie. Problemy dotknęły również lotnictwo. Na lotnisku we Frankfurcie doszło do licznych opóźnień, a wyjątkowo zezwolono na nocne starty po godzinie 23, aby rozładować zaległości.
