Przejdź do treści

Ta zimowa pułapka może poważnie uszkodzić auto. Kierowcy często o niej zapominają

29/11/2025 10:00
zimowa pułapka dla kierowców

Choć większość kierowców zimą przygotowuje się na oblodzone drogi, ograniczoną widoczność i konieczność odśnieżania pojazdu, istnieje jeszcze jedna, często pomijana zimowa pułapka. Zamarzający śnieg gromadzący się tam potrafi w krótkim czasie doprowadzić do poważnych problemów z prowadzeniem auta, a nawet do uszkodzeń auta. Specjaliści ostrzegają: to ryzyko można łatwo ograniczyć, ale wymaga regularnej kontroli.

zimowa pułapka dla kierowców

Zimowa pułapka dla kierowców: Wielu o niej zapomina

Problem zaczyna się niewinnie. Podczas jazdy w zimowych warunkach opony wyrzucają na boki i w górę duże ilości mokrego śniegu, który przyczepia się do wewnętrznych ścian nadkoli. Wystarczy kilka minut na mrozie, aby zamienił się w twardy, zwarty lód. Z początku jest niemal niewidoczny, ale z każdym kilometrem potrafi narastać, ograniczając przestrzeń potrzebną na swobodny ruch koła. Pojazd zaczyna reagować inaczej, kierownica może stawiać większy opór, a przy skręcaniu pojawiają się drgania i niepokojące odgłosy. W skrajnych przypadkach taki lód w nadkolach może doprowadzić do utraty panowania nad autem.

Zbrylony śnieg i lód to nie tylko problem z prowadzeniem. Mogą one uszkodzić plastikowe osłony, a nawet opony, które przy każdym obrocie trą o twardą powierzchnię. Zdarza się, że przy dłuższej jeździe twarda bryła lodu przemieszcza się i zaczyna uderzać w elementy zawieszenia lub przewody biegnące w pobliżu. To już nie tylko dyskomfort — to realne ryzyko poważnej awarii. Dlatego eksperci od lat podkreślają, że regularna kontrola nadkoli to jeden z najprostszych sposobów na poprawę bezpieczeństwa jazdy zimą.
Przeczytaj także: Nieoznakowane radiowozy w Niemczech: jak je rozpoznać i nie dać się zaskoczyć

Kluczem jest prewencja. Po każdej jeździe warto poświęcić kilka sekund, by zajrzeć do nadkoli i usunąć z nich nagromadzony śnieg, zanim zdąży on zamarznąć. Miękką warstwę można z łatwością usunąć ręką lub szczotką, zanim zamieni się w twardy lód, radzi T-Online. Przy dłuższych trasach zimą dobrze jest robić krótkie przerwy, zwłaszcza gdy nawierzchnia jest biała, a temperatura spada poniżej zera — to momenty, kiedy lód w nadkolach tworzy się najszybciej.

Warto również zwracać uwagę na nietypowe odgłosy podczas jazdy: chrobotanie, stukanie czy wyczuwalne drgania. To często pierwsze sygnały, że w nadkolach zgromadziła się bryła lodu, której nie widać z zewnątrz, ale która już wpływa na prowadzenie pojazdu.