
Klientka zwróciła uwagę na tajemnicze kartki przy cenach w Lidlu, które nagle pojawiły się na wielu półkach. Niewielkie notatki przy etykietach produktów wzbudziły zdziwienie i szybko wywołały pytania o to, co właściwie dzieje się w sklepie. Wyjaśnienie okazało się jednak znacznie prostsze, niż mogło się wydawać na pierwszy rzut oka.

Tajemnicze kartki przy cenach w Lidlu. „Co tu się dzieje?”
Dla większości osób wizyta w supermarkecie to zwykła rutyna. Czasem jednak wystarczy jeden szczegół, by spokojne zakupy zamieniły się w zagadkę. Niespodziewane oznaczenia na półkach, dziwne kartki przy cenach czy nietypowe komunikaty potrafią zaskoczyć nawet stałych klientów. Właśnie taką sytuację przeżyła niedawno klientka podczas zakupów w Lidlu.
Liczne papierowe notatki przyklejone były do półek chłodniczych przy cenach produktów zaskoczyły kobietę, która zrobiła zdjęcie półki i opublikowała je na Reddicie, pytając: „Czy ktoś może wyjaśnić, co się dzieje w naszym Lidlu?”, jak donosi Westfälischer Anzeiger.
Post szybko stał się popularny, a użytkownicy platformy zaczęli dzielić się swoimi poglądami. Wielu z nich od razu rozpoznało, o co chodzi. Jeden z komentujących napisał: „To wygląda jak inwentaryzacja”. Inny użytkownik wyjaśnił o co naprawdę chodzi: „Pracownicy liczą towar i przyczepiają karteczki, aby kierownictwo mogło szybciej wprowadzić stan magazynu do systemu”.
Według komentujących przeprowadzanie inwentaryzacji w czasie, gdy sklep jest jeszcze otwarty, nie jest niczym niezwykłym. „Część produktów liczy się wcześniej, zanim sklep zostanie zamknięty” – wyjaśnił jeden z użytkowników.
Przeczytaj także: Imperium Lidla przyniosło mu fortunę. Tyle majątku ma najbogatszy Niemiec
Podobne sytuacje w wielu sklepach Lidl
Dyskusja w internecie stała się jeszcze ciekawsza, gdy inni użytkownicy zaczęli pisać, że widzieli podobną sytuację w innych sklepach. „U nas jest teraz dokładnie tak samo. Czy robią to w całej Europie w ten sam weekend?” – zapytał jeden z komentujących. Inny użytkownik potwierdził: „Wczoraj było tak samo w moim Lidlu w Wiedniu”.
Wyjaśnienie może mieć związek z kalendarzem finansowym firmy. Jeden z komentujących zwrócił uwagę, że inwentaryzację trzeba zwykle przeprowadzić w ciągu 10 dni od zakończenia roku finansowego. W przypadku grupy Schwarz, do której należą Lidl i Kaufland, rok finansowy zakończył się 28 lutego.
