
Bundeswehra opracowała tajny plan obrony Niemiec, który właśnie zaczyna wychodzić na jaw. Dokument zakłada, że w przypadku kryzysu wojskowego jeden z krajów związkowych odegra rolę strategicznej „dźwigni” logistycznej dla całego NATO. To tam mają być kierowane zarówno wojska i sprzęt, jak i uchodźcy czy ranni z frontu. W plan zaangażowane są nie tylko siły zbrojne, ale także administracja cywilna i szpitale, które już teraz obawiają się braku przygotowania. Samorządowcy domagają się więcej informacji, bo bez jasnych wytycznych rośnie niepewność i napięcie.

Tajny plan obrony Niemiec wyszedł na jaw
Plan nosi kryptonim „Operationsplan Deutschland”. W internecie nie znajdziemy na jego temat zbyt wiele, ponieważ to tajny dokument strategiczny Bundeswehry. Na oficjalnej stronie Bundeswehry można przeczytać: „Atak Rosji na Ukrainę w 2022 roku wstrząsnął podstawami ładu pokojowego w Europie i zmusza Niemcy do nowego ukierunkowania swojej zdolności obronnej i sojuszniczej.” Nowa strategia nie ogranicza się jednak wyłącznie do wojska. W plany zostały włączone także instytucje cywilne.
Jak podaje portal MDR.de, administracja Saksonii-Anhalt jest informowana o planach na różnych poziomach, choć na razie tylko bardzo ogólnie. Potwierdza to również Ariane Berger, dyrektor zarządzająca Związku Powiatów Saksonii-Anhalt: „Bundeswehra i NATO wciąż zachowują ostrożność, ale przekazują informacje o Operationsplan Deutschland, który dotyczy obrony wschodniej flanki, bez wchodzenia jednak w szczegóły.”
Przeczytaj także: Rosja postrachem Europy: Niemcy zwiększają armię i od 2027 roku przywrócą obowiązkową służbę wojskową
Ze względu na swoje centralne położenie, Saksonia-Anhalt odgrywa w tych planach szczególną rolę. Sytuacja nie jest już porównywalna z okresem zimnej wojny, ponieważ linia frontu przesunęła się wraz z rozszerzeniem NATO na Wschód. Niemcy są w przypadku obrony traktowane jako zaplecze. „Środkowe Niemcy, a zwłaszcza Saksonia-Anhalt jako serce regionu, zostały przewidziane jako swoista dźwignia logistyczna – przez ten land mają przemieszczać się wojska, sprzęt i personel” – wyjaśnia Berger.
Również uchodźcy z terenów frontowych oraz ranni mają być w Saksonii-Anhalt przyjmowani i kierowani dalej. Zmienia się przy tym relacja między Bundeswehrą a społeczeństwem obywatelskim – zauważa Berger: „Dotąd znaliśmy Bundeswehrę jako instytucję udzielającą nam wsparcia podczas powodzi, innych katastrof czy w czasie koronawirusa. Teraz to Bundeswehra oczekuje od nas pomocy w realizacji tego zadania obronnego, nie precyzując jednak, na czym dokładnie miałoby to polegać.” Co zatem konkretnie będzie wymagane od administracji cywilnej, pozostaje na razie niejasne.
Szpitale częścią Operationsplan Deutschland
W związku z tym, że chodzi o plany obronne, oczywiste jest, że niektóre pytania kierowane do Bundeswehry spotykają się raczej z lakoniczną odpowiedzią. „Kto musi wiedzieć, ten już wie” – tak brzmi standardowa reakcja Bundeswehry w takich sytuacjach, wyjaśnia Ariane Berger.
Istnieją jednak już bardziej konkretne założenia, na przykład dotyczące przyjmowania rannych: „Wiemy – i organizacje szpitalne również – że szpitale także odgrywają rolę w tym Operationsplan”. W kontekście obecnych debat o systemie szpitalnym w Saksonii-Anhalt jest to szczególnie trudny temat.
Starostowie domagają się więcej informacji na temat tajnego planu. Czy nadchodzi nowa zimna wojna, trudno dziś jednoznacznie ocenić. Jednak rosnące wydatki wojskowe i debaty o braku ochrony ludności są wyraźnym sygnałem „Zeitenwende” – przełomu w polityce bezpieczeństwa. To, jak dużo militaryzacji jest konieczne, musi zostać rozstrzygnięte politycznie, ale później również jasno określone w praktyce.
