Przejdź do treści

Nivea nie jest już numerem jeden. Tania marka bije ją na głowę

11/04/2026 18:26 - AKTUALIZACJA 12/04/2026 18:09

Tania marka popularniejsza niż Nivea. Przez lata dla wielu osób Nivea była oczywistym wyborem – symbolem jakości, zaufania i klasyki w pielęgnacji skóry. Jednak najnowsze dane pokazują wyraźną zmianę trendu. Klienci coraz częściej zwracają uwagę nie tylko na renomę, ale także na stosunek ceny do jakości i realne doświadczenia z produktem. Efekt? Znana marka straciła pozycję lidera satysfakcji klientów, ustępując miejsca tańszej konkurencji, która jeszcze niedawno była traktowana jedynie jako alternatywa budżetowa.

Tania marka popularniejsza niż Nivea. Zaskakujący lider rankingu

Nowym zwycięzcą okazała się marka własna sieci drogerii DM – Balea. To właśnie ona zdobyła wyższy wynik satysfakcji klientów w zestawieniu YouGov BrandIndex. Balea osiągnęła wynik 65,3 punktu, podczas gdy Nivea uzyskała 61,8. Co ciekawe, jeszcze kilka lat temu sytuacja była odwrotna – to Nivea prowadziła. Ta zmiana pokazuje, jak bardzo zmieniły się preferencje konsumentów.

Zwyciężyła nie tylko cena

Sukces Balei to nie tylko kwestia niskiej ceny. Kluczową rolę odgrywa tzw. stosunek jakości do ceny. W tej kategorii różnica jest jeszcze większa:

  • Balea: 42,7 punktu
  • Nivea: 31,1 punktu

To oznacza, że konsumenci postrzegają produkty Balea jako bardziej „warte swojej ceny”, a nie po prostu tanie. Marka przestała być wyborem z konieczności – dla wielu stała się pierwszym wyborem.

Nivea wciąż mocna, ale to już nie wystarcza

Jak podaje Chip, mimo spadku w rankingu satysfakcji, Nivea nadal dominuje w innych obszarach.

  • Jakość: wyraźna przewaga nad Baleą
  • Rozpoznawalność: ponad 90% badanych zna markę
  • Zaufanie: budowane przez dekady

Problem polega na tym, że dziś to nie wystarcza. Klienci coraz częściej kierują się całościowym doświadczeniem – a tu Balea zaczyna wygrywać.Przeczytaj także: Dermatolog ujawnia: To ​​ma większą moc przeciwstarzeniową, niż drogie kremy

Dlaczego to ważna zmiana na rynku kosmetyków?

To nie jest tylko „pojedynek dwóch kremów”. To sygnał większego trendu marki własne sklepów rosną w siłę, konsumenci są bardziej świadomi, cena przestaje oznaczać gorszą jakość, lojalność wobec znanych marek maleje. Jeszcze kilka lat temu trudno było sobie wyobrazić, że marka taka jak Balea wyprzedzi globalnego giganta, dziś to rzeczywistość.