
Trik z Colą i folią aluminiową na rdzę: Wielu kierowców zna ten domowy sposób i traktuje go jako szybkie rozwiązanie problemu. Trik z Colą i folią aluminiową od lat krąży w sieci i wciąż cieszy się dużą popularnością. Nie każdy zdaje sobie jednak sprawę, że takie działanie może przynieść zupełnie odwrotny efekt. Eksperci ADAC ostrzegają, że w niektórych przypadkach konsekwencje mogą być bardzo kosztowne. Warto więc wiedzieć, kiedy ten patent może bardziej zaszkodzić niż pomóc.

Trik z Colą i folią aluminiową na rdzę. Eksperci ADAC ostrzegają
W mediach społecznościowych od pewnego czasu krąży popularny trik z Colą i folią aluminiową na rdzę, który ma pomagać w usuwaniu korozji z samochodu. Eksperci ADAC jednak przed nim ostrzegają. Niemiecki automobilklub tłumaczy, dlaczego zwykły napój może na aucie wyrządzić więcej szkód niż pożytku.
Pomysł wydaje się prosty. Wystarczy polać zardzewiałe miejsce Colą, a następnie przetrzeć je folią aluminiową. Według ADAC za tym sposobem rzeczywiście stoi pewien efekt chemiczny. Cola zawiera bowiem kwas fosforowy, który może rozpuszczać lekkie ślady utlenienia na chromie lub stali nierdzewnej. W połączeniu z folią aluminiową pojawia się dodatkowo efekt przypominający polerowanie.
Na pierwszy rzut oka metoda może więc sprawiać wrażenie skutecznej. Dotyczy to między innymi chromowanych listew, kołpaków, stalowych końcówek wydechu czy innych większych elementów chromowanych z powierzchownym nalotem rdzy. Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy ten domowy sposób na rdzę zostanie użyty na lakierze. Tarcie z drobinami korozji może bardzo szybko zostawić na nim widoczne rysy i zadrapania.
Przeczytaj również: Ten trik z folią aluminiową na szczotce robi furorę w wielu domach. Oto dlaczego coraz więcej osób go stosuje
ADAC ostrzega. Cola może spowodować jeszcze większe szkody
Przy większej korozji trik z Colą i folią aluminiową całkowicie zawodzi. Co więcej, według ADAC słodki napój może w niektórych przypadkach wręcz przyczynić się do powstawania nowych ognisk rdzy. Efekt może więc okazać się dokładnie odwrotny od zamierzonego, zauważa Ruhr24.de.
Zamiast eksperymentować z domowymi patentami, eksperci zalecają używanie specjalnych preparatów do usuwania rdzy z auta. Takie środki działają bezpieczniej i dokładniej, a przy tym nie uszkadzają lakieru.
Jak usuwać drobne uszkodzenia lakieru?
Jeśli podczas wiosennego przeglądu samochodu kierowca zauważy rysy sięgające do metalu, powinien zareagować możliwie szybko. Właśnie w takich miejscach może bowiem zacząć rozwijać się korozja.
Mniejsze uszkodzenia można naprawić samodzielnie, używając odpowiedniego lakieru zaprawkowego. Taki produkt kosztuje zwykle od 5 do 10 euro. Potrzebny kod lakieru można znaleźć w komorze silnika, na wewnętrznej krawędzi drzwi albo w książce serwisowej pojazdu. Z kolei przy bardzo powierzchownych rysach często wystarcza pasta polerska i miękka ściereczka. Przeczytaj także: Samochód nie chce odpalić. Ten prosty trik uratował już niejednego kierowcę
Nie tylko karoseria. ADAC ostrzega też przy czyszczeniu felg
Podobne zasady dotyczą również felg. Niektórzy kierowcy próbują czyścić je za pomocą Coli albo octu, licząc na szybki i tani efekt. ADAC podchodzi jednak do takich metod bardzo sceptycznie. W przypadku mocnego pyłu z klocków hamulcowych takie środki zwykle nie działają wystarczająco skutecznie. Co gorsza, przy niewłaściwym stężeniu mogą trwale uszkodzić felgi aluminiowe.
Znacznie lepszym rozwiązaniem są specjalne preparaty przeznaczone do felg aluminiowych i stalowych. Pozwalają skutecznie usunąć zabrudzenia, a jednocześnie nie niszczą materiału. Eksperci zalecają, by dokładnie czyścić felgi przynajmniej dwa razy w roku, najlepiej przy okazji wymiany opon na letnie i zimowe.
