Przejdź do treści

Trump rzucił bombę: „Ogłoszę Cieśninę Ormuz terytorium USA”. Iran odpowiada

Tagi:
16/08/2026 20:27 - AKTUALIZACJA 16/08/2026 20:29

Trump zaskoczył słowami o Cieśninie Ormuz. Sytuacja wokół Cieśniny Ormuz ponownie gwałtownie się zaostrzyła. Jedna z najważniejszych tras transportu ropy na świecie niemal zamarła, na wodach regionu dochodzi do kolejnych ataków na statki, a rozmowy dotyczące przywrócenia normalnego ruchu utknęły w martwym punkcie. W samym centrum konfliktu znalazły się Stany Zjednoczone i Iran. Najnowsza wypowiedź Donalda Trumpa wywołała szczególnie ostrą reakcję Teheranu i może jeszcze bardziej podgrzać atmosferę wokół strategicznego szlaku.

Trump zaskoczył słowami o Cieśninie Ormuz

Donald Trump podczas piątkowego przemówienia w Garden City w stanie Nowy Jork wygłosił deklarację, która natychmiast odbiła się szerokim echem.

„Po tym, jak skończymy pokonywać Iran, który jest bardzo mocno pokonany, wkrótce ogłoszę Cieśninę Ormuz terytorium Stanów Zjednoczonych”.

Amerykański prezydent dodał również:

„Mamy blokadę. Żaden statek nie przepłynie, jeśli my tego nie chcemy”.

Wypowiedź Trumpa była tym bardziej zaskakująca, że w jej trakcie prezydent się roześmiał. Chwilę później podkreślił jednak, że mówi poważnie.

Biały Dom tłumaczy słowa prezydenta

Wkrótce pojawiły się informacje, że deklaracja Trumpa nie oznacza formalnej zmiany amerykańskiej polityki. Według doniesień amerykańskich mediów wysoki rangą przedstawiciel Białego Domu przekazał, że prezydent żartował. Miał również nie prowadzić z doradcami rozmów dotyczących faktycznego uznania Cieśniny Ormuz za terytorium USA. Te wyjaśnienia nie uspokoiły jednak sytuacji. Iran potraktował słowa Trumpa bardzo poważnie.

Iran odpowiada: „Była, jest i pozostanie irańska”

Ostra odpowiedź nadeszła z Teheranu. Kazem Gharibabadi, zastępca ministra spraw zagranicznych Iranu, stwierdził, że Cieśnina Ormuz „była irańska, jest irańska i pozostanie irańska”. Irański przedstawiciel podkreślił również, że decyzja dotycząca zamknięcia i ponownego otwarcia strategicznego szlaku ma należeć do Iranu.

W kolejnej wypowiedzi Gharibabadi odniósł się bezpośrednio do amerykańskiej presji, twierdząc, że Cieśniny Ormuz nie można przejąć za pomocą wpisu w mediach społecznościowych ani lotniskowca.

Przez cieśninę przepływa dziś zaledwie kilka statków

Za ostrymi słowami polityków kryje się wyjątkowo poważna sytuacja na morzu. Według danych firmy Kpler, cytowanych przez Reuters, w piątek przez Cieśninę Ormuz przepłynęły zaledwie dwa statki. Nie odnotowano przy tym żadnego transportu ropy naftowej. Dla porównania, przed rozpoczęciem wojny przez ten strategiczny szlak przechodziło ponad 130 jednostek dziennie.

Niektóre statki mogą wprawdzie wyłączać transpondery, dlatego dane dotyczące ruchu nie muszą obejmować wszystkich jednostek. Skala różnicy pokazuje jednak, jak poważnie zakłócony został transport morski.

Kolejne ataki na tankowce

Napięcie zwiększyły także nowe incydenty z udziałem tankowców. Zjednoczone Emiraty Arabskie oskarżyły Iran o ataki na statki należące do państwowego koncernu naftowego ADNOC. Według Associated Press w czwartek wieczorem dwa tankowce zostały zaatakowane przy użyciu dronów. Nie było ofiar, a zgłoszone uszkodzenia miały być niewielkie. W piątek odnotowano kolejny incydent dotyczący jednostki ADNOC. Reuters podał, że był to już trzeci podobny przypadek w ciągu niespełna tygodnia.

Negocjacje w sprawie otwarcia Ormuzu utknęły

Jednocześnie nie widać szybkiego przełomu dyplomatycznego. Iran informował wcześniej, że rozmowy prowadzone przy udziale Omanu dotyczące nowych korytarzy morskich znajdują się w końcowej fazie. Teheran uzależnia jednak ponowne otwarcie cieśniny od amerykańskich ustępstw. Wśród irańskich żądań znajdują się między innymi zniesienie sankcji oraz rekompensaty za straty powstałe w wyniku wojny.

Waszyngton z kolei sygnalizuje możliwość utrzymywania blokady morskiej Iranu przez nieokreślony czas. Oznacza to, że perspektywa szybkiego powrotu do normalnego ruchu przez Ormuz ponownie się oddaliła. Przeczytaj także: „Będziemy bombardować i niszczyć”. Trump składa ostre oświadczenie w sprawie Iranu

Dlaczego Cieśnina Ormuz jest tak ważna?

Znaczenie tego miejsca wykracza daleko poza konflikt pomiędzy USA i Iranem. Przed wojną przez Cieśninę Ormuz przechodziła około jedna piąta światowego dziennego handlu ropą oraz znaczna część transportu skroplonego gazu ziemnego. Każde poważniejsze ograniczenie ruchu w tym miejscu może więc odbić się na światowych rynkach energii. Już teraz widać reakcję inwestorów. W piątek cena ropy Brent wzrosła do około 88,50 dolara za baryłkę, natomiast amerykańska ropa WTI kosztowała około 82,81 dolara.

Jeżeli blokada i ograniczenia w transporcie utrzymają się dłużej, presja na ceny energii może jeszcze wzrosnąć. Dla światowej gospodarki oznaczałoby to kolejne źródło niepewności, a dla konfliktu USA–Iran jeszcze większą stawkę.