Przejdź do treści

UE wprowadza nowy obowiązek w samochodach. Przepisy wejdą w życie w lipcu 2026

05/05/2026 17:47 - AKTUALIZACJA 02/06/2026 11:52
UE wprowadza nowy obowiązek w samochodach

UE wprowadza nowy obowiązek w samochodach: Tym razem chodzi o rozwiązanie, które ma zwiększyć bezpieczeństwo na drogach i pomóc kierowcom w krytycznych sytuacjach. Nowy wymóg dotyczy hamowania, ale nie chodzi o zwykły układ znany z każdego auta. System ma reagować wtedy, gdy człowiek może nie zdążyć zrobić tego na czas. To oznacza, że producenci samochodów będą musieli dostosować swoje modele do nowych przepisów UE.

UE wprowadza nowy obowiązek w samochodach

UE wprowadza nowy obowiązek w samochodach

Od 7 lipca 2026 roku w Unii Europejskiej zacznie obowiązywać kolejny etap przepisów dotyczących bezpieczeństwa w samochodach. Chodzi o regulacje wynikające z rozporządzenia UE 2019/2144, które stopniowo wprowadza nowe wymagania dla pojazdów dopuszczanych do ruchu. Tym razem najważniejsza zmiana dotyczy systemów, które mają reagować szybciej niż człowiek.
Nowy obowiązek obejmie wyłącznie nowo rejestrowane samochody. To oznacza, że właściciele starszych aut nie będą musieli niczego montować ani przerabiać. Przepisy nie działają wstecz, dlatego kierowcy używanych pojazdów nie muszą obawiać się dodatkowych kosztów.

Samochód sam wykryje zagrożenie

Najważniejszą nowością będzie obowiązkowy rozszerzony system awaryjnego hamowania. Jego zadaniem jest rozpoznawanie sytuacji, w których może dojść do kolizji. System ma wykrywać nie tylko pojazdy jadące przed autem lub stojące na drodze, ale także pieszych i rowerzystów.

Jeśli samochód uzna, że zderzenie jest realnym zagrożeniem, najpierw ostrzeże kierowcę. Gdy reakcja człowieka będzie zbyt późna albo zbyt słaba, auto będzie mogło samodzielnie rozpocząć hamowanie. Celem jest uniknięcie wypadku albo przynajmniej zmniejszenie jego skutków.

To szczególnie ważne w ruchu miejskim, gdzie do niebezpiecznych sytuacji dochodzi bardzo szybko. Pieszy wchodzący na jezdnię, rowerzysta pojawiający się w martwym punkcie czy nagle zatrzymujące się auto przed maską — właśnie w takich momentach system ma dać kierowcy dodatkowe sekundy na reakcję.

Zmiana nie dotyczy wszystkich samochodów

Nowy obowiązek nie oznacza, że od lipca 2026 roku każdy samochód na drogach będzie musiał mieć taki system. Przepisy obejmą nowo rejestrowane auta osobowe i lekkie pojazdy użytkowe w Unii Europejskiej.

Starsze samochody nadal będą mogły jeździć bez tych rozwiązań. Nie będzie też obowiązku doposażania ich w systemy automatycznego hamowania. Zmiana dotyczy przede wszystkim producentów oraz nowych modeli trafiających na rynek.

Te światła będą obowiązkowe w autach

Chwila nieuwagi na autostradzie często kończy się wypadkiem. Aby zmniejszyć ryzyko takich zdarzeń, Unia Europejska wprowadza nowe wymagania techniczne. Od 7 lipca 2026 roku wszystkie nowo rejestrowane samochody osobowe będą musiały być wyposażone w adaptacyjne światło hamowania.
System działa przy prędkościach powyżej 50 km/h i uruchamia się podczas gwałtownego hamowania. Wtedy światło hamowania zaczyna szybko migać, ostrzegając kierowców jadących z tyłu. Przy zwykłym hamowaniu działa natomiast tak jak dotychczas. Czytaj więcej: Nowe rozporządzenie UE wchodzi w życie. Te światła będą obowiązkowe w autach

Ułamki sekund mogą uratować życie

Choć może wydawać się, że migające światło hamowania to drobiazg, w praktyce może mieć duże znaczenie. Według danych przywoływanych przez niemieckie media system może skrócić czas reakcji kierowcy jadącego z tyłu średnio o około 0,2 sekundy.

Przy dużych prędkościach to realna różnica. Przy 80 km/h droga zatrzymania może skrócić się o około 4,4 metra, a przy 100 km/h nawet o około 5,5 metra. To często dystans, który decyduje o tym, czy dojdzie do zderzenia.

Największe znaczenie takie rozwiązanie ma na autostradach, drogach szybkiego ruchu i w gęstym ruchu, gdzie kierowcy jadą blisko siebie. Migające światło może sprawić, że osoba jadąca z tyłu zareaguje szybciej i mocniej naciśnie hamulec.

UE chce ograniczyć liczbę wypadków

Automatyczne hamowanie to tylko jeden z elementów większego pakietu. Od lipca 2026 roku nowe auta mają być wyposażane także w inne systemy wspomagające kierowcę. Wśród nich znajdują się m.in. inteligentny asystent prędkości, bardziej zaawansowany system utrzymania pasa ruchu, rejestrator danych zdarzeń oraz system ostrzegający przed spadkiem koncentracji kierowcy.

Celem tych zmian jest dalsze ograniczenie liczby wypadków na europejskich drogach. Szczególny nacisk położono na ochronę pieszych, rowerzystów i innych niechronionych uczestników ruchu. To właśnie oni najczęściej odnoszą najpoważniejsze obrażenia w zderzeniach z samochodami. Przeczytaj także: Zakaz podlewania ogrodów. Nowe, surowe przepisy dla milionów Niemców zaczynają obowiązywać

Podobne rozwiązania trafiają także do rowerów

Co ciekawe, funkcje przypominające adaptacyjne światło hamowania pojawiają się również w nowoczesnych rowerach i e-bike’ach. Niektóre tylne lampki potrafią rozpoznać nagłe zmniejszenie prędkości i automatycznie świecić mocniej albo krótko migać.

Takie rozwiązanie ma ostrzegać kierowców jadących z tyłu, że rowerzysta hamuje. W zatłoczonym ruchu miejskim może to znacząco poprawić widoczność i bezpieczeństwo. W Niemczech przy zakupie takiego oświetlenia ważne jest jednak, aby zwracać uwagę na dopuszczenie StVZO, czyli zgodność z tamtejszymi przepisami.

Co to oznacza dla kierowców?

Dla osób planujących zakup nowego auta po 7 lipca 2026 roku oznacza to, że samochody będą jeszcze mocniej naszpikowane elektroniką. Z jednej strony może to podnieść poziom bezpieczeństwa, z drugiej — zwiększy znaczenie prawidłowego działania czujników, kamer i systemów wspomagania.

Kierowcy starszych aut nie muszą jednak nic robić, uspokaja Chip.de. Nowe przepisy nie nakładają na nich obowiązku modernizacji pojazdu. Zmiana będzie najbardziej odczuwalna dla producentów oraz osób kupujących fabrycznie nowe samochody w Unii Europejskiej.