Przejdź do treści

UE wycofuje się z zakazu! Nowe auta spalinowe po 2035 znów możliwe

Tagi:
03/12/2025 16:16 - AKTUALIZACJA 03/12/2025 16:18
UE wycofuje się z silników spalinowych

EU wywołała polityczne trzęsienie ziemi, sygnalizując odejście od wcześniej planowanego zakazu rejestracji nowych aut spalinowych po 2035 roku. Zmiana kursu, o której jako pierwszy poinformował dziennik Handelsblatt, wywołała natychmiastową debatę w branży motoryzacyjnej, a także wśród polityków odpowiedzialnych za przyszłość europejskiej transformacji energetycznej. Według europejskich urzędników nowe samochody spalinowe mają pozostać na rynku, o ile będą zasilane paliwami niskoemisyjnymi. Punktem zapalnym całej dyskusji okazał się list kanclerza Friedrich Merz wysłany do przewodniczącej Komisji Ursula von der Leyen. Polityczna presja oraz obawy o konkurencyjność przemysłu sprawiły, że Bruksela zaczęła szukać kompromisu między elektromobilnością, a wysokoefektywnymi silnikami spalinowymi i paliwami alternatywnymi.

UE wycofuje się z silników spalinowych

UE wycofuje się z silników spalinowych: co się zmienia po 2035?

Według wysokich rangą urzędników Komisji, w tym unijnego komisarza ds. transportu Apostolos Tzitzikostas, europejskie instytucje skłaniają się ku pełnej technologicznej otwartości. W rozmowie z mediami podkreślono, że celem jest zachowanie równowagi między klimatem, gospodarką i stabilnością społeczną. Oznacza to, że nowe auta spalinowe po 2035 roku nadal będą dopuszczane, jeżeli spełnią wymogi dotyczące emitowania minimalnych ilości CO₂ i będą korzystać z E-paliw, biopaliw lub innych paliw niskoemisyjnych, donosi Handelsblatt.

Zapowiedź ta stanowi istotny zwrot względem decyzji z 2023 roku, która jednoznacznie zakładała, że od 2035 roku każde nowe auto musi być zeroemisyjne. W praktyce miało to oznaczać koniec klasycznego silnika spalinowego. Teraz jednak Komisja otwarcie rozważa złagodzenie przepisów, a branża motoryzacyjna zyskuje dodatkowy czas na dostosowanie się.
Przeczytaj także: Nowe przepisy pogrzebią miliony aut. Nawet sprawne pojazdy mogą zostać wycofane z ruchu

Dlaczego nastąpiła zmiana? Gospodarka, presja polityczna i technologia

W centrum całej decyzji znalazł się list kanclerza Merza, który zaapelował o uwzględnienie wysokoefektywnych silników spalinowych w przyszłych normach flotowych. W ocenie Komisji argument, że europejska motoryzacja musi pozostać konkurencyjna wobec Chin, był szczególnie przekonujący. Urzędnicy przyznają, że geopolityczne napięcia oraz gwałtowny rozwój azjatyckiej e-motoryzacji zmieniają układ sił na rynku.

Komisja pracuje również nad pakietem mającym wzmocnić europejskich producentów, m.in. poprzez nowe kryteria preferencyjne dla firm działających na kontynencie. Jednocześnie zapowiedziano przegląd celu redukcji CO₂ dla aut osobowych i flot firmowych.

Nowy kierunek został pozytywnie odebrany nie tylko przez rządy państw członkowskich, ale również przez branżę, która od dawna apelowała o realizm technologiczny oraz zachowanie miejsc pracy w sektorze silników spalinowych.

Plusy i minusy decyzji: co zyskują kierowcy, a co zagraża klimatowi?

Zmiana kursu niesie ze sobą szereg korzyści, ale także poważnych wyzwań.

Korzyści dla rynku i kierowców:

  • Większa swoboda wyboru – dostępne będą auta elektryczne, hybrydy i nowoczesne spalinowe.
  • Nowe auta spalinowe nadal na rynku – pod warunkiem korzystania z paliw niskoemisyjnych.
  • Ochrona miejsc pracy w fabrykach układów spalinowych.
  • Mniejsza presja na gwałtowne przejście do elektromobilności, co stabilizuje rynek.

Wyraźne zagrożenia i ryzyka:

  • E-paliwa pozostaną bardzo drogie, szacunkowo ponad 3 euro za litr.
  • Europa ma znikome moce produkcyjne syntetycznych paliw, co rodzi niepewność dostaw.
  • E-paliwa są skrajnie nieefektywne energetycznie – auto spalinowe zużywa 5–6 razy więcej energii niż elektryk, co pogarsza ślad węglowy.
  • Biopaliwa budzą kontrowersje przez wykorzystanie gruntów rolnych.
  • Rynek stanie się bardziej złożony, a producenci mogą opóźniać inwestycje w e-mobilność.