
UE alarmuje w sprawie air fryerów. Air fryery w ostatnich latach stały się jednym z najbardziej popularnych urządzeń kuchennych w Europie. Szybkie przygotowanie posiłków, brak konieczności używania dużej ilości tłuszczu i wygoda sprawiły, że trafiły do milionów domów. Dziś jednak coraz częściej mówi się nie o ich funkcjonalności, ale o potencjalnym zagrożeniu, które może kryć się w ich wnętrzu. Unia Europejska przygląda się bowiem substancjom używanym w częściach urządzeń, które w przyszłości mogą doprowadzić do ograniczeń, a nawet wycofania części modeli z rynku. Sprawa nie jest jeszcze przesądzona, ale kierunek zmian staje się coraz bardziej wyraźny.

UE alarmuje w sprawie air fryerów. Niewidzialny składnik budzi niepokój
W centrum uwagi znajdują się tzw. PFAS, czyli per- i polifluorowane substancje chemiczne. Wykorzystuje się je między innymi w powłokach nieprzywierających, które znajdują się w wielu urządzeniach kuchennych, w tym w air fryerach. Ich zadaniem jest ułatwienie gotowania i czyszczenia, jednak problem polega na ich trwałości. Substancje te praktycznie nie ulegają rozkładowi w środowisku i mogą kumulować się w organizmach żywych. Z tego powodu określane są często jako „wieczne chemikalia” i od lat znajdują się pod obserwacją instytucji zajmujących się zdrowiem i środowiskiem.
Bruksela przygotowuje przepisy, które mają ograniczyć stosowanie wybranych PFAS w produktach przeznaczonych dla konsumentów. Zgodnie z obecnymi planami pierwsze zmiany mają wejść w życie w październiku 2026 roku. Nie będzie to jeszcze całkowity zakaz air fryerów, ale początek stopniowego procesu regulacyjnego. Ograniczenia mogą dotyczyć przede wszystkim materiałów używanych w powłokach, co w praktyce wymusi zmiany technologiczne u producentów.
Dlaczego PFAS są problemem?
PFAS to ogromna grupa syntetycznych związków chemicznych, które charakteryzują się wyjątkową odpornością na wysoką temperaturę, tłuszcz i wodę. To właśnie ta cecha sprawiła, że znalazły zastosowanie w wielu produktach codziennego użytku. Jednocześnie ich stabilność chemiczna powoduje, że nie rozkładają się w naturalnym środowisku i mogą pozostawać w nim przez dziesiątki lat. Badania wskazują, że mogą przenikać do organizmu człowieka i kumulować się w nim przez długi czas, co budzi coraz większe obawy naukowców i regulatorów. Przeczytaj także: Pilne wycofanie air fryera ze sprzedaży. Urządzenie może się zapalić
Co to oznacza dla użytkowników air fryerów?
Dla osób korzystających z air fryerów nadchodzące zmiany mogą oznaczać przede wszystkim większą uwagę przy zakupach nowych urządzeń. Już teraz na rynku pojawiają się modele reklamowane jako wolne od PFAS, często z powłokami ceramicznymi. Są one postrzegane jako bezpieczniejsza alternatywa, choć zwykle droższa. Konsumenci, którzy posiadają już urządzenia z tradycyjnymi powłokami, nie muszą się obawiać natychmiastowych zakazów użytkowania, jednak eksperci zwracają uwagę na konieczność ostrożności przy uszkodzeniach powłok i przegrzewaniu sprzętu.
Producenci pod presją zmian
Firmy produkujące sprzęt AGD od dłuższego czasu przygotowują się na możliwe zaostrzenia przepisów. Wprowadzają alternatywne technologie, które mają zastąpić klasyczne powłoki zawierające PFAS. Zmiana ta nie jest jednak prosta, ponieważ jak podaje Merkur, nowe materiały wymagają innych procesów produkcyjnych i często podnoszą koszty. Mimo to trend jest wyraźny, a kierunek rozwoju rynku wskazuje na stopniowe odchodzenie od tradycyjnych rozwiązań.
