
Całkowite zamknięcie A1 w Niemczech 17 grudnia 2025: Na autostradzie A1 w Niemczech doszło do poważnego wypadku, który doprowadził do całkowitego zamknięcia trasy w rejonie Bremy. Służby wprowadziły objazdy, jednak kierowcy muszą liczyć się z wielokilometrowymi korkami i dużymi utrudnieniami w ruchu. Policja apeluje o cierpliwość i – jeśli to możliwe – omijanie tego odcinka.

Całkowite zamknięcie A1 w Niemczech 17 grudnia 2025
Do poważnego wypadku doszło dzisiaj, 17 grudnia w godzinach porannego szczytu komunikacyjnego. Ciężarówka przewożąca materiały niebezpieczne wjechała w tył korka, w wyniku czego konieczne było całkowite zamknięcie trasy. Skutki dla ruchu drogowego są ogromne. Do zdarzenia doszło na A1 w rejonie Bremy. Ciężarówka z cysterną, w której znajdowała się żrąca substancja chemiczna, uderzyła w stojące na końcu korka pojazdy. Policja natychmiast zamknęła autostradę w kierunku Hamburga na odcinku między węzłem Stuhr a zjazdem Brinkum.
Niebezpieczny ładunek utrudnia usunięcie skutków wypadku
Jak informują służby, czas trwania zamknięcia autostrady jest trudny do oszacowania. Niemiecki automobilklub ADAC podaje, że autostrada będzie zamknięta do godziny 20.00, jednak nie jest wykluczone, że potrwa to dłużej. Problemem jest niebezpieczny ładunek – żrący siarczan chlorku żelaza. Zanim wrak pojazdu zostanie usunięty, substancja musi zostać przepompowana do innego zbiornika, co znacznie wydłuża działania służb.
Przeczytaj także: Wydano pilne ostrzeżenie dla wszystkich kierowców w Niemczech: w te dni lepiej nie wyruszać w trasę
Kilometry korków i ogromne opóźnienia
Już około godziny 9:00 ADAC informował o ośmiokilometrowym korku oraz co najmniej 55 minutach opóźnień. Zalecany objazd wyznaczono trasą U27, jednak również tam tworzą się zatory.
25-letni kierowca ciężko ranny
W wyniku zderzenia 25-letni kierowca ciężarówki został ciężko ranny. Jak podaje policja, młody mężczyzna zbyt późno zauważył stojący w korku ciągnik siodłowy prowadzony przez 51-letniego kierowcę z Polski i uderzył w jego naczepę. Kierowca został zakleszczony w zniszczonej kabinie, skąd musieli go uwolnić strażacy z ochotniczej straży pożarnej w Stuhr. Na miejscu udzielono mu pomocy medycznej, po czym trafił do szpitala. Według aktualnych informacji jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Straty sięgają co najmniej 100 tysięcy euro
Ciągnik siodłowy 25-latka uległ całkowitemu zniszczeniu, a jego naczepa została poważnie uszkodzona. Na szczęście nie doszło do wycieku niebezpiecznej substancji. Straty materialne oszacowano na co najmniej 100 tysięcy euro. Drugi kierowca ciężarówki nie odniósł obrażeń i mógł kontynuować jazdę, podaje TOnline.de.
