
W 2026 roku podróż między Londynem a Nowym Jorkiem może skrócić się do zaledwie dwóch godzin. Ponad dwadzieścia lat po ostatnim rejsie legendarnego Concorde’a lotnictwo ponaddźwiękowe szykuje wielki powrót. Jak informują branżowe portale, na kultowej trasie przez Atlantyk mają pojawić się superszybkie odrzutowce nowej generacji, określane mianem „Concorde 2.0”. Za projektem stoi firma Fly-Concorde Ltd, która przy wsparciu międzynarodowych ekspertów chce zrewolucjonizować transatlantyckie podróże.

Superszybki, cichszy i przyjazny środowisku
Nowy Concorde nie tylko pobije rekordy prędkości, ale wyznaczy też nowe standardy ekologiczne. Maszyna będzie napędzana zrównoważonym paliwem lotniczym, a zastosowanie ultralekkich materiałów pozwoli zredukować jej wagę o połowę w porównaniu z pierwowzorem. Największą innowacją jest jednak radykalna redukcja hałasu – nowoczesne technologie mają wyeliminować charakterystyczne „soniczne boomy”, które kiedyś ograniczały loty Concorde’a do tras nad oceanem. Dzięki temu naddźwiękowe podróże będą możliwe również nad lądem, co do tej pory było zabronione.
Loty z Londynu do Nowego Jorku w 2 godziny
Pierwsze komercyjne loty mają wystartować w 2026 roku, dokładnie pół wieku po debiucie oryginalnego Concorde’a na trasie transatlantyckiej. Przelot z Londynu do Nowego Jorku potrwa około dwóch godzin, natomiast podróż z Los Angeles do Waszyngtonu zajmie około dwóch i pół godziny. Dla porównania – obecnie pokonanie tych dystansów zajmuje od sześciu do siedmiu godzin. Na początku bilety będą dostępne głównie dla pasażerów biznesowych i klasy premium, ale twórcy projektu liczą, że w miarę rozwoju technologii ceny spadną i szybkie loty staną się dostępne dla szerszego grona podróżnych.
Przeczytaj też: To koniec swobodnych wakacji? 10 zmian, które czekają turystów od 2026 roku
Dziedzictwo Concorde’a – legenda, która inspiruje nowe pokolenia
Oryginalny Concorde, wycofany z eksploatacji w 2003 roku, był symbolem luksusu i inżynierskiej odwagi. Na jego pokładzie podróżowali celebryci, przywódcy państw i członkowie rodzin królewskich – od Micka Jaggera po królową Elżbietę II. – pisze dailymail.co.uk. Nowa generacja samolotów ma być hołdem dla tej legendy, łącząc prestiż dawnych lat z nowoczesnymi wymaganiami. Równolegle trwają testy amerykańskiego samolotu NASA X-59, nazywanego „Synem Concorde’a”, który ma łączyć naddźwiękową prędkość z niemal całkowitą ciszą.
