
WHO ostrzega przed szybko rozprzestrzeniającą się epidemią: Światowa Organizacja Zdrowia ostrzega przed gwałtownie pogarszającą się sytuacją epidemiczną. Liczba zakażeń i zgonów szybko rośnie, a rzeczywista skala kryzysu może być znacznie większa, niż pokazują oficjalne statystyki. Służby medyczne mają coraz większe trudności z ustalaniem źródeł nowych przypadków, co wskazuje, że transmisja choroby częściowo wymknęła się spod kontroli. Dodatkowym problemem jest brak zatwierdzonej szczepionki i skutecznego leczenia dla wykrytego wariantu wirusa.

WHO ostrzega przed szybko rozprzestrzeniającą się epidemią. Liczba zakażeń i zgonów gwałtownie rośnie
Dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia Tedros Adhanom Ghebreyesus poinformował, że obecne ognisko jest już trzecią największą epidemią tego typu w historii. Jak podkreślił, szczególnie niepokojące jest tempo, w jakim przybywa nowych zakażeń.
Według szefa WHO epidemia rozwija się szybciej niż wszystkie wcześniejsze ogniska choroby. Sytuacja pogarsza się w alarmującym tempie, a służby medyczne w wielu regionach przestają nadążać z identyfikowaniem źródeł zakażeń i monitorowaniem kontaktów osób chorych.
Z najnowszych danych wynika, że potwierdzono już ponad 2 tys. przypadków, a liczba zgonów wzrosła do około 796. W części regionów nie udaje się już ustalić, gdzie i w jaki sposób doszło do zakażenia. Zdaniem ekspertów może to oznaczać, że transmisja wirusa częściowo wymknęła się spod kontroli.
Przeczytaj także: Ebola rozprzestrzenia się w kolejnym kraju. WHO: „Wirus przekracza granice”
Brak szczepionki utrudnia walkę z epidemią
Obecne ognisko wywołuje szczep Bundibugyo, zaliczany do rzadziej występujących odmian wirusa Ebola. W odróżnieniu od niektórych innych wariantów dla tego szczepu nie ma obecnie zatwierdzonej szczepionki ani leczenia ukierunkowanego bezpośrednio na wirusa.
W trybie pilnym testowane są terapie eksperymentalne, jednak ich skuteczność i dostępność pozostają ograniczone. Oznacza to, że najważniejszym narzędziem w walce z epidemią nadal jest szybkie wykrywanie chorych, izolowanie przypadków, monitorowanie osób mających kontakt z zakażonymi oraz kontrolowanie nowych ognisk.
WHO ostrzega, że bez skutecznej szczepionki zatrzymanie epidemii może potrwać znacznie dłużej. Każde opóźnienie w wykryciu zakażenia zwiększa ryzyko dalszego przenoszenia wirusa w rodzinach, lokalnych społecznościach i placówkach medycznych.
Konflikty i brak pieniędzy paraliżują działania służb
Walkę z epidemią utrudniają również konflikty zbrojne, masowe przemieszczanie się ludności oraz ograniczony dostęp do części regionów. Zespoły medyczne nie zawsze mogą bezpiecznie dotrzeć do chorych, przeprowadzić testy i odnaleźć osoby, które miały kontakt z zakażonymi.
Poważnym problemem pozostaje także niedostateczne finansowanie. Brakuje personelu, środków ochrony, laboratoriów, leków oraz transportu umożliwiającego szybkie przewożenie pacjentów i próbek do badań.
Od początku epidemii zakażenie wykryto u ponad 100 pracowników ochrony zdrowia. Sytuację dodatkowo komplikują protesty personelu medycznego związane z niewypłaconymi pensjami. Strajki i nieobecność części pracowników zakłócają funkcjonowanie ośrodków leczenia i osłabiają już przeciążony system opieki zdrowotnej.
Rzeczywista liczba zakażeń może być wielokrotnie wyższa
Eksperci WHO obawiają się, że oficjalne statystyki pokazują jedynie część rzeczywistej skali epidemii. Chikwe Ihekweazu, dyrektor Programu ds. Sytuacji Kryzysowych w Zdrowiu WHO, powiedział agencji
AP News, że rzeczywista liczba zakażeń może być od dwóch do czterech razy wyższa niż oficjalnie podawana. W wielu społecznościach chorzy docierają do placówek służby zdrowia z opóźnieniem lub umierają bez wykonania testu.
Powodem są problemy z testowaniem i rejestrowaniem przypadków. W wielu społecznościach pacjenci trafiają do ośrodków medycznych dopiero w zaawansowanym stadium choroby. Zdarza się również, że zakażeni umierają w domach lub trudno dostępnych miejscowościach, zanim zostaną przebadani.
Niepełne dane utrudniają ocenę kierunków rozprzestrzeniania się wirusa i właściwe rozmieszczenie zespołów medycznych. Mogą też sprawiać, że część nowych ognisk jest wykrywana z dużym opóźnieniem.
Epidemia Ebola w Demokratycznej Republice Konga
Światowa Organizacja Zdrowia potwierdziła, że chodzi o epidemię Eboli w Demokratycznej Republice Konga. W połowie maja sytuacja została uznana przez WHO za zagrożenie zdrowia publicznego o znaczeniu międzynarodowym.
Organizacje międzynarodowe oraz lokalne władze próbują ograniczyć dalsze rozprzestrzenianie się choroby poprzez nadzór epidemiologiczny, testowanie podejrzanych przypadków, monitorowanie kontaktów i stosowanie eksperymentalnych metod leczenia.
Największym wyzwaniem pozostaje jednak dotarcie do wszystkich potencjalnie zakażonych oraz odbudowanie zaufania mieszkańców do służb medycznych. Bez szybkiego zwiększenia finansowania, ochrony personelu i dostępu do regionów objętych konfliktem opanowanie epidemii może okazać się niezwykle trudne.
