
Więcej pociągów między Polską a Niemcami – Podróżni korzystający z połączeń kolejowych między Polską a Niemcami mają ostatnio sporo powodów, by uważniej śledzić rozkłady jazdy. Oferta wyraźnie się zmienia: od tego lata można dojechać bezpośrednim pociągiem z Polski aż na lotnisko we Frankfurcie nad Menem, a teraz szykuje się kolejna ważna zmiana. PKP Intercity rozszerza siatkę swoich połączeń z Polski do Niemiec.

Jak informuje niemiecki dziennik „Tagesspiegel”, polski przewoźnik złożył już wniosek do Urzędu Transportu Kolejowego. Jeśli uzyska zgodę, w rozkładzie pojawią się trzy dodatkowe połączenia. Dla pasażerów oznaczałoby to przede wszystkim większy wybór godzin podróży i zlikwidowanie długiej przerwy w wieczornych kursach. Na drodze do realizacji tych planów stoi jednak poważna przeszkoda – remonty i zamknięcia linii kolejowych po niemieckiej stronie granicy.
Więcej pociągów między Polską a Niemcami
Obecnie Berlin-Warszawa-Express kursuje siedem razy dziennie. „Tagesspiegel”, powołując się na branżowy portal „Rynek Kolejowy”, informuje, że PKP Intercity zamierza zwiększyć liczbę połączeń do dziesięciu na dobę.
Plan zakłada uruchomienie jednego dodatkowego pociągu rano oraz dwóch wieczorem. Z Warszawy nowe składy miałyby odjeżdżać około godz. 8.00, 16.00 i 19.00.
Zmiana byłaby szczególnie odczuwalna dla osób wyjeżdżających z Berlina. Obecnie pociągi do Warszawy kursują mniej więcej co dwie godziny do około 17.30. Później następuje długa przerwa – kolejny skład odjeżdża dopiero około 20.30. Dodatkowe połączenie pozwoliłoby ją zlikwidować.
Czas przejazdu między stolicami ma pozostać bez zmian i wynosić około pięciu godzin. Pociągi nadal zatrzymywałyby się m.in. we Frankfurcie nad Odrą, Rzepinie, Świebodzinie, Zbąszynku, Poznaniu, Koninie i Kutnie.
Nie wiadomo jeszcze, czy nowe połączenia uda się wprowadzić już przy najbliższej zmianie rozkładu jazdy. Wniosek PKP Intercity musi zostać zaakceptowany przez Urząd Transportu Kolejowego, a – jak zwraca uwagę „Tagesspiegel” – sytuację komplikują planowane inwestycje infrastrukturalne.
Z Polski bezpośrednio na lotnisko we Frankfurcie

Plany PKP Intercity to niejedyna tegoroczna nowość dla pasażerów podróżujących koleją między Polską a Niemcami. 25 czerwca Leo Express uruchomił nowe międzynarodowe połączenie prowadzące przez Polskę, Czechy i Niemcy. .
Trasa liczy ponad 1300 kilometrów i należy do najdłuższych bezpośrednich połączeń kolejowych w Europie. Pociąg wyrusza z Przemyśla, a następnie jedzie m.in. przez Kraków, Ostrawę, Pragę, Drezno, Lipsk i Erfurt do Frankfurtu nad Menem. Co szczególnie istotne dla podróżnych z Polski, końcowym przystankiem jest stacja dalekobieżna na lotnisku we Frankfurcie. Czytaj także: Nowy pociąg z Polski do Niemiec już kursuje na całej trasie. Koniec z przesiadkami
Połączenie jest obsługiwane raz dziennie w każdym kierunku. W składzie znajdują się także wagony z miejscami do leżenia, co ma ułatwić podróż na tak długiej trasie.
Remonty w Niemczech komplikują plany przewoźników
Choć oferta połączeń między Polską a Niemcami rośnie, problemem pozostaje stan infrastruktury i prowadzone po niemieckiej stronie prace. „Tagesspiegel” zwraca uwagę przede wszystkim na linię Berlin–Frankfurt nad Odrą, czyli najważniejszą trasę kolejową łączącą niemiecką stolicę z Polską.
Utrudnienia pasażerowie odczuwają już teraz. Obecnie pociągi EC między Berlinem a Warszawą nie kursują na całej trasie, ponieważ Deutsche Bahn zamknęła na czas wakacyjnych prac odcinek po niemieckiej stronie. Podróżni muszą korzystać z autobusowej komunikacji zastępczej. Według informacji przytoczonych przez „Tagesspiegel” Berlin-Warszawa-Express ma ponownie kursować normalnie od wtorku, 25 sierpnia.
Jeszcze większe problemy mogą pojawić się w kolejnych latach. Deutsche Bahn planuje generalny remont trasy Berlin–Frankfurt nad Odrą. Według dotychczasowych zapowiedzi w 2029 roku linia może zostać całkowicie zamknięta nawet na dziewięć miesięcy. Plany te spotkały się już z ostrą krytyką władz Brandenburgii, samorządów i organizacji gospodarczych.
Utrudnienia także na trasie do Szczecina
Problemy dotyczą również innych połączeń z Polską. Przedłuża się modernizacja linii prowadzącej do Szczecina. Drugie torowisko po niemieckiej stronie miało być gotowe w 2025 roku, ale termin zakończenia inwestycji przesunięto na grudzień 2027 roku. Na części trasy pasażerowie nadal muszą korzystać z autobusów zastępczych.
„Tagesspiegel” przypomina również o Kolei Wschodniej prowadzącej przez Kostrzyn nad Odrą. Linia pozostaje jednotorowa i niezelektryfikowana, dlatego nie może obecnie służyć jako pełnowartościowa trasa objazdowa dla pociągów Berlin-Warszawa-Express.
Jeśli wniosek PKP Intercity zostanie zaakceptowany, między Warszawą a Berlinem będzie mogło kursować dziesięć pociągów dziennie zamiast obecnych siedmiu. Dla pasażerów byłaby to znacząca poprawa. Paradoksalnie największą przeszkodą w dalszym rozwoju połączeń między Polską a Niemcami może się jednak okazać nie brak zainteresowania przewoźników, lecz przeciągające się remonty po niemieckiej stronie granicy.
