
Oszustwa na Bookingu pod lupą Unii Europejskiej. Tysiące fałszywych ofert noclegowych, nieistniejące hotele i podejrzane wiadomości z żądaniem dodatkowych płatności – to tylko część problemów, którymi zajęła się Komisja Europejska. W środę, 21 października, Bruksela wszczęła formalne dochodzenie wobec jednego z największych portali rezerwacyjnych na świecie. Podejrzenia są poważne: platforma mogła nie zapewniać użytkownikom wystarczającej ochrony przed przestępcami. Jeśli zarzuty się potwierdzą, firmie grozi gigantyczna kara finansowa.

Oszustwa na Bookingu pod lupą Unii Europejskiej
Jeden z najpopularniejszych na świecie portali do rezerwacji hoteli i apartamentów znalazł się w centrum poważnej afery. Komisja Europejska rozpoczęła 21 października 2026 roku formalne postępowanie wobec Booking.com, podejrzewając, że platforma nie podejmuje wystarczających działań, aby chronić klientów przed oszustwami.
Jak informują niemiecki dziennik BILD oraz agencja Reuters, dochodzenie dotyczy przede wszystkim fałszywych ofert noclegowych, prób wyłudzania pieniędzy oraz sposobu zabezpieczania danych osobowych klientów.
Skala problemu może być ogromna. Według przedstawicielki Komisji Europejskiej w całej Europie występują tysiące fałszywych ogłoszeń dotyczących hoteli i apartamentów. Sam Booking.com odnotował gwałtowny wzrost liczby oszukańczych ofert. Bruksela chce teraz ustalić, czy firma zrobiła wystarczająco dużo, aby zapobiec takim praktykom.
Nieistniejące hotele i apartamenty. Tak oszuści wyłudzają pieniądze
Jednym z najpoważniejszych problemów są fikcyjne oferty noclegowe. Przestępcy zamieszczają ogłoszenia dotyczące hoteli lub apartamentów, które w rzeczywistości nie istnieją albo do których nie mają żadnych praw.
Oferta może wyglądać wiarygodnie: atrakcyjne zdjęcia, szczegółowy opis, dogodna lokalizacja i korzystna cena. Turysta dokonuje rezerwacji, wpłaca pieniądze i jest przekonany, że wszystko przebiegło prawidłowo. Dopiero później może się okazać, że zarezerwowany nocleg w ogóle nie istnieje. W takiej sytuacji podróżny ryzykuje nie tylko utratę pieniędzy, lecz także pozostanie bez zakwaterowania, często w obcym kraju.
Komisja Europejska bada, czy Booking.com skutecznie identyfikuje i usuwa takie ogłoszenia oraz w jaki sposób weryfikuje podmioty oferujące noclegi.
Przeczytaj także: Była pracownica Booking.com ostrzega turystów. Na to uważaj przy rezerwacji wakacji
Oszuści mogą znać szczegóły rezerwacji. Niebezpieczne wiadomości do klientów
Kolejny problem dotyczy bezpieczeństwa danych osobowych użytkowników. Śledczy chcą ustalić, jakie informacje Booking.com udostępnia właścicielom obiektów noclegowych i czy są one odpowiednio chronione. Jest to szczególnie istotne w przypadku oszustw polegających na wysyłaniu fałszywych wiadomości dotyczących rezerwacji. Przestępcy mogą podszywać się pod hotel lub obsługę platformy i żądać natychmiastowego dokonania dodatkowej płatności.
Wiadomości bywają bardzo przekonujące. Mogą zawierać nazwę hotelu, termin pobytu, dane rezerwacji i informację, że w przypadku braku zapłaty nocleg zostanie anulowany. Klient, obawiając się utraty rezerwacji, może kliknąć przesłany link i przekazać pieniądze oszustom.
Komisja Europejska sprawdza, czy rozwiązania stosowane przez platformę wystarczająco ograniczają ryzyko takich przestępstw.
Bruksela sprawdza również reklamy na Booking.com
Postępowanie nie ogranicza się do fałszywych noclegów i prób wyłudzania pieniędzy. Komisja Europejska analizuje również sposób prezentowania płatnych ofert w wynikach wyszukiwania. Niektóre obiekty mogą uzyskać lepszą widoczność na platformie dzięki dodatkowym opłatom.
Unijni urzędnicy chcą ustalić, czy użytkownicy są wystarczająco jasno informowani, że określona oferta pojawia się wysoko na liście ze względu na płatną promocję. Przejrzystość reklam jest jednym z obowiązków wynikających z europejskiego aktu o usługach cyfrowych (Digital Services Act – DSA).
Booking.com grozi gigantyczna kara. Nawet 6 procent światowego obrotu
Konsekwencje postępowania mogą być dla firmy bardzo poważne. Jeśli Komisja Europejska stwierdzi naruszenie przepisów DSA, Booking.com może zostać ukarany grzywną wynoszącą nawet 6 procent jego całkowitego rocznego światowego obrotu. To potencjalnie ogromna kwota, biorąc pod uwagę międzynarodową skalę działalności portalu.
Unijna komisarz odpowiedzialna za sprawy cyfrowe Henna Virkkunen podkreśliła, że Europejczycy powinni mieć możliwość rezerwowania wakacji bez obaw o oszustwa. Firma Booking.com, której siedziba znajduje się w Amsterdamie, zapowiedziała współpracę z europejskimi organami prowadzącymi dochodzenie. Postępowanie ma być kontynuowane w kolejnych miesiącach.
Rezerwujesz nocleg przez Booking.com? Na te sygnały trzeba uważać
W związku z doniesieniami o oszustwach podróżni powinni zachować szczególną ostrożność podczas dokonywania rezerwacji. Eksperci ds. cyberbezpieczeństwa zalecają przede wszystkim:
- Sprawdzanie opinii o obiekcie, zwłaszcza jeśli oferta jest wyjątkowo tania lub pojawiła się niedawno.
- Unikanie płatności poza oficjalną platformą, szczególnie gdy właściciel obiektu prosi o przelew na prywatne konto.
- Nieklikanie podejrzanych linków przesyłanych SMS-em, e-mailem lub przez komunikatory.
- Weryfikowanie dodatkowych żądań płatności bezpośrednio w oficjalnej aplikacji lub poprzez obsługę klienta.
- Zachowanie szczególnej ostrożności wobec wiadomości wywierających presję czasu, np. grożących natychmiastowym anulowaniem rezerwacji.
Warto pamiętać, że nawet wiadomość zawierająca prawidłowe szczegóły pobytu nie musi być autentyczna.
Najważniejsze jest to, aby nie przekazywać danych karty płatniczej ani pieniędzy za pośrednictwem niezweryfikowanych linków.
