
Samochody elektryczne częściej pojawiają się na drogach, ale ich popularność wciąż rośnie nierównomiernie. Najnowsze badania ujawniają zaskakujący schemat, który pokazuje, kto naprawdę decyduje się na zakup auta elektrycznego, a kto mimo entuzjazmu wciąż się waha. Dane pochodzące z HUK E-Barometer pokazują, jakie czynniki mają kluczowe znaczenie w podjęciu decyzji o zakupie.

Wspólna cecha właścicieli elektryków
Badania pokazują, że aż 81 procent prywatnych właścicieli samochodów elektrycznych w Niemczech ma jedną kluczową cechę. Są właścicielami domów. Dane oparte na ubezpieczeniach ponad 14 milionów pojazdów wskazują, że posiadanie własnej nieruchomości znacząco zwiększa szanse na zakup auta elektrycznego. Osoby posiadające garaż lub wiatę samochodową są prawie dwukrotnie bardziej skłonne do posiadania elektryka niż osoby parkujące na ulicy.
Kluczowym czynnikiem jest oczywiście możliwość instalacji własnej ładowarki ściennej. Domowe ładowanie jest wygodne, przewidywalne i tańsze niż korzystanie z publicznych stacji ładowania. Brak takiej infrastruktury sprawia, że osoby mieszkające w blokach i wynajmujące mieszkania często wahają się z decyzją o przejściu na elektromobilność.
Przeczytaj także: Japoński gigant ogłasza pilną akcję serwisową. Ostrzega przed koszmarem dla kierowców
Miasta pełne entuzjazmu, ale bez realnej zmiany
Co ciekawe, największy entuzjazm wobec samochodów elektrycznych panuje w dużych miastach. W metropoliach liczących ponad 500 tysięcy mieszkańców aż 59 procent respondentów ocenia auta elektryczne jako dobre lub bardzo dobre. Poza dużymi miastami ten odsetek wynosi 45 procent.
Jednak nie przekłada się to na realne zakupy. W 2025 roku mieszkańcy piętnastu największych miast Niemiec rzadziej przesiadali się na samochody elektryczne niż średnia krajowa. Wskaźnik konwersji wyniósł tam 4,6 procent, podczas gdy średnia krajowa osiągnęła 5,5 procent. Głównym powodem jest niższy poziom własności nieruchomości w miastach. Właściciele domów są trzy razy bardziej skłonni posiadać elektryka niż najemcy bez własnej nieruchomości.
Bawaria bastionem elektromobilności
Najwyższe wskaźniki konwersji z aut spalinowych na elektryczne odnotowano na obszarach wiejskich, szczególnie w Bawarii. Jedenaście z piętnastu powiatów o najwyższych wskaźnikach konwersji znajduje się właśnie tam. Powiat Starnberg osiągnął wskaźnik konwersji na poziomie 10 procent, a udział samochodów elektrycznych we flocie wyniósł 6,6 procent. To ponad dwukrotnie więcej niż w Düsseldorfie, który jest liderem w Nadrenii Północnej-Westfalii.
Tuż za Starnbergiem plasują się Erlangen Höchstadt i Ebersberg z wynikami 9,6 procent. Eksperci podkreślają, że poprawa infrastruktury ładowania w miastach, zwłaszcza dla osób parkujących na zewnątrz, może znacząco zwiększyć popularność pojazdów elektrycznych.
Lojalność wobec marki
Oprócz sytuacji mieszkaniowej ogromne znaczenie ma lojalność wobec marki. Ponad jedna czwarta kierowców przesiadłaby się na samochód elektryczny tylko wtedy, gdy ich ulubiona marka zaoferowałaby odpowiedni model. Wśród osób pokonujących ponad 10 tysięcy kilometrów rocznie oraz rodzin z dziećmi odsetek ten rośnie do ponad jednej trzeciej. W przypadku osób o wysokich dochodach netto przekraczających 5000 euro miesięcznie aż 52 procent deklaruje przywiązanie do marki jako kluczowy czynnik.
W rankingu faktycznych przerzuceń na samochody elektryczne prowadzi Volkswagen z wynikiem 13,4 procent. Zaskoczeniem jest drugie miejsce Skody z 8,2 procent, napędzane sukcesem modelu Elroq, która wyprzedziła BMW z wynikiem 7,9 procent. Dla producentów bez przodujących modeli elektrycznych oznacza to realne ryzyko utraty lojalnych klientów.
Badanie HUK E-Barometer opiera się na danych ubezpieczeniowych HUK Coburg obejmujących ponad 14 milionów pojazdów oraz reprezentatywnym badaniu online przeprowadzonym we współpracy z YouGov na próbie 4078 uczestników.
