Przejdź do treści

W tych wyborach na burmistrza nikt nie jest na liście kandydatów. Mimo to, mieszkańcy pójdą do urn

Tagi:
27/09/2025 08:37 - AKTUALIZACJA 27/09/2025 08:37
Wybory na burmistrza bez kandydata

To nie żart, a prawdziwa polityczna sensacja w Saksonii. W gminie Neschwitz (powiat Bautzen) mieszkańcy pójdą w niedzielę do urn, aby wybrać nowego burmistrza. Problem w tym, że na kartach wyborczych… nie będzie żadnego nazwiska.

Wybory na burmistrza bez kandydata

Wybory na burmistrza bez kandydata. Jak do tego doszło?

Podczas pierwszej tury wyborów 7 września jedynym oficjalnym kandydatem był Martin Scholze, bezpartyjny handlarz z sąsiedniej miejscowości Puschwitz. Miał zmierzyć się wyłącznie z „pustym okienkiem”, czyli możliwością oddania głosu przeciwko niemu.
Przeczytaj także: „Królicza dżuma” rozprzestrzenia się w Niemczech. Jest niebezpieczna także dla ludzi

Ku zaskoczeniu wielu, aż 51,63 proc. wyborców (przy frekwencji 47 proc.) skreśliło puste pole lub dopisało własne propozycje. Scholze przegrał i tym samym stracił szansę na stanowisko.
– „Nagle pojawił się ogromny sprzeciw, często bardzo personalny” – przyznał Scholze w rozmowie z mediami. Dodał, że część mieszkańców nie akceptowała jego kandydatury, bo pochodzi z Puschwitz, choć obie miejscowości i tak są wspólnie zarządzane.

Ostatecznie, po medialnych atakach, Scholze wycofał swoją kandydaturę i zapowiedział działania prawne wobec oszczerczych publikacji.

Kto zostanie nowym burmistrzem?

Obecny burmistrz, Gerd Schuster, odchodzi na emeryturę, a nowego włodarza trzeba wyłonić. Ponieważ na niedzielnym głosowaniu nie ma oficjalnych kandydatów, mieszkańcy będą mogli własnoręcznie dopisać nazwisko osoby, którą chcą widzieć na tym stanowisku.

Za faworytkę uchodzi Juliane Mazalla, bezpartyjna mistrzyni ceremonii pogrzebowych, która w poprzednich wyborach zdobyła 15,5 proc. poparcia.
– „Nie planowałam kariery w polityce” – mówi Mazalla z uśmiechem. – „Ale jeśli mieszkańcy okażą mi zaufanie, podejmę się tego zadania”, podaje tag24.de.

Wybory pełne emocji

Sytuacja w Neschwitz pokazuje, jak szczególne mogą być lokalne wybory w Niemczech. Zamiast klasycznej rywalizacji politycznej, mieszkańcy dostali możliwość realnego wyboru „pomiędzy kimś a nikim”.

Już w niedzielę okaże się, czy społeczność 2300 osób zdecyduje się zaufać Juliane Mazalli, czy może pojawi się zupełnie nowa, niespodziewana kandydatura dopisana ręcznie na kartach do głosowania.