Przejdź do treści

Wybuch ptasiej grypy w Niemczech. Eksperci biją na alarm: „Skutki mogą być poważne dla wszystkich”

Tagi:
27/10/2025 15:28 - AKTUALIZACJA 27/10/2025 15:59
Ptasia grypa w Niemczech

W Niemczech wykryto nowe ogniska ptasiej grypy, a sytuacja zaczyna budzić poważny niepokój. Eksperci ostrzegają, że wirus może rozprzestrzeniać się szybko i mieć szerokie konsekwencje. Władze już podjęły pierwsze działania, ale skala zagrożenia wciąż rośnie. Niepokój widać także wśród producentów żywności. To może być dopiero początek większego problemu, który odczują także konsumenci.

Ptasia grypa w Niemczech

Ptasia grypa w Niemczech

Ptasia grypa w Niemczech rozprzestrzenia się w zawrotnym tempie. Jej szczyt wciąż nie został osiągnięty, a już teraz zlikwidowano setki tysięcy sztuk drobiu. Coraz więcej gospodarstw jest dotkniętych epidemią, a eksperci ostrzegają przed dalszym wzrostem liczby przypadków. W branży drobiarskiej rosną obawy o możliwe podwyżki cen żywności, zwłaszcza jaj i mięsa drobiowego.
Robert Schmack, przewodniczący Bawarskiego Związku Producentów Drobiu, ostrzegł w rozmowie z Bayerischer Rundfunk, że ceny jaj i drobiu już teraz są wysokie, a dalsze podwyżki są całkiem możliwe. — „Wzrost cen jaj nawet o połowę nie jest wykluczony” — powiedział. Jednocześnie uspokoił, że puste półki w supermarketach raczej nie grożą, choć w sprzedaży może pojawić się mniej jaj z chowu ekologicznego i wolnowybiegowego. Schmack sprzeciwia się importowi jaj z zagranicy, podkreślając, że Niemcy chcą polegać na własnej produkcji.

Nieco więcej optymizmu wyraził Hans-Peter Goldnick, prezes Centralnego Związku Niemieckiego Przemysłu Drobiarskiego. Jego zdaniem gwałtownych wzrostów cen w najbliższym czasie nie należy się spodziewać — pod warunkiem, że gospodarstwa ściśle przestrzegają zasad bioasekuracji. — „Jeśli utrzymamy wirusa z dala od ferm, zapewnimy wystarczającą ilość drobiu i jaj także w okresie świątecznym” — powiedział.
Przeczytaj także: Wydano pilne ostrzeżenie dla prawie całych Niemiec: „Nie wychodź z domu. Zagrożenie życia jest realne”

Goldnick zwrócił uwagę, że większość gęsi sprzedawanych w Niemczech pochodzi z importu — tylko 20% produkcji jest krajowa, a aż 80% pochodzi z Polski i Węgier. Dlatego sytuacja w całej Europie może mieć wpływ na ceny. Zaznaczył, że najbliższe tygodnie będą kluczowe, a rozwój sytuacji zależy od rozprzestrzeniania się wirusa w okresie migracji dzikich ptaków.

Minister rolnictwa Alois Rainer zaapelował do Unii Europejskiej o skoordynowane działania. — „Tegoroczny wybuch ptasiej grypy wśród dzikich ptaków jest wyjątkowo silny. Wspólna strategia jest absolutnie niezbędna” — podkreślił. Rząd chce ograniczyć wpływ epidemii na rolnictwo i handel poprzez jak najskuteczniejsze działania zapobiegawcze.

Według danych Instytutu Friedricha Loefflera, do tej pory ponad 500 tysięcy ptaków hodowlanych zostało zabitych, a liczba ognisk rośnie. Instytut ostrzega, że migracja dzikich ptaków zwiększa ryzyko dalszego rozprzestrzeniania się wirusa, a sytuacja wciąż jest „bardzo dynamiczna”.

Eksperci przypominają, że podobny kryzys miał miejsce rok temu w USA — ceny jaj poszybowały wtedy w górę, a w wielu sklepach pojawiły się puste półki. W Niemczech władze chcą zrobić wszystko, by uniknąć powtórzenia tego scenariusza.