
Z Niemiec wyjeżdża rekordowa liczba obywateli, a coraz większa część z nich nie planuje już powrotu. Najnowsze badania pokazują wyraźną zmianę, która zaczyna niepokoić ekonomistów i pracodawców. Szczególnie często o wyjeździe myślą osoby z wysokimi kwalifikacjami i ponadprzeciętnymi zarobkami. Co sprawia, że coraz więcej Niemców decyduje się szukać swojej przyszłości poza granicami kraju?

Z Niemiec wyjeżdża rekordowa liczba specjalistów
Według najnowszych danych niemieckiego urzędu statystycznego Destatis, w ubiegłym roku ponad 288 tysięcy Niemców wyprowadziło się za granicę. To najwyższy wynik od początku prowadzenia statystyk. Szczególnie niepokojące są jednak wyniki reprezentatywnego badania przeprowadzonego przez portal rekrutacyjny Indeed. Wynika z niego, że dwie trzecie pracowników w Niemczech rozważa podjęcie pracy za granicą, a niemal jedna trzecia już aktywnie przeglądała oferty lub wysyłała aplikacje.
Jeszcze bardziej alarmujące są deklaracje dotyczące przyszłości. Spośród osób zainteresowanych wyjazdem aż 77 procent przyznaje, że chciałoby przenieść się za granicę na wiele lat lub nawet na stałe. Coraz częściej nie jest to więc czasowa emigracja, lecz świadoma decyzja o rozpoczęciu nowego życia poza Niemcami.
Najbogatsi i najlepiej wykształceni wyjeżdżają najczęściej
Badanie pokazuje również, że największą skłonność do emigracji wykazują osoby o najwyższych dochodach. Wśród gospodarstw domowych osiągających co najmniej 6 tysięcy euro miesięcznego dochodu ponad połowa respondentów przyznała, że w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy szukała pracy za granicą lub analizowała zagraniczny rynek zatrudnienia.
To zjawisko zaczyna budzić coraz większy niepokój ekonomistów. Jak przypomina WELT, jeszcze kilka lat temu eksperci z Instytutu Gospodarki Niemieckiej (IW) oceniali, że emigracja Niemców nie będzie miała większego wpływu na gospodarkę. Dziś ich stanowisko wyraźnie się zmieniło. W rozmowie z gazetą ekonomista Wido Geis-Thöne ostrzega, że kraj może tracić osoby, które stanowią fundament jego rozwoju gospodarczego. To właśnie wysoko wykwalifikowani specjaliści, menedżerowie i eksperci odpowiadają za innowacje, rozwój przedsiębiorstw oraz konkurencyjność niemieckiej gospodarki.
Największym zainteresowaniem cieszą się Stany Zjednoczone, Szwajcaria i Wielka Brytania. Poszukiwane są przede wszystkim stanowiska w marketingu, branży technologicznej, logistyce i hotelarstwie. Wielu kandydatów zwraca uwagę na możliwość pracy w środowisku międzynarodowym, elastyczne formy zatrudnienia oraz łatwiejszą zmianę ścieżki kariery.
Nie chodzi już tylko o pieniądze
Choć niższe podatki pozostają jednym z najważniejszych argumentów, nie są najczęściej wskazywanym powodem wyjazdu. Ponad połowa badanych przyznała, że liczy przede wszystkim na wyższą jakość życia. Dla 41,5 procent respondentów kluczowe znaczenie mają niższe podatki i składki, natomiast jedynie co czwarty ankietowany uważa, że za granicą łatwiej będzie awansować.
To pokazuje, że dla wielu specjalistów atrakcyjniejsze okazują się warunki codziennego życia niż sama możliwość szybszego rozwoju zawodowego. Z kolei największymi atutami Niemiec pozostają elementy związane z bezpieczeństwem. Respondenci najczęściej wskazywali bliskość rodziny i znajomych, ochronę wynikającą z prawa pracy oraz system socjalny. Są to jednak wartości, które nie zawsze wystarczają, by zatrzymać najbardziej ambitnych pracowników.
Przeczytaj także: Europa ma nowego lidera? Niemiecki „Spiegel”: „Polska to nowe Niemcy”
Eksperci ostrzegają, że jeśli trend się utrzyma, Niemcy mogą stanąć przed jednym z najpoważniejszych wyzwań ostatnich lat. Kraj już dziś zmaga się z niedoborem wykwalifikowanych pracowników, a jednocześnie coraz trudniej będzie nie tylko zatrzymać własnych specjalistów, lecz także przekonać do pozostania wysoko wykwalifikowanych cudzoziemców. Dane Destatis pokazują, że w ubiegłym roku do Niemiec wróciło o 97 tysięcy mniej obywateli, niż z nich wyjechało. To najgorszy bilans od 2017 roku i kolejny sygnał, że odpływ talentów staje się dla niemieckiej gospodarki realnym problemem.
