
Zatrzymania Polaków na granicy z Niemcami trwają: Niemiecka policja federalna przeprowadziła kolejną akcję kontrolną na granicy, która zakończyła się serią zatrzymań. Funkcjonariusze sprawdzili czterech Polaków, dwóch z nich trafiło prosto do więzienia. Niemieckie służby nie mają litości. Funkcjonariusze podkreślają, że kontrole będą kontynuowane, a osoby ukrywające się przed wymiarem sprawiedliwości nie mają szans na uniknięcie odpowiedzialności.

Zatrzymania Polaków na granicy z Niemcami trwają
Pierwszy z zatrzymanych – 33-letni Polak podróżujący A11 busem z polskimi tablicami – został rozpoznany dzięki rutynowej weryfikacji w bazach danych. Mężczyzna miał do zapłacenia 850 euro grzywny za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu. Uregulował należność na miejscu, unikając w ten sposób 28 dni więzienia, po czym mógł kontynuować podróż.
Znacznie poważniejsza była sytuacja drugiego mężczyzny, 39-letniego Polaka podróżującego jako pasażer samochodu z niemiecką rejestracją. W jego przypadku system wykazał aż trzy aktywne wpisy prokuratur – w Augsburgu, Schweinfurcie i Hanau. Mężczyzna był poszukiwany m.in. za kradzieże i uszkodzenie ciała, a ze względu na nieuiszczoną karę w wysokości 2351,77 euro, został zatrzymany i przewieziony do zakładu karnego w Neustrelitz, gdzie spędzi 65 dni.
Następne zatrzymanie miało miejsce w miejscowości Schwennenz. Policjanci zauważyli 38-letniego Polaka przemieszczającego się pieszo i postanowili go wylegitymować. Okazało się, że mężczyzna figuruje w aż czterech aktywnych wpisach, w tym w jednym nakazie aresztowania wydanym przez prokuraturę w Mannheim za kradzież. Ponieważ nie był w stanie zapłacić 1800 euro grzywny oraz dodatkowych kosztów, został przewieziony do więzienia, gdzie spędzi 90 dni. Równolegle poszukiwały go też prokuratury w Chemnitz, Arnsbergu i Stuttgarcie.
Przeczytaj również: Kolejna seria zatrzymań Polaków na granicy z Niemcami. Policja nie miała dla nich litości
Ostatni z zatrzymanych, 53-letni Polak, również figurował w systemie jako osoba poszukiwana za kradzież na wniosek prokuratury w Stralsundzie. Dzięki opłaceniu kary w wysokości 390 euro, uniknął 13-dniowej kary więzienia i został zwolniony.
Niemiecka policja podkreśla, że podobne akcje będą kontynuowane, a wzmożone kontrole na granicach mają na celu wyłapywanie osób ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości. Funkcjonariusze przypominają, że systemy wymiany informacji między państwami działają coraz sprawniej, dlatego – jak podkreślają – „nikt, kto jest poszukiwany, nie przejedzie niezauważony”.
