Przejdź do treści
Home » Zdrowie » Koronawirus w Niemczech: Niemcy celowo zarażają się wirusem, bo nie chcą płacić za testy

Koronawirus w Niemczech: Niemcy celowo zarażają się wirusem, bo nie chcą płacić za testy

Koronawirus w Niemczech: Mieszkańcy powiatu Miesbach w Niemczech celowo zarażają się koronawirusem, aby uniknąć konieczności płacenia za kolejne testy. Tak przynajmniej twierdzi dr Florian Meier, który zdradził swoje podejrzenia w rozmowie z Merkur.de

koronawirus w niemczech

Zdjęcie ilustracyjne / Unsplash.com

Zachorowalność w powiecie Miesbach niemal codziennie osiąga nowe rekordy. W wywiadzie dla Merkur.de dr Florian Meier wyjaśnił, dlaczego jego zdaniem ludzie sami się do tego przyczyniają i co oznacza to dla miejscowego szpitala.

W przeszłości odbywały się przyjęcia różyczkowe, na których małe dzieci miały złapać różyczkę” – zaczyna Meier. Jego zdaniem podobne precedensy odbywają się teraz – tym razem podobne imprezy organizują osoby zarażone koronawirusem. Wszystko po to, aby ludzie sami mogli zdobyć pozytywny wynik i przez kolejne sześć miesięcy cieszyć się statusem ozdrowieńca. Wtedy nie będą musieli płacić za regularne testy.

Lekarz podkreśla, że „oszustwa” dotyczą głównie młodych i niezaszczepionych osób. To oni chcą najczęściej wychodzić z domu, ale każda rozrywka wiąże się z dodatkowymi pieniędzmi wydanymi na testy. Status ozdrowieńca ma działać pozytywnie na ich portfele.

Koronawirus w Niemczech: Krytyczna sytuacja w Bawarii. Od 1 listopada 2021 r. zaczną obowiązywać nowe restrykcje

Meier przyznaje, że informacje o „koronawirusowych imprezach” pozyskał z wiarygodnych dla niego źródeł – do tej pory, z wiadomych przyczyn, nikt oficjalnie się do nich nie przyznał. Według niego pogarszająca się w powiecie sytuacja mówi sama za siebie:

Zachorowalność w powiecie jest czterokrotnie wyższa niż średnia w Bawarii. Ale nie mamy ognisk w domach i nie mamy dużych skupisk jak po dyskotekach. Pozostają więc tylko zakażenia w sektorze prywatnym. Jeśli zaś spojrzymy na wiek, w którym dochodzi do wielu zakażeń, to są to młodzi ludzie, którzy wieczorami chcą wyjść z domu. Obie te rzeczy razem dają jasny obraz sytuacji.”

Koronawirus w Niemczech. Brak miejsc w szpitalach; łóżka zajmują młodzi ludzie

Lekarz zaznacza, że choć możliwość ciężkiego przebiegu infekcji spada wraz z wiekiem, to obecnie na oddział intensywnej terapii trafiają coraz młodsze osoby.Mówimy tu o zdrowych, wysportowanych ludziach w wieku dwudziestu i trzydziestu lat. Wielu z nich zmaga się z konsekwencjami przez wiele miesięcy. Zarażanie się w celu uzyskania praw jest bardzo lekkomyślne.”

Meier opowiedział także o zmniejszającej się liczbie wolnych łóżek w szpitalach. „Kiedy z piątku na sobotę pełniłem dyżur na pogotowiu, w całej Górnej Bawarii nie było ani jednego wolnego łóżka na intensywnej terapii. Nawet zwykłe infekcje są już w tym roku tak silne, jak zwykle w szczycie sezonu w styczniu i lutym.

Co dr Florian Meier sądzi o ewentualnym lockdownie? Jego zdaniem jest on nieunikniony – czwarta fala wygląda całkowicie inaczej niż trzy poprzednie.

Merkur.de, PolskiObserwator.de