
Znany producent samochodów ponownie wzywa kierowców do warsztatów. Problem dotyczy modeli z napędem hybrydowym typu plug-in, w których wykryto ryzyko poważnej usterki. W skrajnych przypadkach może ona doprowadzić nawet do pożaru pojazdu. Sprawdź, czy sprawa dotyczy także Twojego auta i co należy zrobić.

Ford wzywa kierowców do warsztatów
Ford rozszerzył akcję serwisową samochodów dotyczących modelu Kuga Plug-in Hybrid. W Niemczech problem dotyczy już ponad 74 tysięcy pojazdów, a globalnie aż ponad 240 tysięcy egzemplarzy wyprodukowanych w latach 2019 do 2023.
Przyczyną jest możliwy defekt baterii wysokiego napięcia, który może prowadzić do wewnętrznego zwarcia ogniw. W najgorszym scenariuszu grozi to utratą napędu, a nawet pożarem pojazdu. Niemiecki urząd komunikacyjny KBA potwierdził już kilka przypadków związanych z tym problemem, choć na szczęście nie odnotowano rannych. To nie pierwsza taka sytuacja. Już wcześniej producent podejmował działania w związku z tym samym błędem, jednak teraz zakres akcji został znacząco zwiększony.
Przeczytaj także: Eksperci biją na alarm: co drugi kierowca ciężarówki w Niemczech wyłącza systemy ratujące życie
Zalecenia dla kierowców
Do czasu wizyty w serwisie Ford zaleca przestrzeganie kilku zasad, które mogą zmniejszyć ryzyko awarii ne należy ładować baterii powyżej 80 procent. Warto korzystać wyłącznie z trybu Auto EV, który ogranicza obciążenie układu. Należy także zwracać szczególną uwagę na komunikaty pojawiające się na desce rozdzielczej. Jeśli pojawi się ostrzeżenie o konieczności zatrzymania pojazdu, należy jak najszybciej bezpiecznie się zatrzymać i opuścić samochód.
Według ekspertów rozwiązanie problemu może pojawić się dopiero w połowie 2026 roku. Do tego czasu kluczowe jest stosowanie się do zaleceń producenta.
Co zrobić krok po kroku
Jeśli Twój Ford znajduje się na liście objętej akcją serwisową, nie należy zwlekać z działaniem. Przede wszystkim trzeba sprawdzić oficjalne pismo od producenta lub komunikat z KBA, aby upewnić się, czy pojazd rzeczywiście kwalifikuje się do naprawy.
Kolejnym krokiem jest kontakt z autoryzowanym serwisem. Tylko taki punkt może przeprowadzić oficjalną naprawę i zgłosić ją do systemu. Sama usługa jest całkowicie bezpłatna, ponieważ wynika z odpowiedzialności producenta. W warsztacie instalowane jest aktualizacja oprogramowania systemu zarządzania baterią, które pozwala szybciej wykrywać nieprawidłowości. W przypadku wykrycia problemu konieczna może być nawet wymiana całego akumulatora wysokiego napięcia, podaje CHIP.
Na koniec warto zadbać o dokumentację potwierdzającą wykonanie naprawy. Może ona być istotna podczas sprzedaży auta lub w trakcie przeglądu technicznego. Ignorowanie takiej akcji serwisowej może prowadzić do poważnych konsekwencji, włącznie z wycofaniem pojazdu z ruchu.
