Przejdź do treści

„Zniszczymy wszystko”. Mocne ostrzeżenie z Rosji, Niemcy wzmacniają ochronę

Tagi:
18/08/2026 17:11 - AKTUALIZACJA 18/08/2026 17:11

Mocne ostrzeżenie z Rosji. Napięcie między Rosją a Zachodem ponownie przybiera na sile, a najnowsze sygnały z Moskwy wywołały reakcję w Berlinie. Niemcy wzmacniają ochronę strategicznej infrastruktury i ograniczają informacje o wojskowych transportach do Ukrainy. W tle pozostaje niepokojący incydent na ważnym lotnisku. Władze zapewniają, że nie zamierzają ustępować pod presją, ale sytuacja wymaga coraz większej ostrożności.

„Zniszczymy wszystko”. Mocne ostrzeżenie z Rosji

Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow zapowiedział zdecydowane działania przeciwko zachodniemu wsparciu dla Ukrainy. „Znacznie nasilimy nasze metody, aby zniszczyć wszystko, co z Zachodu zasila machinę wojenną Kijowa. I już to robimy” – powiedział szef rosyjskiej dyplomacji. Słowa te natychmiast przyciągnęły uwagę w Berlinie. Niemcy są bowiem jednym z najważniejszych europejskich państw wspierających Ukrainę militarnie.

Niemiecki rząd nie zamierza jednak zmieniać swojej polityki pod wpływem rosyjskich gróźb. „Groźby i oświadczenia wobec partnerów UE czy NATO nie są niczym nowym” – przekazała rzeczniczka niemieckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Podkreśliła również, że Berlin bierze takie komunikaty pod uwagę, ale nie zamierza się nimi zastraszać ani ograniczać pomocy dla Ukrainy.

Niepokój po wydarzeniach na lotnisku Leipzig/Halle

Rosyjskie słowa nabierają szczególnego znaczenia w związku z niedawnym incydentem na lotnisku Leipzig/Halle, jednym z ważnych węzłów logistycznych w Niemczech. W strefie bezpieczeństwa znaleziono drona wyposażonego w materiał wybuchowy. Maszyna znajdowała się w pobliżu samolotów cargo związanych z transportami do Ukrainy. Śledztwo w sprawie zdarzenia przejęła niemiecka Prokuratura Federalna. Władze traktują sprawę jako poważne zagrożenie dla infrastruktury transportowej i logistycznej.

Jednocześnie należy podkreślić, że Rosja nie została oficjalnie wskazana jako odpowiedzialna za ten incydent. Niemiecki rząd mówił o możliwym działaniu zagranicznych sił, natomiast nie zdecydował się publicznie przypisać ataku Moskwie. Rosyjska ambasada odrzuciła pojawiające się podejrzenia i stwierdziła, że incydent może być próbą sprowokowania Rosji i pogorszenia jej wizerunku.

Berlin przestaje ujawniać szczegóły transportów

W obliczu rosnących zagrożeń niemieckie Ministerstwo Obrony zmieniło podejście do informacji dotyczących transportów wojskowych. Berlin nie publikuje już szczegółowych danych dotyczących poszczególnych dostaw, ich terminów, ilości ani skali niektórych transportów.

Powód jest prosty: zbyt dokładne informacje mogłyby ułatwić potencjalnemu przeciwnikowi wykrycie tras oraz terminów przewozu i podjęcie próby ich zakłócenia. Niemieckie Ministerstwo Obrony zapewnia, że bezpieczeństwo dostaw jest na bieżąco oceniane wspólnie ze stroną ukraińską.

Politycy chcą mocniejszej odpowiedzi

Marie-Agnes Strack-Zimmermann, przewodnicząca Komisji Bezpieczeństwa i Obrony Parlamentu Europejskiego, uważa, że Niemcy powinny odpowiedzieć na rosyjskie groźby przede wszystkim poprzez zwiększenie własnych możliwości obronnych. Jej zdaniem kraj powinien stać się na tyle silny, aby słowa Ławrowa nie mogły wywierać żadnego wpływu na niemiecką politykę. Jednocześnie popiera dalsze wspieranie Ukrainy.

Podobne stanowisko prezentuje ekspertka SPD ds. obronności Siemtje Möller. Jej zdaniem Niemcy nie powinny reagować impulsywnie na kolejne ostre komunikaty z Moskwy. „Nie powinniśmy dać się ani sprowokować, ani zastraszyć tymi powtarzającymi się wojowniczymi groźbami” – oceniła. Przeczytaj także: Niemiecki generał podaje datę możliwego ataku Rosji na NATO. „Musimy być przygotowani”

Lotniska i infrastruktura pod większą ochroną

Debata w Berlinie coraz mocniej koncentruje się więc na ochronie infrastruktury krytycznej. Szczególne znaczenie mają lotniska, centra logistyczne oraz trasy wykorzystywane do przewozu pomocy wojskowej dla Ukrainy. Niemieckie władze podkreślają, że zagrożenie traktują poważnie, ale jednocześnie nie zamierzają pozwolić, aby rosyjskie deklaracje wpłynęły na podstawowe założenia ich polityki – podaje n-tv.

Na razie pozostaje również otwarte kluczowe pytanie dotyczące incydentu na Leipzig/Halle. Nie ma oficjalnego potwierdzenia, że za dronem z materiałem wybuchowym stała Rosja. Berlin analizuje jednak zagrożenie i wzmacnia ochronę infrastruktury, która może mieć znaczenie dla dalszego wsparcia Ukrainy.