
Na tysiącach stacji benzynowych w Niemczech przy dystrybutorach pojawiły się żółte plakaty z analizą cen paliw. To efekt unijnych przepisów, które Niemcy już wdrożyły. Zawarte na nich informacje mają pomóc kierowcom lepiej porównywać koszty i realnie oszczędzać na tankowaniu. Na tym jednak nie koniec. Niemieckie media zwracają uwagę, że zestawienie, które dziś rzuca się w oczy przy każdym tankowaniu, ma mieć jeszcze jeden cel — wpłynąć na decyzje kierowców przy wyborze kolejnego samochodu.

Żółte plakaty dla kierowców na stacjach w Niemczech. Co dokładnie pokazują?
Plakat jest prosty, ale bardzo konkretny. Pokazuje, ile kosztuje przejechanie 100 kilometrów przy różnych rodzajach napędu. Zestawienie obejmuje zarówno samochody małe i kompaktowe, jak i modele klasy średniej i wyższej. Plakaty są zmienione raz na kwartał. Jak informuje Ruhr24.de w aktualnej wersji (na podstawie cen z IV kwartału 2025) koszty wyglądają następująco:
- Super E5: 10,36 € / 13,64 €
- Super E10: 10,02 € / 13,19 €
- Diesel: 7,72 € / 8,37 €
- Autogaz (LPG): 7,14 € / 6,53 €
- Prąd: 5,00 € / 5,30 €
- Wodór: — / 13,25 €
To nie tylko informacja. Plakaty mają zmienić decyzje kierowców
Choć na pierwszy rzut oka to tylko zestawienie cen, cel wprowadzenia żółtych plakatów jest znacznie szerszy. Niemieckie media podkreślają, że takie porównanie kosztów nie jest przypadkowe. Umieszczono je dokładnie tam, gdzie kierowca podejmuje decyzję o tankowaniu — przy dystrybutorze. Różnice w cenach są na tyle wyraźne, że trudno je zignorować.
W praktyce oznacza to jedno: kierowcy mają nie tylko oszczędzać na bieżąco, ale także zacząć inaczej patrzeć na wybór samochodu.
Jak zauważa Ruhr24.de z zestawienia wynika, że w przypadku małych aut jazda na benzynie kosztuje ponad dwa razy więcej niż na prądzie. W klasie średniej dysproporcje są jeszcze większe. To właśnie te liczby — widoczne tuż przy dystrybutorze — mają skłonić kierowców do refleksji.
Przeczytaj także: Niemcy zmienili przepisy. W tych miastach sklepy są otwarte w niedziele
Skąd wzięły się żółte plakaty? To efekt przepisów UE
Wprowadzenie plakatów to konsekwencja unijnej dyrektywy, która zobowiązała państwa członkowskie do lepszego informowania kierowców o kosztach różnych źródeł napędu.
Niemcy wdrożyły te przepisy już w 2021 roku i należą do krajów, które zrobiły to najszybciej. Od tego czasu duże stacje benzynowe ( z więcej niż sześcioma dystrybutorami), mają obowiązek eksponowania takich informacji w widocznym miejscu.
Dane nie są przypadkowe — aktualizuje je co kwartał Federalne Ministerstwo Gospodarki. Uwzględniają one średnie ceny paliw oraz rzeczywiste zużycie najpopularniejszych modeli samochodów.
Konflikt na Bliskim Wschodzie a ceny paliw w Niemczech
Trzeba pamiętać, że dane na żółtych plakatach opierają się na cenach z końca 2025 roku. Tymczasem sytuacja na rynku paliw w ostatnich tygodniach wyraźnie się zmieniła. Z powodu konfliktu na Bliskim Wschodzie ceny znacząco poszły w górę. W niedzielę Diesel osiągnął średnio 2,338 euro za litr, a benzyna Super E10 około 2,150 euro. Czytaj więcej: Czarny tydzień na stacjach w Niemczech. Ceny paliw mogą pobić rekord
