
Żona poszkodowanego pasażera Ryanaira ujawnia nowe informacje: Chwile grozy na pokładzie samolotu Ryanaira z Grecji do Niemiec odbiły się szerokim echem na całym świecie. Teraz po raz pierwszy głos zabrała żona 61-letniego mężczyzny, który podczas lotu omal nie został wyciągnięty z samolotu przez uszkodzone okno. Jej relacja rzuca nowe światło na to, co działo się na pokładzie w najbardziej krytycznych chwilach.

Żona poszkodowanego pasażera Ryanaira ujawnia nowe informacje
Do zdarzenia doszło podczas lotu Ryanaira z greckich Salonik do Memmingen. Krótko po starcie w Boeingu 737 doszło do uszkodzenia jednego z okien, a gwałtowny spadek ciśnienia wywołał panikę wśród pasażerów. Jak informowaliśmy wcześniej, 61-letni obywatel Serbii siedzący przy oknie został częściowo wyciągnięty z samolotu. Załoga zdecydowała o natychmiastowym powrocie na lotnisko w Salonikach, a po awaryjnym lądowaniu poszkodowany trafił do szpitala. Teraz o tych wydarzeniach opowiedziała jego żona, Svetlana Grković. W rozmowie cytowanej przez Daily Mail przyznała, że przez kilka minut była przekonana, iż oboje mogą nie przeżyć.
– Od razu złapałam go za nogi. Pomyślałam tylko: jeśli umrzemy, to umrzemy razem. To było straszne – wspomina.
Jak relacjonuje kobieta, dramat trwał około pięciu minut. Przez cały ten czas nie puszczała męża, próbując utrzymać go wewnątrz samolotu. Po chwili do pomocy ruszyli także inni pasażerowie. Svetlana Grković podkreśliła, że chciałaby osobiście podziękować jednemu z podróżnych, który pomógł uratować życie jej męża. Według świadków ogromne znaczenie miało również to, że 61-latek miał zapięte pasy bezpieczeństwa. Gdyby nie one, skutki dekompresji mogłyby być jeszcze tragiczniejsze.
Przeczytaj także: Głośny huk i sekundy grozy na pokładzie Ryanaira. Pasażer omal nie wypadł przez uszkodzone okno
Poszkodowany nadal przebywa w szpitalu
Żona przekazała również nowe informacje o stanie zdrowia męża. Jak powiedziała, doznał poważnych obrażeń ręki oraz licznych oparzeń. W trakcie całego zdarzenia kilkakrotnie tracił przytomność, dlatego do dziś pamięta jedynie fragmenty tego, co wydarzyło się na pokładzie.
Przyczyna uszkodzenia okna wciąż nie została oficjalnie ustalona. Greckie media informowały, że jedną z analizowanych hipotez jest uderzenie elementu, który miał odłączyć się od silnika samolotu. Na razie jednak nie zostało to potwierdzone przez prowadzące dochodzenie służby ani przez przewoźnika.
